pobierz z Google Play

20 marca 2019

Środa

Środa - wspomnienie dowolne św. Aleksandry, męczennicy

Czytania: (Jr 18, 18-20); (Ps 31 (30), 5-6. 14. 15-16); (J 8, 12); (Mt 20, 17-28);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Adoracja w rodzinie

Czytania

(Jr 18, 18-20)
Niegodziwi rzekli: "Chodźcie, uknujemy zamach na Jeremiasza! Bo przecież nie zabraknie kapłanowi pouczenia ani mędrcowi rady, ani prorokowi słowa. Chodźcie, uderzmy go językiem, nie zważajmy wcale na jego słowa!" Usłysz mnie, Panie, i słuchaj głosu moich przeciwników! Czy złem za dobro się płaci? A oni wykopali dół dla mnie. Wspomnij, jak stawałem przed Tobą, aby się wstawiać za nimi, aby odwrócić od nich Twój gniew.

(Ps 31 (30), 5-6. 14. 15-16)
REFREN: Wybaw mnie, Panie, w swoim miłosierdziu.

Wydobądź mnie z sieci zastawionej na mnie,
bo Ty jesteś moją ucieczką.
W ręce Twoje powierzam ducha mego,
Ty mnie odkupisz, Panie, wierny Boże.

Słyszałem bowiem, jak wielu szeptało:
"Trwoga jest dokoła!"
Przeciw mnie się gromadzą,
zamierzając odebrać mi życie.

Ja zaś pokładam ufność w Tobie, Panie,
i mówię: "Ty jesteś moim Bogiem".
W Twoim ręku są moje losy,
wyrwij mnie z rąk wrogów i prześladowców.

(J 8, 12)
Ja jestem światłością świata, kto idzie za Mną, będzie miał światło życia.

(Mt 20, 17-28)
Udając się do Jerozolimy, Jezus wziął osobno Dwunastu i w drodze rzekł do nich: "Oto idziemy do Jerozolimy: a tam Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom, aby został wyszydzony, ubiczowany i ukrzyżowany; a trzeciego dnia zmartwychwstanie". Wtedy podeszła do Niego matka synów Zebedeusza ze swoimi synami i oddawszy Mu pokłon, o coś Go prosiła. On ją zapytał: "Czego pragniesz?" Rzekła Mu: "Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie". Odpowiadając zaś, Jezus rzekł: "Nie wiecie, o co prosicie. Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić?" Odpowiedzieli Mu: "Możemy". On rzekł do nich: "Kielich mój wprawdzie pić będziecie. Nie do Mnie jednak należy dać miejsce po mojej stronie prawej i lewej, ale dostanie się ono tym, dla których mój Ojciec je przygotował". Gdy usłyszało to dziesięciu pozostałych, oburzyli się na tych dwóch braci. Lecz Jezus przywołał ich do siebie i rzekł: "Wiecie, że władcy narodów uciskają je, a wielcy dają im odczuć swą władzę. Nie tak będzie u was. Lecz kto by między wami chciał stać się wielkim, niech będzie waszym sługą. A kto by chciał być pierwszy między wami, niech będzie niewolnikiem waszym, tak jak Syn Człowieczy, który nie przyszedł, aby Mu służono, lecz aby służyć i dać swoje życie jako okup za wielu".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Od dzieciństwa życie uczy nas, że trzeba się o siebie zatroszczyć. Warto mieć wpływowych znajomych. Egzamin egzaminem, ale lepiej wszystko wcześniej pozałatwiać. Uczymy się kontrolować życie i nie ufać nikomu poza sobą. Czasem, jak matce synów Zebedeusza, zdarza się nam coś załatwiać z Bogiem i zupełnie Go nie słuchać. Nic dziwnego, słyszymy tylko siebie. A to właśnie ze słuchania Boga rodzi się pełna zaufania relacja, która pozwala mówić: W Twoim ręku są moje losy.

O. Wojciech Czwichocki OP, "Oremus" Wielki Post; Triduum Paschalne 2007, s. 59


Do góry

Patroni dnia:

Święta Aleksandra, męczennica
nieznany daty urodzin Aleksandry, która pochodziła z Ancyry w Galacji. Miała odmówić udziału w procesji z posążkami Artemidy i Ateny. Podczas wyznania wiary w Chrystusa została skazana na śmierć. Przez długo czas była torturowana ale nie wyparła się wiary. Utopiono ją w bagnach, w pobliżu rodzinnego miasta, ok. 300 lub 310 r. wraz z sześcioma innymi kobietami, które wcześniej ślubowały dziewictwo i żyły poszcząc i pełniąc dobre uczynki.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

CHWAŁA CHRZEŚCIJANINA

„Co do mnie, nie daj Boże, bym się miał chlubić z czego innego, jak tylko z krzyża Pana naszego Jezusa Chrystusa” (Ga 6, 14)

„Syn Człowieczy zostanie wydany arcykapłanom i uczonym w Piśmie. Oni skażą Go na śmierć i wydadzą Go poganom na wyszydzenie, ubiczowanie i ukrzyżowanie; a trzeciego dnia zmartwychwstanie” (Mt 20, 18-19). To już trzeci raz Jezus zapowiada uczniom swoją mękę i również teraz nie jest zrozumiany. Pierwszy raz energicznie zaprotestował Piotr, drugi raz trzej umiłowani nie zrozumieli znaczenia słów Pana i nie mieli odwagi „zapytać Go o nie” (Łk 9, 45); trzeci raz mówi o swej męce, gdy Jakub i Jan przez usta swej matki skierowali doń zarozumiałą prośbę: „Powiedz, żeby ci dwaj moi synowie zasiedli w Twoim królestwie jeden po prawej, a drugi po lewej Twej stronie” (Mt 20, 21). Jezus zapowiada swą mękę, wzgardę, która Go czeka, śmierć hańbiącą, Apostołowie zaś troszczą się o zapewnienie sobie pierwszych miejsc. Do tego zawsze zmierza pycha, odziedziczona po grzechu pierworodnym: człowiek chce się wyróżnić, wywyższyć we wszystkich dziedzinach, nie wyłączając religijnej. Aby zrozumieć prawdę, ci ludzie muszą zobaczyć swojego Mistrza dosłownie „wyszydzonego, ubiczowanego, ukrzyżowanego”, a potem zmartwychwstałego, jak On sam zapowiedział. Na razie Jezus ich upomina: „Czy możecie pić kielich, który ja mam pić?” W ten sposób powtarza się lekcja dana na Taborze: nie można dojść do chwały nie idąc wąską drogą krzyża. A oto jeszcze druga: nie można bez pokory zrozumieć, a tym mniej żyć tajemnicą krzyża. Dla tego, kto zmierza do zaszczytów, do powodzenia i chwały świata, krzyż jest powodem zgorszenia, nieprzyjacielem zagrażającym jego szczęściu i ograniczającym wolność. Człowiek pyszny, chcąc być nieograniczonym panem własnego życia, buntuje się wobec jakiegokolwiek cierpienia fizycznego lub moralnego, przeszkadzając mu wywyższać się według swego pragnienia. A wtedy z apostoła może stać się nieprzyjacielem krzyża Chrystusowego. Tylko pokorni są zdolni, jak Jezus, ugiąć ramiona pod ciężarem krzyża, przyjąć jak On zniewagi, upokorzenia, krzywdy. Tylko w nich krzyż dokona tego dzieła oczyszczenia i zniszczenia grzechu, które przygotowuje człowieka do zmartwychwstania z Chrystusem.

  • O Synu Ojca Przedwiecznego, Jezu Chryste, Panie nasz, prawdziwy Królu wszystkiego stworzenia! Cóż pozostawiłeś odchodząc z tego świata, cośmy, spadkobiercy Twoi, po Tobie odziedziczyli? Cóż Ty posiadałeś, Panie mój, prócz cierpień, boleści i zelżywości, nie mając nawet w srogim konaniu śmiertelnym innego loża jeno twarde drzewo krzyża? I nam więc, Boże mój, którzy pragniemy być prawdziwymi synami Twymi i nie zrzekać się dziedzictwa Twego, nie godzi się uciekać od cierpienia. Herbem Twoim pięć ran Twoich!... A te rany powinny być i naszym godłem, jeśli mamy odziedziczyć Chrystusowe królestwo! Nie używaniem wczasów, rozkoszy, honorów i bogactw ma się nabywać to królestwo, które On nabył takim wylaniem krwi swojej! (św, Teresa od Jezusa: Księga fundacji 10, 11).
       Boże mój, spraw, abym uważał się zawsze za sługę wszystkich, sługę ich duszy i ciała, czyniąc im jak najwięcej dobrego; sługą przez posłuszeństwo, kiedy tylko będę mógł to uczynić; sługą przez zajmowanie ostatniego miejsca... Sługą nie dlatego, aby mi służono, lecz abym ja służył zarówno sobie samemu jak innym; a można to zawsze czynić, jakikolwiek obowiązek się spełnia. Ty sam to pokazałeś, bo będąc Bogiem, nauczycielem i Panem, umiałeś być pośród Apostołów jak ten, który służy...
       Spraw, abym i ja oddal moją duszę, jak Ty oddałeś swoją, i razem z Tobą, na odkupienie za wielu... przez modlitwę, pokutę, przykład, obcowanie Świętych... jeśli się Tobie podoba, także przez męczeństwo, przez wszystkie ofiary jakich zechcesz zażądać ode mnie w każdej chwili mego życia. Składam Ci te ofiary na większą chwałę Twoją... i w posłuszeństwie woli Twojej na uświęcenie ludzi... O Boże mój, jestem Twoim sługą i Twoim niewolnikiem: moim pokarmem jest czynić Twoją wole... Czyń ze mną wszystko, co Ci się podoba, na Twoją chwałę, na pociechę Twojego Serca... na odkupienie za wielu... (Ch. de Foucauld).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 289


Do góry

Książka na dziś

Adoracja w rodzinie

o. Mateo Crawley-Boevey

O duchu wynagrodzenia, jakim powinno tchnąć Dzieło Adoracji Nocnej, najlepiej świadczą słowa twórcy Ruchu, wyrażone w jednej z jego Odezw: Nalegam, jak w poprzednich moich wezwaniach, na krucjatę Adoracji Nocnej w Ognisku Rodzinnym.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.