O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP
MP3: posłuchaj... (kopiuj...)
Po opuszczeniu synagogi przyszedł do domu Szymona. A wysoka gorączka trawiła teściową Szymona. I prosili Go za nią. On stanąwszy nad nią rozkazał gorączce, i opuściła ją. Zaraz też wstała i usługiwała im. O zachodzie słońca wszyscy, którzy mieli cierpiących na rozmaite choroby, przynosili ich do Niego. On zaś na każdego z nich kładł ręce i uzdrawiał ich. Także złe duchy wychodziły z wielu, wołając: Ty jesteś Syn Boży! Lecz On je gromił i nie pozwalał im mówić, ponieważ wiedziały, że On jest Mesjaszem. Z nastaniem dnia wyszedł i udał się na miejsce pustynne. A tłumy szukały Go i przyszły aż do Niego; chciały Go zatrzymać, żeby nie odchodził od nich. Lecz On rzekł do nich: Także innym miastom muszę głosić Dobrą Nowinę o królestwie Bożym, bo na to zostałem posłany. I głosił słowo w synagogach Judei. (Łk 4:38-44)
Każdy, kto chociaż troszeczkę już żyje wiarą, stara się żyć wiarą w codzienności, odkrywa że wierność Panu Jezusowi nie przekłada się wcale na doczesne korzyści. Że nie tego mamy oczekiwać, żeby nam się dobrze, dostatnio powodziło w życiu, żebyśmy mniej cierpieli od innych, gdy jesteśmy wierni Panu Jezusowi, gdy jesteśmy przyjaciółmi Boga, naszego Stwórcy. Otóż Pan Jezus oczywiście, że uzdrawiał ludzi, oczywiście że wyplątywał ich z różnych, życiowych powikłań - tak jak celnika Mateusza, Marię Magdalenę, którą wprowadził na nową drogę - drogę do dużo większego szczęścia również zewnętrznego, komfortu, zmiany sposobu życia. Ale Jezus przede wszystkim przychodzi po to, żeby ogłosić dobrą nowinę i ta dobra nowina jest największym fermentem w dziejach wszechświata. To ona przynosi największe wyzwolenie, takie wyzwolenie, że nawet gdyby człowiek zewnętrznie był strasznie uwikłany w jakieś trudne, przykre sytuacje, nawet gdyby bardzo cierpiał, to ta dobra nowina o tym, że jest dzieckiem Boga i został pojednany przez śmierć Syna Bożego ze swoim Ojcem - to ta dobra nowina jest największym wyzwoleniem w dziejach wszechświata. Po to właśnie przyszedł Jezus, to chciejmy słyszeć, chciejmy wsłuchiwać się w Jego słowo, a nie oczekujmy, żeby w naszym życiu wszystko szło jak po maśle.