O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP
MP3: posłuchaj... (kopiuj...)
Ten bowiem Herod kazał pochwycić Jana i związanego trzymał w więzieniu, z powodu Herodiady, żony brata swego Filipa, którą wziął za żonę. Jan bowiem wypominał Herodowi: Nie wolno ci mieć żony twego brata. A Herodiada zawzięła się na niego i rada byłaby go zgładzić, lecz nie mogła. Herod bowiem czuł lęk przed Janem, znając go jako męża prawego i świętego, i brał go w obronę. Ilekroć go posłyszał, odczuwał duży niepokój, a przecież chętnie go słuchał. Otóż chwila sposobna nadeszła, kiedy Herod w dzień swoich urodzin wyprawił ucztę swym dostojnikom, dowódcom wojskowym i osobom znakomitym w Galilei. Gdy córka tej Herodiady weszła i tańczyła, spodobała się Herodowi i współbiesiadnikom. Król rzekł do dziewczęcia: Proś mię, o co chcesz, a dam ci. Nawet jej przysiągł: Dam ci, o co tylko poprosisz, nawet połowę mojego królestwa. Ona wyszła i zapytała swą matkę: O co mam prosić? Ta odpowiedziała: O głowę Jana Chrzciciela. Natychmiast weszła z pośpiechem do króla i prosiła: Chcę, żebyś mi zaraz dał na misie głowę Jana Chrzciciela. A król bardzo się zasmucił, ale przez wzgląd na przysięgę i biesiadników nie chciał jej odmówić. Zaraz też król posłał kata i polecił przynieść głowę jego. Ten poszedł, ściął go w więzieniu i przyniósł głowę jego na misie; dał ją dziewczęciu, a dziewczę dało swej matce. Uczniowie Jana, dowiedziawszy się o tym, przyszli, zabrali jego ciało i złożyli je w grobie. (Mk 6:17-29)
Niesamowicie barwna historia Heroda, pełna takich ekscytujących szczególików. Widzimy człowieka, który jest gruntownie nietrzeźwy. Najpierw dosłownie nietrzeźwy od alkoholu na imprezie, którą zorganizował. Nietrzeźwy całą aurą zabawy - jest upojony tą zabawą. Nietrzeźwy porządaniem, które się w nim uruchamia na widok młodej, ponętnej dziewczyny. I ten nietrzeźwy Herod podejmuje dzisiaj być może najbardziej nieprzytomną, nietrzeźwą decyzję w swoim życiu - składa szaloną obietnicę, której potem nie umie wycofać, nie umie się przyznać, że to było głupie i że wykonanie tej obietnicy będzie czymś okrutnym i nieludzkim, nie potrafi. Również w swojej ambicji aby być władcą, który jest zawsze wierny swojemu słowu, jest też nietrzeźwy - w tej ambicji, żeby nie wypaść źle przed swoimi gośćmi, żeby nie być posądzonym o niekonsekwencję. Człowiek nietrzeźwy, czyli ten, którego mózg, którego dusza jest zamroczona różnego rodzaju namiętnościami, podejmuje straszne decyzje, niszczące, nieodwołalne. Jeśli nie chcemy być ofiarami takich właśnie decyzji, bardzo dbajmy na każdym odcinku naszej duchowości, naszych emocji, o trzeźwość i przytomność.