Mateusz · Czytania · Ewangeliarz o. Wojciecha Jędrzejewskiego

O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP

„Napełnijcie stągwie wodą!”

MP3: posłuchaj... (kopiuj...)

Trzeciego dnia odbywało się wesele w Kanie Galilejskiej i była tam Matka Jezusa. Zaproszono na to wesele także Jezusa i Jego uczniów. A kiedy zabrakło wina, Matka Jezusa mówi do Niego: Nie mają już wina. Jezus Jej odpowiedział: Czyż to moja lub Twoja sprawa, Niewiasto? Czyż jeszcze nie nadeszła godzina moja? Wtedy Matka Jego powiedziała do sług: Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie. Stało zaś tam sześć stągwi kamiennych przeznaczonych do żydowskich oczyszczeń, z których każda mogła pomieścić dwie lub trzy miary. Rzekł do nich Jezus: Napełnijcie stągwie wodą! I napełnili je aż po brzegi. Potem do nich powiedział: Zaczerpnijcie teraz i zanieście staroście weselnemu! Oni zaś zanieśli. A gdy starosta weselny skosztował wody, która stała się winem - nie wiedział bowiem, skąd ono pochodzi, ale słudzy, którzy czerpali wodę, wiedzieli - przywołał pana młodego i powiedział do niego: Każdy człowiek stawia najpierw dobre wino, a gdy się napiją, wówczas gorsze. Ty zachowałeś dobre wino aż do tej pory. Taki to początek znaków uczynił Jezus w Kanie Galilejskiej. Objawił swoją chwałę i uwierzyli w Niego Jego uczniowie. (J 2:1-11)

Bardzo ważnym odkryciem dla mnie było uświadomienie sobie, że celem mojego życia jest włączenie się w działanie Boga, ponieważ tylko Bóg swoim działaniem podtrzymuje ten świat w istnieniu, ale też tylko on przeobraża ten świat, potrafi usuwać zło, potrafi czynić go piękniejszym, potrafi wspierać, być potężną mocą w przemianie ludzkich serc na drodze do świętości i że moim powołaniem jest włączyć się w to działanie Boga. Dzisiaj widzimy Maryję, która się włącza w działanie Chrystusa i to włącza się z zaskakującą odwagą, niejako wymuszając na Bogu to, żeby On uczynił to, o co Ona Go prosi, to na czym Jej zależy. Widzimy też w świętych, widzimy to w ludziach największego formatu duchowego, jak potrafili wręcz z taką świętą bezczelnością wpraszać się w Boże sprawy, domagać się z niesamowitą pokorą tego, co im się wydawało jako ludziom oddanym, wierzącym, że Bóg powinien uczynić. To wszystko było w duchu wielkiej pokory i w wielkim pragnieniu, żeby się włączyć w działanie Boga. Swoją modlitwą, swoim pragnieniem, swoim wypowiedzianym pragnieniem: Panie Boże, ja chcę, żeby tak było, zależy mi na tym. Aż tak dalece możemy współdziałać z naszym Bogiem i On nam do tego daje prawo, tak jak Maryi, która była najpokorniejszą ze służebnic Pana.

© 1996–2003 Mateusz
·················
Mateusz · Czytania · Ewangeliarz o. Wojciecha Jędrzejewskiego