pobierz z Google Play

27 lipca 2019

Sobota

Sobota - wspomnienie dowolne św. Innocentego, papieża

Czytania: (Wj 24, 3-8); (Ps 50 (49), 1b-2. 5-6. 14-15); Aklamacja (Jk 1, 21bc); (Mt 13, 24-30);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Dieta dla zdrowia. Zupy, drugie dania, desery, koktajle

Czytania

(Wj 24, 3-8)
Mojżesz wrócił z góry Synaj i obwieścił ludowi wszystkie słowa Pana i wszystkie Jego polecenia. Wtedy cały lud odpowiedział jednogłośnie: "Wszystkie słowa, jakie powiedział Pan, wypełnimy". Spisał więc Mojżesz wszystkie słowa Pana. Nazajutrz wcześnie rano zbudował ołtarz u stóp góry i postawił dwanaście stel, stosownie do liczby dwunastu szczepów Izraela. Potem polecił młodzieńcom izraelskim złożyć Panu ofiarę całopalną i ofiarę biesiadną z cielców. Mojżesz zaś wziął połowę krwi i wlał ją do czar, a drugą połową krwi skropił ołtarz. Wtedy wziął Księgę Przymierza i czytał ją głośno ludowi. I oświadczyli: "Wszystko, co powiedział Pan, uczynimy i będziemy posłuszni". Mojżesz wziął krew i pokropił nią lud, mówiąc: "Oto krew przymierza, które Pan zawarł z wami na podstawie wszystkich tych słów".

(Ps 50 (49), 1b-2. 5-6. 14-15)
REFREN: Składajcie Bogu dziękczynną ofiarę

Przemówił Pan, Bóg nad bogami,
i wezwał ziemię od wschodu do zachodu słońca.
Bóg zajaśniał z Syjonu,
korony piękności.

Zgromadźcie Mi moich umiłowanych,
którzy przez ofiarę zawarli ze Mną przymierze".
Niebiosa zwiastują Bożą sprawiedliwość,
albowiem sam Bóg jest sędzią.

Składaj Bogu dziękczynną ofiarę,
spełnij swoje śluby wobec Najwyższego.
I wzywaj Mnie w dniu utrapienia,
wyzwolę ciebie, a ty Mnie uwielbisz".

Aklamacja (Jk 1, 21bc)
Przyjmijcie w duchu łagodności zaszczepione w was słowo, które ma moc zbawić dusze wasze.

(Mt 13, 24-30)
Jezus opowiedział tłumom tę przypowieść: "Królestwo niebieskie podobne jest do człowieka, który posiał dobre nasienie na swojej roli. Lecz gdy ludzie spali, przyszedł jego nieprzyjaciel, nasiał chwastu między pszenicę i odszedł. A gdy zboże wyrosło i wypuściło kłosy, wtedy pojawił się i chwast. Słudzy gospodarza przyszli i zapytali go: „Panie, czy nie posiałeś dobrego nasienia na swej roli? Skąd więc wziął się na niej chwast?” Odpowiedział im: „Nieprzyjazny człowiek to sprawił”. Rzekli mu słudzy: „Chcesz więc, żebyśmy poszli i zebrali go?” A on im odrzekł: „Nie, byście zbierając chwast, nie wyrwali razem z nim i pszenicy. Pozwólcie obojgu róść aż do żniwa; a w czasie żniwa powiem żeńcom: Zbierzcie najpierw chwast i powiążcie go w snopki na spalenie; pszenicę zaś zwieźcie do mego spichlerza”.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Wszystkie słowa, jakie powiedział Pan, wypełnimy,przyrzeka lud izraelski u stóp góry Synaj, a mimo to w jego dalszej historii, podobnie jak i w naszym życiu, tyle jest zdrad, odstępstw i zwątpień. Można rosnąć na Bożym polu, przyznawać się do chrześcijaństwa, a w rzeczywistości być chwastem pomiędzy pszenicą. Słowo Boże, Jezus Chrystus ma moc nas przemienić. Wyznajmy Mu swoją słabość, przyjmijmy z wdzięcznością Jego dar, tak by kiedyś mógł się do nas przyznać przed Ojcem.

Wspólnota Genezaret "Oremus" lipiec 2001, s. 112


Do góry

Patroni dnia:

Święty Innocenty I, papież
pochodził z Albano koło Rzymu. Był synem papieża Anastazego I - podczas jego pontyfikatu był diakonem w Rzymie. Kościołem kierował w latach 401-417. Innocenty I rozstrzygnął sprawy związane z dyscypliną kościelną i liturgią. Zakazał zawierania małżeństw biskupom, kapłanom i diakonom, lecz zgadzał się na to, by można je było zawierać przed wstąpieniem do stanu duchownego. Interweniował w sporach episkopatu afrykańskiego, które powstały wskutek potępienia herezji pelagianizmu. Działał energicznie, aby zażegnać niebezpieczeństwo nestorianizmu. Innocenty I zmarł w Rzymie.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

NADZIEJA CHWAŁY

Panie, Tyś działem moim, dlatego pokładam nadzieję w Tobie (Lm 3, 24)

„Ojciec chwały... niech da wam światłe oczy serca, tak byście wiedzieli, czym jest nadzieja waszego powołania, czym bogactwo chwały Jego dziedzictwa wśród świętych” (Ef 1, 17-18). Tylko Bóg może dać zrozumieć chrześcijaninowi wielkość jego powołania do nadziei, która kieruje go pewnie do „dziedzictwa Boga wśród świętych”, czyli do uszczęśliwiającego posiadania Boga w życiu wiecznym, w łączności z całym tryumfującym Kościołem. Chrześcijanin jest człowiekiem w drodze do mety nadziemskiej; nie ma tutaj stałego mieszkania, jego serce nie zakotwiczyło się w dobrach doczesnych, lecz wznosi się ponad nie, ponieważ w nadziei ma jakby „kotwicę duszy, bezpieczną i silną, która przenika poza zasłonę [czyli do nieba], gdzie Jezus poprzednik wszedł za nas” (Hbr 6, 19-20), by przygotować nam miejsce w swojej chwale.

Gdy nadzieja opanuje głęboko życie chrześcijanina, wtedy jednoczy wszystkie jego dążenia, wszystkie pragnienia i skierowuje je do Boga. Wówczas nie ma tam już miejsca dla tylu małych nadziei ziemskich jak poszanowanie i poklask ludzi, życie łatwiejsze i wygodniejsze, troska o pierwsze miejsce. Chrześcijanin nie gardzi rzeczywistościami ziemskimi, lecz używa ich i ceni sercem wolnym; zamiast przywiązywać się do nich, czyni z nich odskocznię, by podnieść się coraz wyżej, aż do osiągnięcia Boga. Życie przybiera w ten sposób cechę pielgrzymki, która tutaj na ziemi nie ma mety; nabiera znaczenia wyczekiwania, wigilii przepełnionej pragnieniami. Nie ma czasu do stracenia, nie ma miejsca na lenistwo i gnuśność dla tego, kto wzdycha do osiągnięcia Boga: każdy dzień powinien znaczyć jeden krok naprzód ku wieczności. „Tak więc, mając tę ufność — pisze św. Paweł — wiemy, że jak długo pozostajemy w ciele, jesteśmy pielgrzymami, z daleka od Pana. Mamy jednak nadzieję... i chcielibyśmy raczej opuścić nasze ciało i stanąć w obliczu Pana” (2 Kor 5, 6-8). Jest to okrzyk nadziei chrześcijańskiej, niecierpliwej, aby posiąść Boga; okrzyk ten wyraża się nie westchnieniami, lecz ochotnym czynem, by osiągnąć zamierzony cel: „Dlatego też staramy się Jemu podobać, czy to gdy z Nim, czy też gdy z daleka od Niego jesteśmy” (tamże 9).

  • Boże mój, Ty żądasz, abym Cię miłował więcej niż wszystkie Twoje stworzenia i więcej rzeczy wieczne niż doczesne, jak napisano: Starajcie się naprzód o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość, a wszystko to będzie wam dodane... Spraw, abym zrozumiał, że celem moim jest wieczność i że rzeczy doczesne są mi dane do użytku... tymczasem często, gdy szukam dóbr doczesnych, przestaję się troszczyć o nagrodę wieczną... lecz gdybym poszukiwał rzeczy niebieskich, już mój trud byłby owocny; istotnie, gdy dusza na modlitwie wzdycha do Twojej piękności, o mój Stworzycielu, wtedy rozpalona boskimi pragnieniami jednoczy się z dobrami niebieskimi, odrywa się od rzeczy niższych; w radosnej gorliwości swojej poszerza się, by lepiej zrozumieć, a rozumiejąc, rozpala się. Miłować rzeczy wyższe, to znaczy już wznosić się; i gdy człowiek z wielkim pragnieniem wzdycha do rzeczy niebieskich, w cudowny sposób zaczyna już kosztować właśnie tego, o co prosi, żeby otrzymał (św. Grzegorz Wielki).
  • O Panie, Ty jesteś tutaj na ziemi moją nadzieją, ale nie jesteś moim dziedzictwem tutaj, lecz w ziemi żyjących. Istotnie, ziemia ta jest krainą umierających: musimy stąd odejść. Ale ważne jest to, dokąd się pójdzie. Tutaj na ziemi idzie drogą swoją człowiek zły, idzie drogą swoją także dobry; nie znaczy to, że dobry odejdzie, a zły pozostanie tutaj, lub że zły odejdzie, a dobry pozostanie: odejdą obydwaj, lecz nie pójdą razem do tego samego kresu... Różne miejsca posiędą, ponieważ różne zasługi im towarzyszą...
       Tutaj na ziemi podtrzymuje nas nadzieja, że tylko obiecane nam życie przyszłe będzie doskonałe, jako że tu na ziemi trwają jeszcze westchnienia, pokusy, utrapienia, cierpienia, niebezpieczeństwa... jesteśmy bowiem wygnańcami z daleka od Ciebie, Panie. Jeśli istotnie życiem jest być zjednoczonym z Tobą, to iść z dala od Ciebie jest śmiercią. A co nas pociesza? Nadzieja.
       Spraw, o Panie, abyśmy żyli w nadziei; z nadziei wykwita chwała, śpiew na Twoją cześć... W czasie naszej uciążliwej pielgrzymki, wśród złości i zasadzek nieprzyjaciela, gdy przeszkadzają nam ze wszystkich stron pokusy świata i musimy żyć w trudzie i cierpieniu, spraw, aby nie opuściła nas nadzieja! (Św. Augustyn).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 442


Do góry

Książka na dziś

Dieta dla zdrowia. Zupy, drugie dania, desery, koktajle

Krystyna Dajka

Krystyna Dajka, autorka bestsellerowego Postu Daniela z uzdrawiającą dietą warzywno-owocową dr Ewy Dąbrowskiej®, przedstawia przepisy na zupy, drugie dania, desery, koktajle, dzięki którym nie wrócisz do poprzedniej wagi i nauczysz się zdrowych nawyków żywieniowych

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.