pobierz z Google Play

23 października 2019

Środa

Środa - wspomnienie dowolne św. Józefa Bilczewskiego, biskupa

Czytania: (Rz 6, 12-18); (Ps 124 (123), 1-2. 3-5. 6-8); Aklamacja (Mt 24, 42a. 44); (Łk 12,39-48);

Rozważania: Ewangeliarz OP , Oremus , O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

Książka na dziś: Nowe stare błędy

Czytania

(Rz 6, 12-18)
Bracia: Niech grzech nie króluje w waszym śmiertelnym ciele, poddając was swoim pożądliwościom. Nie oddawajcie też członków waszych jako broń nieprawości na służbę grzechowi, ale oddajcie się na służbę Bogu jako ci, którzy ze śmierci przeszli do życia, i członki wasze oddajcie jako broń sprawiedliwości na służbę Bogu. Albowiem grzech nie powinien nad wami panować, skoro nie jesteście poddani Prawu, lecz łasce. Jaki stąd wniosek? Czy mamy dalej grzeszyć dlatego, że nie jesteśmy już poddani Prawu, lecz łasce? Żadną miarą. Czyż nie wiecie, że jeśli oddajecie samych siebie jako niewolników pod posłuszeństwo, jesteście niewolnikami tego, komu dajecie posłuch: bądź niewolnikami grzechu, co wiedzie do śmierci, bądź posłuszeństwa, co wiedzie do sprawiedliwości? Dzięki jednak niech będą Bogu za to, że gdy byliście niewolnikami grzechu, daliście z serca posłuch nakazom tej nauki, której was oddano, a uwolnieni od grzechu oddaliście się w niewolę sprawiedliwości.

(Ps 124 (123), 1-2. 3-5. 6-8)
REFREN: Naszą pomocą jest nasz Pan i Stwórca

Gdyby Pan nie był po naszej stronie,
przyznaj Izraelu,
gdyby Pan nie był po naszej stronie,
gdy ludzie przeciw nam powstali,

wtedy pochłonęliby nas żywcem.
Gdy gniew ich przeciw nam zapłonął,
wówczas zatopiłaby nas woda,
potok by popłynął nad nami.
Wówczas potoczyłyby się nad nami wezbrane wody.

Błogosławiony Pan, który nas nie wydał na pastwę ich zębom.
Dusza nasza jak ptak się wyrwała z sideł ptaszników,
sidło się podarło, i zostaliśmy uwolnieni.
Nasza pomoc w imieniu Pana, który stworzył niebo i ziemię.

Aklamacja (Mt 24, 42a. 44)
Czuwajcie i bądźcie gotowi, bo w chwili, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie.

(Łk 12,39-48)
Jezus powiedział do swoich uczniów: "To rozumiejcie, że gdyby gospodarz wiedział, o której godzinie złodziej ma przyjść, nie pozwoliłby włamać się do swego domu. Wy też bądźcie gotowi, gdyż o godzinie, której się nie domyślacie, Syn Człowieczy przyjdzie" Wtedy Piotr zapytał: "Panie, czy do nas mówisz tę przypowieść, czy też do wszystkich?" Pan odpowiedział: "Któż jest owym rządcą wiernym i roztropnym, którego pan ustanowi nad swoją służbą, żeby na czas wydzielał jej żywność? Szczęśliwy ten sługa, którego pan powróciwszy zastanie przy tej czynności. Prawdziwie powiadam wam: Postawi go nad całym swoim mieniem. Lecz jeśli sługa ów powie sobie w duszy: „Mój pan ociąga się z powrotem”, i zacznie bić sługi i służebnice, a przy tym jeść, pić i upijać się, to nadejdzie pan tego sługi w dniu, kiedy się nie spodziewa, i o godzinie, której nie zna; każe go ćwiartować i z niewiernymi wyznaczy mu miejsce. Sługa, który zna wolę swego pana, a nic nie przygotował i nie uczynił zgodnie z jego wolą, otrzyma wielką chłostę. Ten zaś, który nie zna jego woli i uczynił coś godnego kary, otrzyma małą chłostę. Komu wiele dano, od tego wiele wymagać się będzie; a komu wiele zlecono, tym więcej od niego żądać będą".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Współczesny świat próbuje manipulować Ewangelią, opacznie interpretując jej przesłanie: Skoro do wolności wyswobodził nas Chrystus, skoro żyjemy dzięki łasce, to czy obowiązują nas jeszcze przykazania? Przecież wszystko i tak będzie nam wybaczone... Chrystus nas ostrzega: Pan sług z dzisiejszej Ewangelii ociąga się z powrotem do domu, jednak nie znaczy to, że mogą robić, co chcą. Jezus nie znosi Prawa, nie niweluje przykazań, lecz w sobie samym je wypełnia. Tylko pozostając w relacji z Nim możemy rzeczywiście żyć według zamysłu Bożego, zgodnie z przykazaniami. Nie próbujmy wypełniać Jego nauki o własnych siłach, tak jakbyśmy nie otrzymali Ducha Świętego.

Małgorzata Konarska, "Oremus" październik 2007, s. 100


Do góry

Patroni dnia:

Święty Józef Bilczewski, biskup
urodził się 26 kwietnia 1860 r. w Wilamowicach koło Kęt. 6 lipca 1884 r. w Krakowie przyjął święcenia kapłańskie. W latach 1886-1888 odbył studia teologiczne w Wiedniu (gdzie uzyskał doktorat z teologii). W 1890 r. uzyskał habilitację na Uniwersytecie Jagiellońskim. 17 grudnia 1900 r. Leon XIII mianował 40-letniego ks. prał. Józefa Bilczewskiego arcybiskupem lwowskim obrządku łacińskiego. Nowy biskup wyróżniał się ogromną dobrocią serca, wyrozumiałością, pokorą, pobożnością, pracowitością i gorliwością duszpasterską, które płynęły z wielkiej miłości do Boga i bliźniego. Umarł z przepracowania 20 marca 1923 r.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

MODLITWA APOSTOLSKA

Jeżeli Ty, Panie, domu nie zbudujesz, na próżno się trudzą ci, którzy go wznoszą (Ps 127, 1)

Kiedy Sobór Watykański II mówi, że są zakonnicy, którzy mają misję przedłużać własnym życiem postawę Chrystusa kontemplującego na górze (KK 46), to potwierdza zarazem wartość apostolską powołania kontemplacyjnego. Jezus „usuwając się na miejsce pustynne, aby się modlić”, spędzając „noce na modlitwie do Boga” (Łk 5, 16; 6, 12), potwierdzał wobec uczniów żywą obecność Ojca, obowiązek adoracji, potrzebę modlitwy, a równocześnie zapalał w ich sercach pragnienie naśladowania Go, tak że kiedyś powiedzieli do Niego: „Panie, naucz nas się modlić” (Łk 11, 1). Tak samo ludzie kontemplatywni swoim życiem całkowicie poświęconym czci Bożej wołają do świata, że Bóg istnieje i że Jemu należy się pierwszeństwo miłości i czci, stwierdzają, że można nawiązać łączność i osobistą przyjaźń z Nim, przypominają konieczność modlitwy, budzą w sercach wiarę i nadzieję w dobra wieczne, zapalają płomień miłości Boga. Społeczeństwu zanurzonemu w płytkim materializmie ich świadectwo przypomina, że na próżno buduje się państwo ziemskie, jeśli w nim Bóg nie zajmuje pierwszego miejsca. To wszystko stanowi samo przez się formę apostolstwa bardzo skutecznego, nawet choćby brakowało działalności zewnętrznej. Jej brak nie oznacza egoizmu, lenistwa lub niedbalstwa odnośnie do potrzeb braci, lecz całkowite oddanie się wewnętrznemu dynamizmowi miłości: modlitwie, ofierze, wewnętrznemu poświęceniu siebie, by dać Bogu jak największą miłość, a równocześnie pomagać skutecznie w zbawianiu łudzi. Dlatego nawet wtedy, kiedy wydaje się, że zbyt mało ludzi oddaje się apostolstwu czynnemu, Kościół nie tylko uznaje rację bytu instytutów „nastawionych całkowicie na kontemplację”, lecz stwierdza i wysławia ich skuteczność apostolską. Takie instytuty, „choćby nagliła konieczność czynnego apostolstwa, zachowują zawsze wyborną cząstkę w Mistycznym Ciele Chrystusa... Bogu bowiem składają doskonałą ofiarę chwały, a Ludowi Bożemu dodają blasku przez obfite owoce świętości, zagrzewają go przykładem i przyczyniają się do jego wzrostu dzięki tajemniczej płodności apostolskiej” (DZ 7).

  • O Jezu, co mogę czynić, aby zbawiać dusze? Twoje słowo jest dla mnie żywym światłem. Kiedyś powiedziałeś swoim uczniom, ukazując im pola pokryte dojrzałym zbożem: „Podnieście oczy i popatrzcie na pola, jak bieleją na żniwo... Żniwo wprawdzie wielkie, ale robotników mało. Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”. Co za tajemnica! O Jezu, czyż nie jesteś wszechmocny? Czy stworzenia nie należą do Tego, kto je stworzył? Dlaczego więc, Jezu, mówisz: „Proście Pana żniwa, żeby wyprawił robotników na swoje żniwo”?... Jedynym powodem jest Twoja miłość dla nas tak niepojęta, że pragniesz nas dopuścić do uczestnictwa razem z sobą w zbawianiu dusz. Nie chcesz nic uczynić bez nas. Ty, będąc Stworzycielem wszechświata, czekasz na modlitwę biednej małej duszy, by zbawić inne dusze odkupione jak ona ceną wszystkiej Twojej krwi.
       Moim powołaniem nie jest iść i żąć na polach zboże dojrzałe; Ty, o Jezu, nie mówisz do mnie: „Podnieś oczy i popatrz na pola, i idź żąć”; moja misja jest jeszcze wznioślejsza. Oto słowa, jakie wypowiadasz do mnie: „Podnieś oczy i popatrz”. Popatrz, ile w niebie jest jeszcze wolnych miejsc; do ciebie należy zapełnić je... Ty jesteś moim Mojżeszem modlącym się na górze; proś Mnie o robotników, a Ja ich poślę. Czekam tylko na modlitwę, na westchnienie twojego serca!.. .Oto misja, jaką mi powierzasz, o Jezu: urabiać robotników ewangelicznych, którzy będą zbawiać miliony dusz, a których ja będę matką (św, Teresa od Dz. Jezus: List 114).
  • Z każdym dniem, o Panie, rosną we mnie gorące pożądania przyczynienia się w czymkolwiek do zbawienia jakiej duszy i nieraz mi się zdaje, że jestem jak osoba, która posiada skarb wielki u siebie i chciałaby użyczać z niego wszystkim, a nie może...
       Jestem tak przejęta żalem nad zgubą tylu dusz, że prawie odchodzę od siebie... Wołam do Ciebie, o Panie, i błagam, abyś mi dał sposób i możność pozyskania jakiej duszy dla służby Twojej... by przynajmniej modlitwa moja, kiedy nic więcej uczynić nie mogę, miała przed Tobą jaką ku temu skuteczność. Serdecznie zazdroszczę tym, którym dane jest dla miłości Twojej poświęcać się tej wielkiej sprawie, chociażby trzeba było tysiąc razy na śmierć się narazić... Tę skłonność Ty mi dałeś, o Panie. Mam to przekonanie, że więcej w oczach Twoich waży jedna dusza, którą byśmy z miłosierdzia Twojego pracą i modlitwą naszą Tobie pozyskali, niż wszelkie inne, jakie byśmy mogli oddać Ci usługi (św. Teresa od Jezusa: Księga fundacji 1, 6-7).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 351


Do góry

Książka na dziś

Nowe stare błędy

Abp Fulton J. Sheen

Mistrzowska ocena rzeczywistej wartości idei, które współcześnie pojawiają się w kontekście moralności, religii, nauki, socjologii, psychologii i humanizmu. Brak tu wyrozumiałości dla tych, którzy uważają, że to, co nowoczesne, jest zawsze najlepsze, a także dla tych, którzy uważają, że to, co nowoczesne, jest zawsze złe.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.