pobierz z Google Play

27 czerwca 2019

Czwartek

Czwartek - wspomnienie dowolne św. Cyryla Aleksandryjskiego, biskupa i doktora Kościoła

Czytania: (Rdz 16,1-12.15-16); (Ps 106,1-5); Aklamacja (1P 1,25); (Mt 7,21-29);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Radosna pokuta chrześcijanina (CD-MP3-audiobook)

Czytania

(Rdz 16,1-12.15-16)
Saraj, żona Abrahama, nie urodziła mu potomka. Miała zaś niewolnicę Egipcjankę, imieniem Hagar. Rzekła więc Saraj do Abrama: „Ponieważ Pan zamknął mi łono, abym nie rodziła, zbliż się do mojej niewolnicy; może z niej będę miała dzieci”. Abram usłuchał rady Saraj. Saraj, żona Abrama, wzięła zatem niewolnicę Hagar, Egipcjankę, i dała ją za żonę mężowi swemu Abramowi, gdy już minęło dziesięć lat, odkąd Abram osiedlił się w Kanaanie. Abram zbliżył się do Hagar i ta stała się brzemienną. A widząc, że jest brzemienna, zaczęła lekceważyć swą panią. Wtedy Saraj rzekła do Abrama: „Przez ciebie doznaję zniewagi; ja sama dałam ci moją niewolnicę za żonę, ona zaś czując się brzemienną, lekceważy mnie. Niechaj Pan będzie sędzią między mną a tobą!” Abram rzekł do Saraj: „Przecież niewolnica twoja jest w twojej mocy: postąp z nią, jak będziesz uważała za dobre”. Kiedy Saraj upokorzyła Hagar, ta uciekła od niej. Anioł Pana znalazł Hagar na pustyni u źródła przy drodze wiodącej do Szur i zapytał: „Hagar, niewolnico Saraj, skąd przyszłaś i dokąd idziesz?” A ona odpowiedziała: „Uciekłam od mojej pani, Saraj”. Wtedy anioł Pana rzekł do niej: „Wróć do twej pani i pokornie poddaj się pod jej władzę”. Po czym anioł Pana oznajmił: „Bardzo rozmnożę twoje potomstwo, tak że nie będzie można go policzyć”. I mówił: „Jesteś brzemienna i urodzisz syna, któremu dasz imię Izmael, bo słyszał Pan, gdy byłaś upokorzona. A będzie to człowiek dziki jak onager: będzie on walczył przeciwko wszystkim i wszyscy przeciwko niemu; będzie on utrapieniem swych pobratymców”. Hagar urodziła Abramowi syna. I Abram nazwał zrodzonego mu przez Hagar syna imieniem Izmael. Abram miał lat osiemdziesiąt sześć, gdy mu Hagar urodziła Izmaela.

(Ps 106,1-5)
REFREN: Nasz Pan jest dobry: chwalcie Go na wieki

Chwalcie Pana, bo jest dobry,
bo na wieki trwa Jego łaska.
Któż wysławi potężne dzieła Pana
i rozgłosi całą Jego chwałę?

Szczęśliwi, którzy strzegą przykazań
i sprawiedliwie postępują w każdym czasie.
Pamiętaj o nas, Panie,
gdyż upodobałeś sobie w swym ludzie.

Przyjdź nam z pomocą,
abyśmy ujrzeli szczęście Twych wybranych,
cieszyli się radością Twego ludu,
chlubili się razem z Twym dziedzictwem.

Aklamacja (1P 1,25)
Słowo Pana trwa na wieki. to słowo ogłoszono wam jako Dobrą Nowinę.

(Mt 7,21-29)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Nie każdy, który Mi mówi: "Panie, Panie", wejdzie do królestwa niebieskiego, lecz ten, kto spełnia wolę mojego Ojca, który jest w niebie. Wielu powie Mi w owym dniu: Panie, Panie, czy nie prorokowaliśmy mocą Twego imienia i nie wyrzucaliśmy złych duchów mocą Twego imienia, i nie czyniliśmy wielu cudów mocą Twego imienia?" Wtedy im oświadczę: "Nigdy was nie znałem. Odejdźcie ode Mnie wy, którzy dopuszczacie się nieprawości". Każdego więc, kto tych słów moich słucha i wypełnia je, można porównać z człowiekiem roztropnym, który dom swój zbudował na skale. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry i uderzyły w ten dom. On jednak nie runął, bo na skale był utwierdzony. Każdego zaś, kto tych słów moich słucha, a nie wypełnia ich, można porównać z człowiekiem nierozsądnym, który dom swój zbudował na piasku. Spadł deszcz, wezbrały potoki, zerwały się wichry, i rzuciły się na ten dom. I runął, a upadek jego był wielki”. Gdy Jezus dokończył tych mów, tłumy zdumiewały się Jego nauką. Uczył ich bowiem jak ten, który ma władzę, a nie jak ich uczeni w Piśmie.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Podobnie jak Abraham, otrzymaliśmy od Boga obietnicę. Ale kiedy o niej zapominamy, kiedy tracimy z oczu wierność Boga, zaczynamy wykrzykiwać jak manifest: Ja sam, i robimy wszystko wyłącznie o własnych siłach. Jesteśmy wtedy przed Bogiem jak nieporadne dzieci budujące konstrukcje na piasku. A więc kiedy chwieje się nasza wiara, kiedy nie widzimy perspektyw, miejmy odwagę wołać do Boga: Tato, pomóż, a wtedy On stanie się naszym fundamentem, naszą skałą.

Jacek Szymczak OP, "Oremus" czerwiec 2009, s. 109


Do góry

Patroni dnia:

Święty Cyryl Aleksandryjski, biskup, patriarcha

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

PRZYJDZIEMY DO NIEGO

Trójco Święta, spraw, abym żyjąc w miłości, trwał w Tobie, a Ty we mnie (1 J 4, 16)

Od chwili chrztu świętego Trójca Przenajświętsza założyła w chrześcijaninie swoje mieszkanie. Kościół jednak odmawiając modlitwę „Przyjdź, Duchu Święty”, uczy wzywać nieustannie przyjścia Ducha Świętego, a więc całej Trójcy Przenajświętszej, ponieważ dzięki nierozdzielnej jedności gdzie jest jedna Osoba, nie może zabraknąć innych. Lecz jeśli Trójca już jest w wierzącym, jak może jeszcze przyjść? Wystarczy, by człowiek żył w stanie łaski, aby Bóg obecny w nim jako Stwórca stał się obecny takie jako Przyjaciel i wezwał go do życia w zażyłości z sobą. Ta zażyłość jednak ma stopnie i będzie coraz ściślejszą i bardziej przyjacielską, w miarę jak wierny, wzrastając w łasce i miłości, będzie zdolny coraz głębiej jednoczyć się z Trójcą. Jest to prawie tak jak między dwiema osobami, które z przyjaźni mieszkają w jednym domu: kiedy wzrasta ich uczucie, przyjaźń staje się gorętsza; dlatego chociaż już są obecne jedna dla drugiej, ich obecność wzajemna nabiera nowej cechy, cechy, jaką ma obecność najdroższego przyjaciela. Chociaż Trójca przebywa już w wierzącym, stan ten może się pogłębiać właśnie w aspekcie zażyłej przyjaźni; Osoby Boskie zaś mogą nawiązać z nim głębsze obcowanie przyjacielskie. Rzeczywiście tak się dzieje, w miarę jak człowiek postępując w miłości, uczestniczy coraz więcej w łasce. A ponieważ to udzielanie się Trójcy ma ciągle nowe aspekty i sprawia wciąż nowe skutki, można słusznie mówić o nich jako o nowych przyjściach i nowych nawiedzinach Osób Boskich. Lecz w rzeczywistości Osoby Boskie są już obecne w duszy, ich odwiedziny nie następują od zewnątrz, lecz od wewnątrz samej duszy, w której przebywają i gdzie się jej oddają, a także, przynajmniej do pewnego stopnia, objawiają, według słowa Jezusa: „Kto Mnie miłuje, ten będzie umiłowany przez Ojca mego, a również Ja będę go miłował i objawię mu siebie” (J 14, 21). Jest to objawienie wewnętrzne oparte na miłości i zastrzeżone dla tego, kto miłuje; przez miłość Trójca Przenajświętsza daje się poznać człowiekowi w sposób bardziej poufny, osobisty, udzielając mu zmysłu swojej obecności.

  • O Boże mój, Trójco Święta, którą uwielbiam, pomóż mi zapomnieć zupełnie o sobie, abym mogła zamieszkać w Tobie, nieporuszona i spokojna, jakby dusza moja była już w wieczności. Oby nic nie zamąciło mego pokoju i nie wyprowadziło mnie z Ciebie, o moje niezmienne Dobro, ale niech każda chwila pogrąża mnie coraz głębiej w Twoją tajemnicę. Uspokój moją duszę. Uczyń w niej swoje niebo, swoje mieszkanie umiłowane i miejsce swego spoczynku. Obym tam nigdy nie zostawiła Cię samego, lecz obym tam cała była, cała żyjąca wiarą, cała adorująca, cała poddana Twojemu twórczemu działaniu.
       O mój Chryste umiłowany, ukrzyżowany z miłości, chciałabym być oblubienicą Twego Serca. Chciałabym okryć Cię chwałą, ukochać aż do śmierci... z miłości. Ale czuję moją bezsilność i błagam Cię, abyś mnie okrył sobą i wszystkie poruszenia mej duszy utożsamił z Twoimi; abyś mnie zatopił w sobie, zagarnął, zajął moje miejsce, tak by życie moje było jedynie odblaskiem Twego życia. Przyjdź do mnie jako Ten, który uwielbia, wynagradza i zbawia.
       O Słowo przedwieczne, Słowo mego Boga, chcę spędzić życie moje na słuchaniu Ciebie. Chcę być uległą Tobie, by wszystkiego nauczyć się od Ciebie. A następnie poprzez wszystkie ciemności, poprzez całą pustkę i wszelką bezsilność chcę się wpatrywać w Ciebie i zawsze trwać w Twojej światłości. O Gwiazdo moja umiłowana, urzeknij mnie, abym już nie mogła wyjść poza krąg Twoich promieni.
       O Ogniu trawiący, o Duchu miłości, zstąp na mnie, ażeby w mej duszy dokonało się jakby wcielenie Słowa, abym była dla Niego nowym człowieczeństwem, w którym mógłby ponawiać swoje tajemnice; a Ty, o Ojcze, racz się skłonić ku Twemu małemu stworzeniu, okryj je swym cieniem i zechciej w nim widzieć jedynie Umiłowanego, w którym sobie upodobałeś.
       O moi Trzej, o moje Wszystko, moja Szczęśliwości, Samotności nieskończona, Bezmiarze, w którym się gubię, oddaję się Tobie jako ofiara. Zamknij się we mnie, abym i ja zamknęła się w Tobie, czekając na wejście w Twoją światłość i bezmiar Twoich wielkości, by Cię w nich kontemplować (bł. Elżbieta od Trójcy Św.: Modlitwa do Trójcy Św.).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 317


Do góry

Książka na dziś

Radosna pokuta chrześcijanina (CD-MP3-audiobook)

Piotr Jordan Śliwiński OFMCap

Pokuta zwykle kojarzy się z czymś zdecydowanie niemiłym, może wręcz bolesnym. Obrazy smętnych pokutników oraz zachęty pamiętane z dzieciństwa do „umartwiania się” zdają się to przekonanie umacniać. Czy to przekonanie ma podłoże biblijne?

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.