Mateusz · Czytania · Ewangeliarz o. Wojciecha Jędrzejewskiego

O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP

„Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa!”

MP3: posłuchaj... (kopiuj...)

W szóstym miesiącu posłał Bóg anioła Gabriela do miasta w Galilei, zwanego Nazaret, do Dziewicy poślubionej mężowi, imieniem Józef, z rodu Dawida; a Dziewicy było na imię Maryja. Anioł wszedł do Niej i rzekł: Bądź pozdrowiona, pełna łaski, Pan z Tobą, . Ona zmieszała się na te słowa i rozważała, co miałoby znaczyć to pozdrowienie. Lecz anioł rzekł do Niej: Nie bój się, Maryjo, znalazłaś bowiem łaskę u Boga. Oto poczniesz i porodzisz Syna, któremu nadasz imię Jezus. Będzie On wielki i będzie nazwany Synem Najwyższego, a Pan Bóg da Mu tron Jego praojca, Dawida. Będzie panował nad domem Jakuba na wieki, a Jego panowaniu nie będzie końca. Na to Maryja rzekła do anioła: Jakże się to stanie, skoro nie znam męża? Anioł Jej odpowiedział: Duch Święty zstąpi na Ciebie i moc Najwyższego osłoni Cię. Dlatego też Święte, które się narodzi, będzie nazwane Synem Bożym. A oto również krewna Twoja, Elżbieta, poczęła w swej starości syna i jest już w szóstym miesiącu ta, która uchodzi za niepłodną. Dla Boga bowiem nie ma nic niemożliwego. Na to rzekła Maryja: Oto Ja służebnica Pańska, niech Mi się stanie według twego słowa! Wtedy odszedł od Niej anioł. (Łk 1:26-38)

Zapamiętałem z rekolekcji, jak jeden ksiądz opowiadał o tym, jak chodził po szpitalu jako kapelan i w wielu salach po prostu nie był przyjmowany, albo był przyjmowany tak niechętnie z rezerwą. To podziałało na niego w następujący sposób: zaczął się snuć jak taki zbity pies wstydząc się tego, że tu w ogóle chodzi, że ludziom zawraca głowę. Mówi: zgarbiłem się, tak się przemykałem po korytarzach, nieśmiało pukałem do sal; aż w pewnym momencie zdałem sobie sprawę, że ja tutaj na piersiach noszę teraz ukrytego Boga Stwórcę nieba i ziemi, Boga który oddał swoje życie w hojnej miłości za każdego człowieka; że ja nie jestem byle kim teraz, w tej sytuacji, tylko w Jego Imieniu jako Jego dziecko, Jego sługa pomagam mu tutaj przyjść do tych ludzi; nie jestem byle kim - noszę w sobie i zanoszę ludziom Boga! To jest niesamowicie ważne, żeby odkryć naszą godność. Dzisiaj obchodzimy wspomnienie Matki Bożej Królowej, Matki Bożej, która nosiła w sobie Boga. Właśnie dlatego, że nosiła w sobie Boga Króla całego wszechświata nazywamy ją Królową. Ale my również jesteśmy Jego dziećmi - jesteśmy dziećmi, przyjaciółmi, sługami Króla. To nie jest byle co, dlatego każdego dnia przypomnijmy sobie o tym w modlitwie, żebyśmy z podniesioną głową - chociaż pełni pokory - reprezentowali Jego majestat w tym świecie, który tak bardzo Go potrzebuje.

© 1996–2003 Mateusz
·················
Mateusz · Czytania · Ewangeliarz o. Wojciecha Jędrzejewskiego