O. WOJCIECH JĘDRZEJEWSKI OP
MP3: posłuchaj... (kopiuj...)
Pewnego razu - gdy tłum cisnął się do Niego, aby słuchać słowa Bożego, a On stał nad jeziorem Genezaret - zobaczył dwie łodzie, stojące przy brzegu; rybacy zaś wyszli z nich i płukali sieci. Wszedłszy do jednej łodzi, która należała do Szymona, poprosił go, żeby nieco odbił od brzegu. Potem usiadł i z łodzi nauczał tłumy. Gdy przestał mówić, rzekł do Szymona: Wypłyń na głębię i zarzućcie sieci na połów! A Szymon odpowiedział: Mistrzu, całą noc pracowaliśmy i niceśmy nie ułowili. Lecz na Twoje słowo zarzucę sieci. Skoro to uczynili, zagarnęli tak wielkie mnóstwo ryb, że sieci ich zaczynały się rwać. Skinęli więc na współtowarzyszy w drugiej łodzi, żeby im przyszli z pomocą. Ci podpłynęli; i napełnili obie łodzie, tak że się prawie zanurzały. Widząc to Szymon Piotr przypadł Jezusowi do kolan i rzekł: Odejdź ode mnie, Panie, bo jestem człowiek grzeszny. I jego bowiem, i wszystkich jego towarzyszy w zdumienie wprawił połów ryb, jakiego dokonali; jak również Jakuba i Jana, synów Zebedeusza, którzy byli wspólnikami Szymona. Lecz Jezus rzekł do Szymona: Nie bój się, odtąd ludzi będziesz łowił. I przyciągnąwszy łodzie do brzegu, zostawili wszystko i poszli za Nim. (Łk 5:1-11)
Gdy czytamy Ewangelię, możemy w niej zawsze znaleźć nieraz w zupełnie takich rzeczach wydawałoby się drugorzędnych - jakieś światło, które będzie rozjaśniało nasze życie. Chociażby dzisiaj: prosta bardzo scena, kiedy Piotr łowi ryby i Jezus mu objawia Swoją moc, objawia mu to, że jest Bożym Posłańcem, że jest Mesjaszem, powołuje Piotra. Oczywiście, że w tej scenie nas uderza właśnie cud, którego dokonuje Mistrz, cud który sprawia, że Piotr wyznaje wiarę w Niego. Ale zwróćmy uwagę na właśnie taką drugorzędną rzecz w tej całej scenie, mianowicie ten cud, to jest cud połowu ryb, czyli coś, co codziennie wykonywał Piotr. Zwróćmy uwagę, że Pan Jezus objawia się Piotrowi w jego codzienności, w najbardziej codziennej codzienności, w sytuacji która była jego chlebem powszednim. Tak jest zawsze, że Pan Jezus chce naszą wiarę pogłębiać, chce pogłębiać naszą miłość do Niego, chce nas otwierać na Siebie, na innych ludzi nie w jakichś wyjątkowych okolicznościach, ale tam, gdzie przebiega nasza codzienność. To jest niezwykle wyzwalająca nowina, ponieważ nie musimy stresować się i być sfrustrowani, że nie mamy czasu wyjechać na jakieś poważne, długie rekolekcje do Tybetu czy gdziekolwiek indziej, tylko w mojej pracy, w tym co robię na codzień mogę doświadczyć cudu Boskiej mocy i Jego miłości.