JACEK ¦WIÊCKI
- S³owo przysz³o na ¶wiat
¦wiat³o S³owa jest najwspanialszym podarunkiem, jaki nasz Ojciec w Niebie daje ka¿demu z nas pod choinkê. Bo je¶li ca³e twoje cia³o bêdzie w ¶wietle, nie maj±c w sobie nic ciemnego, ca³e bêdzie w ¶wietle, jak gdyby ¶wiat³o o¶wieca³o ciê swym blaskiem (£k 11,36). Dlaczego Go jednak tak rzadko rozpakowujemy?
- ¯egnaj, Oblubienico!
Po¿egnalna podró¿ nie jest trudna do przeprowadzenia. Wystarczy wsi±¶æ w Jerozolimie w autobus jad±cy nad morze Martwe i po godzinie jazdy z kwadransem wysi±¶æ na jednym z czterech przystanków: przy wej¶ciu do parku narodowego, przy pla¿y publicznej, przy luksusowym spa lub te¿ przy wej¶ciu do ogrodu botanicznego.
- Nowe pocz±tki
Izrael w ci±gu swych d³ugich dziejów prze¿y³ trzy okresy z dala od Ziemi Obiecanej. Pierwszy z nich – to czterysta lat niewoli egipskiej. Drugi – to siedemdziesi±t lat niewoli babiloñskiej. Trzeci – to trwaj±ca oko³o tysi±c osiemset lat epoka wygnania i rozproszenia – najpierw po basenie morza ¦ródziemnego, potem za¶ po ca³ym niemal ¶wiecie.
- ¦ladami b³ogos³awieñstw
B³ogos³awieñstwa i przekleñstwa proklamowane na górze Garizim i Ebal nie pozosta³y martw± liter± w dziejach narodu wybranego. Najczê¶ciej zdarza³o siê tak, ¿e Izrael zaprzestawa³ przestrzegania Prawa, a wtedy spada³y nañ liczne nieszczê¶cia, wojny i niewole, ³±cznie z uprowadzeniem do obcej ziemi (por. Ne 9,26-37). Znacznie mniej by³o w jego dziejach takich okresów, gdy Przymierze by³o starannie przestrzegane, a ca³y naród do¶wiadcza³ dobrodziejstw Bo¿ych b³ogos³awieñstw.
- Na tropie ostatnich Samarytan
Samarytanie przyjêli ¦wiête Ksiêgi nie jako g³os Boga ¯ywego, ale jako zbiór nakazów i zakazów, które nale¿y respektowaæ, aby nie nara¿aæ siê bóstwu sprawuj±cemu w³adzê nad nimi i nad ich ziemi±. Wpadli w pu³apkê swoistego „fundamentalizmu”, który stawia Bibliê ponad Tego, kto przemawia.
- Miejsca prób i pokus
Wêdrówka Izraela po pustyni trwa³a czterdzie¶ci lat. U jej kresu Izraelici roz³o¿yli siê na równinach Moabu nad Jordanem, naprzeciw Jerycha (Lb 36,13) i tam te¿ Moj¿esz mia³ im powtórzyæ raz jeszcze ca³e Prawo, które stopniowo otrzymywa³ od Pana podczas d³ugiej drogi licz±cej równo czterdzie¶ci obozowisk (por. Lb 33,1-49). Oznajmi³ im tak¿e, ¿e nie wejdzie z nimi do Ziemi Obiecanej, lecz zobaczy j± jedynie ze szczytu góry Nebo i tam te¿ umrze, poniewa¿ nie zawsze by³ Bogu wierny i nie zawsze okazywa³ wobec nich jego ¶wiêto¶æ (por. Pwt 32,48-52).
- Góry nios±ce G³os
Wej¶cie na górê Moj¿esza to dla wielu swoiste wyzwanie i zarazem uwieñczenie ich pobytu na Synaju. To w³a¶nie tutaj, wed³ug odwiecznej miejscowej tradycji, Moj¿esz otrzyma³ od samego Boga kamienne tablice Prawa jako fundament Przymierza (por. Wj 31,18), a Eliasz – pouczenia dotycz±ce restauracji Przymierza w Izraelu oddanym wówczas niemal ca³kowicie kultowi fenickiego Baala (por. 2 Krl 19,8-17). Dlatego w³a¶nie pielgrzymi udaj±cy siê do Ziemi ¦wiêtej tak czêsto przyje¿d¿aj± dodatkowo na Synaj specjalnie po to, aby przej¶æ drogê Moj¿esza i Eliasza i stan±æ, po kilkugodzinnej wêdrówce, na szczycie D¿ebel Mussa.
- Tajemnica pustyni
Pustyniê naród wybrany zapamiêta³ i opisa³ jako miejsce swych narodzin. Tam w³a¶nie, wed³ug ¦wiadectwa spisanego Piêcioksiêgu, bez³adny t³um hebrajskich niewolników, ¶wie¿o wyprowadzonych pod egid± Moj¿esza z egipskiego domu niewoli, w ci±gu zaledwie czterdziestu lat przekszta³ci³ siê w Izrael, zupe³nie nowy naród maj±cy swój w³asny porz±dek religijny, prawny i spo³eczny. Ta nowa to¿samo¶æ nie by³a wcale pok³osiem d³ugich procesów historycznych, tak jak w przypadku znanych nam staro¿ytnych narodów, ale wy³oni³a siê nagle, jakby „z niczego”.
- Na grobach Patriarchów
Po Ziemi ¦wiêtej pielgrzymujemy przede wszystkim po to, aby nawiedziæ miejsca zwi±zane z Chrystusem, naszym Mistrzem i Panem. Na pocz±tku jest ona dla nas ¶wiêta dlatego, ¿e dotyka³y j± stopy Syna Bo¿ego. Dopiero potem, w miarê coraz lepszego jej poznawania, odkrywamy, ¿e jest ona ¶wiêta tak¿e dlatego, ¿e jest ziemi± Obietnicy danej na pocz±tku dziejów zbawienia naszemu Ojcu w wierze, Abrahamowi.
- Szlakiem wód oczyszczenia
Woda jest w kulturze ludów semickich nie tylko synonimem ¿ycia, ale te¿ ¶rodkiem oczyszczenia. Dla biblijnych Autorów czysto¶æ nie jest w pierwszym rzêdzie czym¶, co dotyczy wymogów ludzkiej seksualno¶ci, ale tym, co czyni cz³owieka zdrowym i zdolnym do kontaktu z Bogiem i bli¼nim. Najbardziej s± dla nich nieczy¶ci umarli i ich rozk³adaj±ce siê cia³a. Nieczysto¶æ seksualna jest jakby drugoplanowa i polega na niezdolno¶ci do budowania trwa³ej wiêzi miêdzy kobiet± i mê¿czyzn± zdolnej przekazywaæ ¿ycie. Oczyszczenie dokonywane jest zatem albo w celu uzdrowienia, albo te¿ aby zapobiec popadniêciu w choroby – zarówno duchowe jak i cielesne.
- W poszukiwaniu Wody ¯ywej
Woda jest na Bliskim Wschodzie synonimem ¿ycia. Poniewa¿ wokó³ rozci±gaj± siê liczne pustynie, brak jest rzek, a na deszcze mo¿na liczyæ tylko od pó¼nej jesieni do wczesnej wiosny, wszelkie sta³e ¼ród³a urastaj± do skarbów cenniejszych od pere³ i diamentów. Ten, kto w³ada studni±, mo¿e napoiæ swoje byd³o, posadziæ drzewa i nawodniæ pola. Kto jej nie ma, musi wie¶æ ¿ycie wiecznego koczownika, za¶ jego bytowanie sprowadza siê do ustawicznego poszukiwania wody.
- Domy Jezusa
Droga ¶ladami Jezusa nie ogranicza siê do samej tylko Jerozolimy. Wiêkszo¶æ pielgrzymek rzadko po¶wiêca na pobyt w ¦wiêtym Mie¶cie wiêcej ni¿ dwa dni, a resztê przewidzianego czasu przeznacza z regu³y na inne opisane w Ewangeliach miejsca zwi±zanie z ziemsk± histori± Chrystusa. Ka¿de z nich przyci±ga uwagê pielgrzymów w inny sposób.
- Via dolorosa – Droga bolesna
Tradycyjnie pierwsz± stacj± jerozolimskiej drogi krzy¿owej jest dziedziniec muzu³mañskiej szko³y, przylegaj±cej do pó³nocnego muru dawnej ¦wi±tyni. Mo¿na tam wej¶æ jedynie razem z franciszkanami, w ka¿dy pi±tek o godzinie 13tej. W innych okoliczno¶ciach nabo¿eñstwo rozpoczyna siê od klasztoru franciszkañskiego, gdzie znajduj± siê symboliczne kaplice Skazania na ¶mieræ, Biczowania i Koronowania cierniem. Na poszczególnych stacjach jerozolimskiej Drogi bolesnej stoj± albo niewielkie kapliczki, najczê¶ciej zamkniête na g³ucho, albo rozpoznaje siê je wy³±cznie po tablicach z ³aciñskimi numerami i napisami.
- Jerozolima – rozdarte miasto pokoju
Odwiedziny Ziemi ¦wiêtej zaczynaj± siê zazwyczaj od Jerozolimy. Od lotniska Ben Guriona pod Tel-Awiwem dziel± j± tylko trzy kwadranse jazdy po autostradzie biegn±cej wzd³u¿ doliny Ajjalonu, gdzie ongi¶ Jozue zwyciê¿y³ Amorytów wstrzymuj±c bieg s³oñca i ksiê¿yca (por. Joz 10,12).
- Ziemia ¦wiêta
Któ¿ z nas, dzieci Abrahama i uczniów Chrystusa, nie marzy skrycie o pielgrzymce do Ziemi, która by³a niemym ¶wiadkiem narodzin naszej wiary? Któ¿ nie chcia³by przemierzaæ dróg, którymi chodzili Patriarchowie, podziwiaæ krajobrazów, w które wpatrywali siê Sêdziowie i Prorocy, byæ w tych samych miejscach, gdzie naucza³ najpierw Jezus, a potem Aposto³owie?
- Tam gdzie ziemia dotyka nieba
Dzi¶ nie³atwo jest pisaæ o podró¿ach i o miejscach, które warto jest zobaczyæ. ¦wiat stoi dzi¶ przed Polakami otworem, za¶ przemieszczanie siê sta³o siê, w porównaniu do niegdysiejszych kosztów, niewiarygodnie tanie.
- O Tibhirine raz jeszcze…
Nieprzypadkowo tibhirine po arabsku znaczy ogród. Trapi¶ci postanowili w nim trwaæ z podobnych powodów i w podobnej sytuacji jak ta, która mia³a miejsce w najciemniejszych latach wczesnego ¶redniowiecza w pl±drowanej przez barbarzyñców Europie. Trwaæ nie po to, aby daæ siê g³upio zar¿n±æ, ale po to, aby podtrzymaæ nadziejê, ¿e normalne ¿ycie i praca w pokoju s± mo¿liwe, choæ wymagaj± wielkiej odwagi.
- Osiem B³ogos³awieñstw
B³ogos³awieñstwa z Kazania na Górze (Mt 5,1-8) nie s± dla nas, ludzi pocz±tku trzeciego tysi±clecia, czym¶ bardziej oczywistym i zrozumia³ym ni¿ dla ludzi, do których przemawia³ sam Jezus. I choæ od tego czasu napisano o tych kilku lakonicznych wersetach tysi±ce komentarzy uk³adaj±cych siê w grube tomy, ma siê wra¿enie, ¿e dla wspó³czesnego cz³owieka stanowi± one w dalszym ci±gu wielkie wyzwanie, zarówno intelektualne jak i moralne.
- Dziesiêæ Przykazañ
Gdy czytamy je w katechizmie lub w ksi±¿eczce do nabo¿eñstwa umykaj± nam okoliczno¶ci, w jakich by³y one og³aszane i ludzie, do których by³y ono pocz±tkowo skierowane. A nawet gdy czytamy o nich na kartach Pisma ¶w., to nie zawsze wychwytujemy subtelno¶ci jêzykowe i narracyjne, które maj± kapitalny wp³yw na to, jak powinni¶my je rozumieæ i stosowaæ. To, co wygl±da na pierwszy rzut oka jako niepodlegaj±cy dyskusji arbitralny nakaz Bo¿y jest, w³a¶nie poprzez ów zapomniany kontekst, szczegó³owo uzasadnione i osadzone w najg³êbszych oczekiwaniach i têsknotach cz³owieka.
- Moje Objawienie
Jest w Biblii taka Ksiêga, która ods³ania zupe³nie nasze serce, która ujawnia w pe³ni nasz stosunek do S³owa Bo¿ego: jest to Apokalipsa ¶w. Jana. Apokalypsis znaczy po grecku w³a¶nie objawienie lub ods³oniêcie i nie jest to przypadkowy tytu³.
- Walter Kasper – Juergen Moltmann «Jezus tak – Ko¶ció³ nie»
Ta niewielka ksi±¿eczka zawiera w sobie ogrom niezwykle oryginalnych i odkrywczych my¶li. Nie wystarczy przeczytaæ j± raz, aby dobrze zasymilowaæ jej tre¶ci. Trzeba to zrobiæ co najmniej 2 czy 3 razy. Zapis wyk³adów dwóch wybitnych niemieckich teologów sprzed ponad 30 lat jest w dalszym ci±gu zdumiewaj±co aktualny, choæ tak wiele zmieni³o siê od tego czasu i w samym Ko¶ciele i w ¶wiecie.
- Nauka nadziei
Karol Wojty³a, od m³odo¶ci postawiony w obliczu konfrontacji tradycyjnego chrze¶cijañskiego ¶wiatopogl±du najpierw z nazizmem, a potem z marksizmem, szed³ od pocz±tku swej duchowej drogi ¶ladami biblijnego Mêdrca. Tak jak Koheleta, Karola Wojty³ê interesowa³ przede wszystkim cz³owiek, a nie „obrona wiary ojców” czy te¿ dzia³anie „w interesie Szacownej Instytucji”. Nawet Urz±d Piotrowy niczego w tej perspektywie nie zmieni³: ten papie¿ nie tyle broni³ Ko¶cio³a przed wszelkimi rzeczywistymi czy te¿ wyimaginowanymi wrogami, co sam wdziera³ siê brawurowo, niczym Bo¿y husarz, na teren przeciwnika, aby wyrywaæ posêpnym krainom mroku i ¶mierci kolejnych ludzi, grupy spo³eczne i narody, na podobieñstwo Chrystusa zstêpuj±cego do otch³ani.
- Wype³niæ testament
Rozumiem dobrze reakcje tych, których testament Ojca ¦wiêtego niesamowicie zaskoczy³. Testament to przecie¿ ostatnia wola Zmar³ego, to ostatnie dyspozycje, polecenia, przestrogi, b³ogos³awieñstwa. Tu natomiast mamy przede wszystkim rozwa¿ania o w³asnym ¿yciu i podziêkowania. Owszem, zaraz na pocz±tku znajdujemy pewne elementy klasycznego testamentu (sposób pochówku, przeznaczenie rzeczy codziennego u¿ytku, notatki osobiste, zdanie siê co do miejsca pogrzebu na Kolegium Kardynalskie i „Rodaków” itp.), ale tak naprawdê jest to pokorna pro¶ba skierowana do nas wszystkich o przejêcie tych wszystkich nadziei, smutków i rado¶ci, jakie siê sta³y udzia³em tego niezwyk³ego pontyfikatu. Papie¿ odczuwa g³êboko niepowtarzalno¶æ swojego osobistego powo³ania, a na kartach swojego testamentu dzieli siê nim z nami w nieprawdopodobnie intymny sposób.
- Hymn o S³owie
Odkrycie tajemnicy, ¿e w ¿yciu chrze¶cijañskim nie chodzi o to, aby wygraæ bilet do „krainy wiecznych ³owów”, ale aby staæ siê kim¶ podobnym do samego Boga wstrz±snê³a mn± tak g³êboko, ¿e przez kilka tygodni nie mog³em dos³ownie doj¶æ do siebie. Dot±d wierzy³em, ¿e celem ¿ycia chrze¶cijañskiego jest unikniêcie piek³a i wej¶cie do nieba (ewentualnie po niezbyt d³ugim pobycie w czy¶æcu). Aby tam wej¶æ, trzeba by³o zebraæ odpowiedni± ilo¶æ punktów za przestrzeganie przykazañ i unikaæ punktów karnych za grzeszenie.
- Ró¿aniec biblijny
Ró¿aniec jest modlitw±, w której wystêpuje po³±czenie trzech elementów: sznura modlitewnego, Psa³terza Dawidowego i rozwa¿ania tajemnic wiary. Jest to niezwyk³a synteza, która dokona³a siê za spraw± tysiêcy niekiedy zupe³nie anonimowych ¶wiêtych w ci±gu prawie tysi±ca lat dziejów chrze¶cijañskiej Europy - mniej wiêcej od siódmego, do szesnastego wieku.
- Plan codziennej lektury Pisma ¦wiêtego
Kimkolwiek jeste¶, mam dla Ciebie pewn± propozycjê. Chcê siê podzieliæ z Tob± sposobem, w jaki czytam Pismo ¶w. od dobrych kilku lat. Chodzi w nim o to, by po¶wiêcaj±c na lekturê oko³o kwadransa dziennie przez 6 dni w tygodniu, móc przeczytaæ ca³± Bibliê w 2 lata.
- Rekolekcje wielkopostne 2004
Jaka jest nasza wiara? W co wierzymy tak mocno, ¿e wp³ywa to w zasadniczy sposób na wszelkie wa¿ne decyzje, jakie podejmujemy? W co wierzymy tylko intelektualnie, tak ¿e nie ma to niemal ¿adnego wp³ywu na nasze ¿ycie? Co wreszcie z wiary Ko¶cio³a odrzucamy, licz±c na to, ¿e i Ko¶ció³ mo¿e z czasem siê "zreformuje" i dostosuje swoje kilkunastowiekowe przekonania do naszych przekonañ?