pobierz z Google Play
wrzesień 2019
8 Niedziela - XXIII Niedziela zwykła (Mdr 9,13-18); (Ps 90,3-4.5-6.12-13.14 i 17); (Flm 9b-10.12-17); Aklamacja (Ps 119,135); (Łk 14,25-33);
9 Poniedziałek - wspomnienie dowolne błogosławionej Anieli Salawy, dziewicy (Kol 1,24-2,3);(Ps 62,6-7.9);Aklamacja (Łk 4,18;(Łk 6,6-11);
10 Wtorek - wspomnienie dowolne św. Mikołaja z Tolentino, prezbitera (Kol 2,6-15);(Ps 145,1-2.8-9.10-11);Aklamacja (J 15,16);(Łk 6,12-19);
11 Środa - wspomnienie dowolne św. Jana Gabriela Perboyre, prezbitera i męczennika (Kol 3,1-11);(Ps 145,2-3.10-11.12-13ab);Aklamacja (Łk 6,23ab);(Łk 6,20-26);
12 Czwartek - wspomnienie dowolne bł. Marii od Jezusa, dziewicy (Kol 3,12-17);(Ps 150,1-2.3-4.5);Aklamacja (1 J 4,12);(Łk 6,27-38);
13 Piątek - wspomnienie obowiązkowe św. Jana Chryzostoma, biskupa i doktora kościoła (1 Tm 1,1-2.12-14);(Ps 16,1-2a i 5.7-8.11);Aklamacja (J 17,17ba);(Łk 6,39-42);
14 Sobota - Święto Podwyższenia Krzyża (Lb 21,4b-9);(Ps 78,1-2.34-35.36-37.38);(Flp 2,6-11);Aklamacja;(J 3,13-17);

08 września 2019

Niedziela

Niedziela - XXIII Niedziela zwykła

Czytania

(Mdr 9,13-18)
Któż z ludzi rozezna zamysł Boży albo któż pojmie wolę Pana? Nieśmiałe są myśli śmiertelników i przewidywania nasze zawodne, bo śmiertelne ciało przygniata duszę i ziemski przybytek obciąża lotny umysł. Mozolnie odkrywamy rzeczy tej ziemi, z trudem znajdujemy, co mamy pod ręką, a któż wyśledzi to, co jest na niebie? Któż poznał Twój zamysł, gdybyś nie dał Mądrości, nie zesłał z wysoka Świętego Ducha swego? I tak ścieżki mieszkańców ziemi stały się proste, a ludzie poznali, co Tobie przyjemne, a wybawiła ich Mądrość.

(Ps 90,3-4.5-6.12-13.14 i 17)
REFREN: Panie, Ty zawsze byłeś nam ucieczką

Obracasz w proch człowieka
i mówisz: ”Wracajcie, synowie ludzcy”.
Bo tysiąc lat w Twoich oczach jest
jak wczorajszy dzień, który minął,
albo straż nocna.

Porywasz ich, stają się niby sen poranny,
jak trawa, która rośnie:
rankiem zielona i kwitnąca,
wieczorem więdnie i usycha.

Naucz nas liczyć dni nasze,
byśmy zdobyli mądrość serca.
Powróć, o Panie, jak długo będziesz zwlekał?
Bądź litościwy dla sług Twoich!

Nasyć nas o świcie swoją łaską,
abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć.
Dobroć Pana Boga naszego niech będzie nad nami!
wspieraj pracę rąk naszych, dzieło rąk naszych wspieraj.

(Flm 9b-10.12-17)
Najdroższy: Jako stary Paweł, a teraz jeszcze więzień Chrystusa Jezusa, proszę cię za moim dzieckiem, za tym, którego zrodziłem w kajdanach, za Onezymem. Jego ci odsyłam; ty zaś jego, to jest serce moje, przyjmij do domu. Zamierzałem go trzymać przy sobie, aby zamiast ciebie oddawał mi usługi w kajdanach noszonych dla Ewangelii. Jednakże postanowiłem nie uczynić niczego bez twojej zgody, aby dobry twój czyn był nie jakby z musu, ale z dobrej woli. Może bowiem po to oddalił się od ciebie na krótki czas, abyś go odebrał na zawsze, już nie jako niewolnika, lecz więcej niż niewolnika, jako brata umiłowanego. Takim jest on zwłaszcza dla mnie, ileż bardziej dla ciebie zarówno w doczesności, jak w Panu. Jeśli więc się poczuwasz do łączności ze mną, przyjmij go jak mnie.

Aklamacja (Ps 119,135)
Okaż Twemu słudze światło swego oblicza i naucz mnie Twoich ustaw.

(Łk 14,25-33)
Wielkie tłumy szły z Jezusem. On zwrócił się i rzekł do nich: ”Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem. Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem. Bo któż z was, chcąc zbudować wieżę, nie usiądzie wpierw, a nie oblicza wydatków, czy ma na wykończenie? Inaczej gdyby założył fundament, a nie zdołałby wykończyć, wszyscy patrząc na to zaczęliby drwić z niego: "Ten człowiek zaczął budować, a nie zdołał wykończyć". Albo który król, mając wyruszyć, aby stoczyć bitwę z drugim królem, nie usiądzie wpierw i nie rozważy, czy w dziesięć tysięcy ludzi może stawić czoło temu, który z dwudziestu tysiącami nadciąga przeciw niemu? Jeśli nie, wyprawia poselstwo, gdy tamten jest jeszcze daleko, i prosi o warunki pokoju. Tak więc nikt z was, kto nie wyrzeka się wszystkiego, co posiada, nie może być moim uczniem”.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Nic w naszym życiu nie może konkurować z Panem Jezusem. Cokolwiek nas odciąga od Niego, winno się stać przedmiotem naszej nienawiści. Nie sposób być Jego uczniem, jeśli nie podejmie się radykalnej decyzji wyboru drogi krzyża i odrzucenia wszystkiego, co oddala nas od Jezusa. Ponieważ sami na taką wolność nie potrafimy się zdobyć, musimy prosić w modlitwie o dar Bożej mocy i mądrości z wysoka.

ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" wrzesień 2007, s. 40


Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

„Któż poznał Twój zamysł, Panie, gdyś nie dał mądrości?” (Mdr 9, 17)

„Któż z ludzi rozezna zamysł Boży? Albo któż pojmie wolę Pana?” (I czytanie: Mdr 9, 13-18). W najlepszym wypadku człowiek zna „rzeczy ziemskie”, jak więc może uważać, że przenika zamysł Boży i rozumie „rzeczy niebieskie?” Jego rozumowania są „wątpliwe i niepewne”, zawsze podległe błędom, bo zmysły często go uwodzą, by przenosił wartości doczesne nad wieczne, dobra teraźniejsze nad przyszłe. Bez pomocy Bożej nie można nie ulec tym pokusom i błędom. Tylko Bóg może udzielić człowiekowi mądrości, która go oświeca na drodze dobra i poucza go, co jest Bogu miłe. „Tak — mówi Pismo święte — ścieżki mieszkańców ziemi stały się proste, a ludzie poznali, co Tobie przyjemne i wybawiła ich Mądrość” (tamże 18).

Ta nauka osiągnęła szczyt, kiedy Jezus, Mądrość odwieczna, przyszedł ukazać ludziom przez swoje słowo i swój przykład drogę zbawienia. Taki jest temat dzisiejszej ewangelii (Łk 14, 25-33). „Jeśli kto przychodzi do Mnie, a nie ma w nienawiści swego ojca i matki, żony i dzieci, braci i sióstr, nadto i siebie samego, nie może być moim uczniem” (tamże 26). Słowo „nienawidzić” znaczy tutaj, według języka semickiego: „kochać mniej”, „nie stawiać wyżej”, jak wynika z podobnego wyrażenia u Mateusza. „Kto miłuje ojca lub matkę bardziej niż Mnie, nie jest Mnie godzien” (10, 37). Tylko Bóg ma prawo do bezwzględnego pierwszeństwa w sercu i życiu człowieka; Jezus jest Bogiem, a zatem słusznie wymaga tego jako nieodzownego warunku, aby być Jego uczniem. „Lecz Pan — wyjaśnia św. Ambroży — ani nie poleca nie uznawać natury, ani stać się jej niewolnikiem: poleca tak słuchać natury, by uczcić jej Sprawcę, a nie oddalać się od Boga wskutek miłości do rodziców”. To dotyczy wszystkich, nawet zwykłych wiernych, podobnie jak i wszystkich dotyczy następujące zdanie: „Kto nie nosi swego krzyża, a idzie za Mną, ten nie może być moim uczniem” (Łk 14, 27), Jezus zdążając do Jerozolimy, gdzie zostanie ukrzyżowany, tłumowi, który idzie za Nim, wskazuje na konieczność niesienia jak On krzyża z miłością i wytrwałością. On niósł krzyż aż do śmierci, na nim umarł; chrześcijanin nie może myśleć, że tylko niekiedy go poniesie, lecz powinien brać krzyż na ramiona każdego dnia, aż do śmierci. Jak nie wolno stawiać ponad Chrystusa żadnego stworzenia, nawet najdroższego, tak też nie wolno stawiać nad Niego własnego powodzenia, korzyści lub zadowolenia. By naśladować Tego, kto umarł na krzyżu dla naszego zbawienia, trzeba być gotowym zaryzykować nawet życie. To jest mądrość, jakiej uczył Jezus, tak bardzo odmienna od rozumowań ludzi zatroskanych o dobra przemijające a zaniedbujących wieczne. Dwie kolejne krótkie przypowieści — o człowieku, który chciał wybudować wieżę, i o królu zamierzającym prowadzić wojnę — pozwalają rozważyć, że naśladowanie Chrystusa jest przedsięwzięciem bardzo doniosłym i zobowiązującym, a zatem nie można podejmować go lekkomyślnie. W tym wypadku jednak człowiek nie może się ograniczyć — jak dwaj bohaterowie przypowieści — do obliczania własnych zasobów i sił osobistych, by zobaczyć, czy może podjąć dzieło, lecz powinien zwrócić uwagę na czynnik donioślejszy: na łaskę, jakiej Bóg obficie udziela temu, kto chce być wierny Chrystusowi. Jeśli Bóg powołuje do naśladowania bardziej bezpośredniego i wyłącznego, jest pewne, że udziela równocześnie odpowiedniej łaski.

  • Naucz nas, Panie, liczyć dni nasze, abyśmy osiągnęli mądrość serca. Powróć do nas, o Panie, dokąd będziesz zwlekał? Bądź litościwy dla sług Twoich. Nasyć nas z rana swoją łaskawością, abyśmy przez wszystkie dni nasze mogli się radować i cieszyć... Dobroć Pana Boga naszego niech będzie nad nami! Wspieraj, Panie, dzieło rąk naszych (Psalm 90, 12-14. 17a).
  • Daj mi zrozumieć, o Chryste Jezu, że najważniejszą rzeczą dla człowieka to naśladować Ciebie. Cnota, świętość streszczają się w tym tak prostym słowie, jakie Ty kierujesz do każdego: „Chodź za Mną”. Lecz nie mówisz go nigdy do nikogo, zanim wpierw nie powiesz innych słów, w których określasz warunki, jakie pozwalają odpowiedzieć na Twoje słodkie wezwanie: „Jeśli kto chce pójść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech weźmie krzyż swój”.
    Prawdziwie, o Panie, Ty idziesz przed nami zbyt pośpiesznym krokiem; jesteś mądrością i zarazem dobrocią, więc winieneś nas zrozumieć. Nie idziesz tylko, lecz biegniesz szybko i radośnie, krokami olbrzyma. Jakże więc będziemy mogli iść za Tobą, my, biedni ludzie obciążeni tak wielkimi ciężarami? — A jednak musicie, Ty nam odpowiadasz, i możecie, bo „królestwo moje w was jest” i wewnętrzna jest droga wiodąca do Niego; możecie, cierpieć bowiem znaczy więcej niż działać; ponieważ wasz prawdziwy postęp polega na moim postępie w was; a krzyż, niszcząc wszelką przeszkodę... otwiera łatwą i szeroką drogę, którą mogę osiągnąć zamierzony cel razem z wami (C. Gay).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 162


Do góry

Książka na dziś

Jak pokonać strach. Bóg rozmawia ze mną

Agnes i Salem de Bezenac

Po wspólnej modlitwie z mamą i tatą mała Ania nadal się czegoś boi. Stopniowo uświadamia sobie jednak, że wszystko jest w porządku, zwłaszcza gdy przypomina sobie Boże obietnice zawarte w Biblii. Ta książeczka dzięki zabawnym, urokliwym ilustracjom i pouczającej fabule pokaże dzieciom

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.

09 września 2019

Poniedziałek

Poniedziałek - wspomnienie dowolne błogosławionej Anieli Salawy, dziewicy

Czytania

(Kol 1,24-2,3)
Bracia: Teraz się raduję w cierpieniach za was i ze swej strony w moim ciele dopełniam braki udręk Chrystusa dla dobra Jego Ciała, którym jest Kościół. Jego sługą stałem się według zleconego mi wobec was Bożego włodarstwa: mam wypełnić posłannictwo głoszenia słowa Bożego. Tajemnica ta, ukryta od wieków i pokoleń, teraz została objawiona Jego świętym, którym Bóg zechciał oznajmić, jak wielkie jest bogactwo chwały tej tajemnicy pośród pogan. Jest nią Chrystus pośród was, nadzieja chwały. Jego to głosimy, upominając każdego człowieka i ucząc każdego człowieka z całą mądrością, aby każdego człowieka okazać doskonałym w Chrystusie. Po to właśnie się trudzę walcząc Jego mocą, która potężnie działa we mnie. Chcę bowiem, abyście wiedzieli, jak wielką walkę toczę o was i o tych, którzy są w Laodycei, i o tych wszystkich, którzy nie widzieli mnie osobiście, aby ich serca doznały pokrzepienia, aby zostali w miłości pouczeni, ku osiągnięciu całego bogactwa pełni zrozumienia, ku głębszemu poznaniu tajemnicy Boga, to jest Chrystusa. W Nim wszystkie skarby mądrości i wiedzy są ukryte.

(Ps 62,6-7.9)
REFREN: Pan jest opoką i zbawieniem moim

Jedynie w Bogu szukaj spokoju, duszo moja,
bo od Niego pochodzi moja nadzieja.
On tylko jest skałą i zbawieniem moim,
On moją twierdzą, więc się nie zachwieję.

W każdym czasie
Jemu ufaj, narodzie.
Przed Nim wylejcie wasze serca:
Bóg jest naszą ucieczką.

Aklamacja (Łk 4,18
Moje owce słuchają mojego głosu. Ja znam je, a one idą za Mną.

(Łk 6,6-11)
W szabat Jezus wszedł do synagogi i nauczał. A był tam człowiek, który miał uschłą prawą rękę. Uczeni zaś w Piśmie i faryzeusze śledzili Go, czy w szabat uzdrawia, żeby znaleźć powód do oskarżenia Go. On wszakże znał ich myśli i rzekł do człowieka, który miał uschłą rękę: „Podnieś się i stań na środku”. Podniósł się i stanął. Wtedy Jezus rzekł do nich: „Pytam was: Czy wolno w szabat dobrze czynić, czy wolno źle czynić? życie ocalić czy zniszczyć?” I spojrzawszy wokoło po wszystkich, rzekł do człowieka: „Wyciągnij rękę”. Uczynił to i jego ręka stała się znów zdrowa. Oni zaś wpadli w szał i naradzali się między sobą, co by uczynić Jezusowi.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Uzdrowienie ręki, o którym dzisiaj opowiada Ewangelia, może oznaczać przywrócenie zdolności czynienia dobra. Doznajemy tego cudu, kiedy Jezus pozwala nam dostrzec obok nas potrzebujących i skłania nas do pomocy. Przez dobre uczynki, jak również poprzez przyjmowane z pokorą przykrości i cierpienia oraz podejmowane wyrzeczenia wypełniamy swoje powołanie i przyczyniamy się do budowania wspólnoty Kościoła.

ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" wrzesień 2007, s. 44


Do góry

Patroni dnia:

Błogosławiona Aniela Salawa, dziewica
urodziła się 9 września 1881 r. w wielodzietnej, ubogiej rodzinie chłopskiej w Sieprawie pod Krakowem. Jej rodzice byli bardzo pobożni. Aniela ukończyła jedynie dwie klasy szkoły elementarnej, ponieważ musiała pomagać matce przy gospodarstwie. Jako młoda dziewczyna, jesienią 1897 r. udała się do Krakowa, gdzie podjęła pracę jako służąca. W dwa lata później bardzo przeżyła śmierć swojej dwudziestopięcioletniej siostry. Uświadomiła sobie wówczas, jak bardzo kruche jest życie. Po głębokim namyśle zdecydowała się na złożenie ślubu dozgonnej czystości. W 1900 r. przystąpiła do Stowarzyszenia Sług Katolickich św. Zyty. W 1912 r. Aniela Salawa wstąpiła do III zakonu św. Franciszka i złożyła profesję. W czasie I wojny światowej pomagała w krakowskich szpitalach, niosąc pomoc i wsparcie rannym żołnierzom Ostatnie pięć lat życia spędziła w nędzy, z pogodą ducha dźwigając krzyż choroby. Swoje cierpienia ufnie ofiarowała Chrystusowi jako wynagrodzenie za grzechy świata. Zmarła na gruźlicę 12 marca 1922 r. w krakowskim szpitalu św. Zyty.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

WYTRWAĆ AŻ DO KOŃCA

Panie, pociesz serce moje i utwierdź we wszelkim czynie i dobrej mowie (2 Tes 2, 17)

„Błogosławiony mąż, który wytrwa w pokusie, gdy bowiem zostanie poddany próbie, otrzyma wieniec życia, obiecany przez Pana tym, którzy Go miłują... Oto wychwalamy tych, co wytrwali” (Jk 1, 12; 5, 11). Innym aspektem męstwa chrześcijańskiego jest wytrwałość w dobrym. Bez niej nie można osiągnąć świętości, a nawet zbawienia, istotnie, nie wystarcza być cnotliwym cierpliwym, wielkodusznym jakiś dzień, a nawet przez rok. Trzeba być takim aż do końca. To jest najtrudniejszy punkt, ponieważ jak mówi św. Tomasz, „wykonywanie długie jakiejś trudnej rzeczy — a jest nim prawie zawsze cnota — przedstawia szczególną trudność” (II-a II-ae 137, 1).

„Potrzebujecie wytrwałości — zauważa Apostoł — abyście spełniając wolę Bożą, dostąpili obietnicy... «Mój sprawiedliwy z wiary żyć będzie, jeśli się cofnie, nie upodoba sobie dusza moja w nim»” (Hbr 10, 36. 38). Odstąpić od dobra podjętego, z drogi wiary i naśladowania Chrystusa, znaczy to narazić na niebezpieczeństwo własne zbawienie. Powiedział to również Jezus: „Ktokolwiek przykłada rękę do pługa, a wstecz się ogląda, nie nadaje się do królestwa Bożego” (Łk 9, 62). Kto wycofuje się, skazuje się dobrowolnie na to, że nie dojdzie do mety. Jest słabym, nędznym, zbiegiem; chrześcijanin zaś powinien być mężny, niezłomny, wytrwały. Łaski, które towarzyszą powołaniu chrześcijańskiemu w ogólności i każdemu szczególnemu powołaniu — do stanu małżeńskiego, zakonnego lub kościelnego — zapewniają każdemu siłę potrzebną do wytrwania w podjętych obowiązkach. W rzeczy samej każde odejście jest zawsze brakiem wiary w łaskę i pomoc Boga. Niepodobna, aby Bóg opuścił tego, kto chce Mu być za wszelką cenę wierny, a więc walczy bez przerwy, by pokonać pokusy egoizmu i powaby świata. Wierność Boga nieskończenie przewyższa wierność człowieka: „Wierny jest Bóg — twierdzi św. Paweł — i nie dozwoli was kusić ponad to, co potraficie znieść, lecz zsyłając pokusę, równocześnie wskaże sposób jej pokonania” (1 Kor 10, 13).

  • Udziel mi, o Boże wieczny, abym była stanowcza, wytrwała w cnocie, abym nie odwracała głowy pragnąc podziwiać pług, lecz wytrwale zdążała drogą prawdy. Wytrwałość bowiem zostanie uwieńczona, a bez niej nie mogę być miła i przyjemna Tobie. Ta cnota wnosi do duszy naszej obfitość miłości, owoc każdego naszego trudu. O, jak szczęśliwa jest dusza, która praktykuje i wyniszcza życie swoje w prawdziwej i świętej cnocie. W tym życiu już kosztuje ona zadatku życia wiecznego!
       Lecz Ty mnie nauczasz, o Chryste ukrzyżowany, że nie mogę osiągnąć takiej doskonałości bez wielkiego cierpienia, bo życie teraźniejsze nie mija bez trudu, a kto by chciał uciec od niego, uciekłby od jego owocu [wytrwałości], nie ucieknie jednak od trudu. Ty nie zsyłasz nam walk dla śmierci, lecz dla życia, nie na to, abyśmy zostali pokonani, lecz abyśmy zwyciężyli, aby doświadczyć naszej cnoty. Spraw, abyśmy umocnieni światłem najświętszej wiary otwarli oczy rozumu i patrzyli na krew Twoją, by nasza słabość wzmocniła się, i abyśmy poznali cnotę i wytrwałość w Twojej chwalebnej i bezcennej krwi (zob. św. Katarzyna ze Sieny).
  • O Panie, ja na pewno dostąpię zbawienia, jeśli wytrwam aż do końca, lecz ta wytrwałość, by wysłużyć mi zbawienie, powinna być cnotą. Ty udzielasz mi cnoty, która mnie zbawia, dajesz mi wytrwałość, abym osiągnął zbawienie. O Panie, Ty udzielasz mi cnoty, która mnie zbawia!... Oto teraz staczam jeszcze walkę: walkę z zewnątrz z pseudo-cnotliwymi, walkę wewnątrz z własnymi pożądliwościami; widzę bowiem inne prawo w moich członkach, które sprzeciwia się prawu mojego umysłu i czyni mnie niewolnikiem prawa grzechu, które żyje w moich członkach. O ja nieszczęśliwy! Któż mnie uwolni od tego ciała śmiertelnego? Ty mnie uwolnisz, o Panie, swoją łaską przez Jezusa Chrystusa, Syna Twojego i Pana naszego. W trudzie więc tej walki kieruję spojrzenie do Twojej łaski, w ogniu i żarze, który już zacząłem odczuwać, błagam o Twój ożywczy chłód (św. Augustyn).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 165


Do góry

Książka na dziś

Dzikie serce. Tęsknoty męskiej duszy

John Eldredge

Johna Eldredge uważa, że to, co naprawdę definiuje istotę męskości, zostało całkowicie stracone dla naszego myślenia. „Większość mężczyzn uważa, że Bóg postawił ich na ziemi, aby byli dobrymi chłopcami – pisze w Dzikim sercu. – Właśnie to uważamy za wzór dojrzałości chrześcijańskiej”

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


10 września 2019

Wtorek

Wtorek - wspomnienie dowolne św. Mikołaja z Tolentino, prezbitera

Czytania

(Kol 2,6-15)
Bracia: Jak przyjęliście naukę o Chrystusie Jezusie jako Panu, tak w Nim postępujcie: zapuśćcie w Niego korzenie i na Nim dalej się budujcie, i umacniajcie się w wierze, jak was nauczono, pełni wdzięczności. Baczcie, aby kto was nie zagarnął w niewolę przez tę filozofię będącą czczym oszustwem, opartą na ludzkiej tylko tradycji, na żywiołach świata, a nie na Chrystusie. W Nim bowiem mieszka cała Pełnia: Bóstwo, na sposób ciała, bo zostaliście napełnieni w Nim, który jest Głową wszelkiej Zwierzchności i Władzy. I w Nim też otrzymaliście obrzezanie nie z ręki ludzkiej, lecz Chrystusowe obrzezanie, polegające na zupełnym wyzuciu się z ciała grzesznego, jako razem z Nim pogrzebani w chrzcie, w którym też razem zostaliście wskrzeszeni przez wiarę w moc Boga, który Go wskrzesił. I was umarłych na skutek występków i nieobrzezania waszego ciała razem z Nim przywrócił do życia. Darował nam wszystkie występki, skreślił zapis dłużny obciążający nas nakazami. To właśnie, co było naszym przeciwnikiem, usunął z drogi przygwoździwszy do krzyża. Po rozbrojeniu Zwierzchności i Władz, jawnie wystawił je na widowisko, powiódłszy je dzięki Niemu w triumfie.

(Ps 145,1-2.8-9.10-11)
REFREN: Pan Bóg jest dobry dla wszystkich na ziemi

Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu,
i sławił Twoje imię przez wszystkie wieki.
Każdego dnia będę Ciebie błogosławił
i na wieki wysławiał Twoje imię.

Pan jest łagodny i miłosierny,
nieskory do gniewu i bardzo łaskawy.
Pan jest dobry dla wszystkich,
a Jego miłosierdzie nad wszystkim, co stworzył.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aklamacja (J 15,16)
Nie wyście mnie wybrali, ale Ja was wybrałem, abyście szli i owoc przynosili.

(Łk 6,12-19)
Zdarzyło się, że Jezus wyszedł na górę, aby się modlić, i całą noc spędził na modlitwie do Boga. Z nastaniem dnia przywołał swoich uczniów i wybrał spośród nich dwunastu, których nazwał apostołami: Szymona, którego nazwał Piotrem; i brata jego, Andrzeja; Jakuba i Jana; Filipa i Bartłomieja; Mateusza i Tomasza; Jakuba, syna Alfeusza, i Szymona z przydomkiem Gorliwy; Judę, syna Jakuba, i Judasza Iskariotę, który stał się zdrajcą. Zeszedł z nimi na dół i zatrzymał się na równinie. Był tam duży poczet Jego uczniów i wielkie mnóstwo ludu z całej Judei i z Jerozolimy oraz z wybrzeża Tyru i Sydonu, przyszli oni, aby Go słuchać i znaleźć uzdrowienie ze swych chorób. Także i ci, których dręczyły duchy nieczyste, doznawali uzdrowienia. A cały tłum starał się Go dotknąć, ponieważ moc wychodziła od Niego i uzdrawiała wszystkich.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Aby zachować wierność powołaniu otrzymanemu na chrzcie, powinniśmy każdego dnia świadomie na nowo je podejmować. Codziennie; jako lud kapłański składać siebie w ofierze, przeciwstawiając się dążeniom ciała, a żyjąc według ducha; jako lud królewski; pełnić misję królewską, naśladując Chrystusa-Sługę; wreszcie; jako lud prorocki; głosić potęgę Boga, dając świadectwo nowego życia.

ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" wrzesień 2007, s. 47


Do góry

Patroni dnia:

Święty Mikołaj z Tolentino, prezbiter
urodził się w Castel Sant Angelo we Włoszech w roku 1245. W 1260 roku wstąpił do nowicjatu. Święcenia kapłańskie otrzymał z rąk św. Benvenuta, biskupa Osimo, w roku 1269 w Cingoli, w wieku 24 lat. W latach 1275-1305 - przez 30 lat - przebywał w Tolentino. W życiu zakonnym był doskonały. Był wrażliwy na biednych. Za zezwoleniem przełożonych utworzył stały fundusz dla ubogich. Bywało, że mył im nogi. Największą jednak sławę Mikołaj zdobył swoją pracą kaznodziejską. Mikołaj miał rzadki dar łączności z duszami w czyśćcu cierpiącymi. W procesie kanonicznym stwierdzono ponad 300 wypadków cudownych uzdrowień, jakie wierni otrzymali za przyczyną Mikołaja tak za jego życia, jak i po jego śmierci. Mikołaj zmarł w Tolentino 10 września 1305 roku.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

SPRAWIEDLIWOŚĆ EWANGELICZNA

Przyoblecz mnie, Panie, w człowieka nowego, stworzonego w sprawiedliwości i prawdziwej świętości (Ef 4, 24)

„Powiadam wam: Jeśli wasza sprawiedliwość nie będzie większa niż uczonych w Piśmie i faryzeuszów, nie wejdziecie do królestwa niebieskiego” (Mt 5, 20).

W języku biblijnym słowo sprawiedliwość ma znaczenie o wiele szersze niż w codziennym użytku, kiedy to oznacza poszanowanie praw innych. Sprawiedliwość w Piśmie świętym oznacza doskonałość, świętość. Człowiek sprawiedliwy to ten, który nosi w sobie odblask sprawiedliwości, a więc świętości Boga. Żyje w sprawiedliwości, bo stosuje się do prawa Bożego, dopomagającego postępować według świętej woli Boga. Dlatego Psalmista nie przestaje chwalić i wywyższać prawa, które pragnie zachować z najwyższą doskonałością. „Błogosławieni, których droga nieskalana, którzy postępują według prawa Pana... . Dusza moja omdlewa tęskniąc wciąż do wyroków Twoich” (Ps 119, 1. 20).

W czasach Jezusa uczeni w Piśmie i faryzeusze gorliwie zachowywali prawo, ale przestrzegając skrupulatnie najmniejszego jego szczegółu., zaniedbywali ducha. Cóż może znaczyć sprawiedliwość zewnętrzna nie ogarniająca wnętrza człowieka? Jezus odwraca ten stan rzeczy: żąda sprawiedliwości, która zaczyna się w sercu. „Słyszeliście, że powiedziano przodkom: Nie zabijaj... A Ja wam powiadam; Każdy, kto się gniewa na swego brata, podlega sądowi” (Mt 5, 21). Ktoś, kto wprawdzie nie zabija, lecz zachowuje w sercu gniew, żal względem brata, jest winny wobec Boga, godzien potępienia, nawet wówczas gdy zewnętrznie zachowuje prawo. Tak samo ktoś, kto nie popełnia cudzołóstwa, lecz nie odrzuca pragnień nieczystych, „już się w swoim sercu dopuścił cudzołóstwa” (tamże 28). Jezus chcąc uprzytomnić swoim słuchaczom wymagania sprawiedliwości wewnętrznej, w odniesieniu do pierwszego przypadku mówi, że Bóg nie przyjmuje aktów kultu od tego, kto jest w niezgodzie z bratem i nie zabiega o pojednanie, w odniesieniu do drugiego zaś nie waha się powiedzieć: „Jeśli prawe oko twoje jest ci powodem do grzechu, wyłup je i odrzuć od siebie” (tamże 29). By strzec sprawiedliwości wewnętrznej, należy być gotowym na wszelką ofiarę.

  • Udziel mi, Panie, łaski, abym wypełniał wszelką sprawiedliwość. To jest właśnie droga prowadząca do radości. Istotnie, radość jest nagrodą, sprawiedliwość zaś jest zasługą i przyczyną. Kiedy Ty, o Chryste, życie nasze, ukażesz się, również my ukażemy się z Tobą w chwale; właśnie ze sprawiedliwości wypłynie nasza radość, bo Ciebie samego Bóg Ojciec ustanowił sprawiedliwością dla nas.
       Szczęśliwi naprawdę ci, którzy już teraz cieszą się owocem sprawiedliwości we własnym sumieniu. Teraz praktyka tej cnoty jest trudna, lecz przyjdzie dzień, kiedy będziemy jej pragnąć i posiadać ją w radości i słodyczy bez żadnego trudu, będziemy kochać, pragnąć i radować się samą sprawiedliwością.
       Nie dopuść, Panie, abym opuszczając sprawiedliwość zadowalał się marną i przemijającą radością. Istotnie, jeśli będę jej oczekiwał od rzeczy przemijających, musi przeminąć, ponieważ przemijają te rzeczy, od których pochodzi (św. Bernard).
  • Pomijając normy prawa... Ty, o Panie, rozciągnąłeś obowiązek dobroci również na tych, którzy nas obrazili... tego nauczałeś i to czyniłeś, Ty, któryś był wzgardzony i nie odpłacałeś wzgardą; byłeś policzkowany i nie oddałeś policzka; zostałeś ogołocony i nie stawiłeś oporu; ukrzyżowany modliłeś się o przebaczenie nawet dla swoich prześladowców, mówiąc: „Ojcze, przebacz im, bo nie wiedzą, co czynią”. Tłumaczyłeś grzech swoich oskarżycieli: oni przygotowywali Ci krzyż, a Ty udzieliłeś łaski i zbawienia... Dałeś nam przykład i zabezpieczyłeś nam nagrodę niebieską, obiecując, że staną się dziećmi Boga ci, którzy będą Twoimi naśladowcami... Jak wielkie to dobrodziejstwo miłosierdzia Twego, że udzielasz nam praw do przybrania Bożego! Udziel mi więc, Panie, łaski naśladowania miłosierdzia, by zasłużyć na łaskę (św. Ambroży).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 168


Do góry

Książka na dziś

Boże Przykazania. Kolorowanka z zabawami

Kolorowanka przedstawia w sposób przystępny dla małych dzieci Dziesięć Przykazań Bożych. Tłumaczy dzieciom, dlaczego potrzebujemy praw i przepisów oraz w czym one nam pomagają

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


11 września 2019

Środa

Środa - wspomnienie dowolne św. Jana Gabriela Perboyre, prezbitera i męczennika

Czytania

(Kol 3,1-11)
Bracia: Jeśliście razem z Chrystusem powstali z martwych, szukajcie tego, co w górze, gdzie przebywa Chrystus zasiadując po prawicy Boga. Dążcie do tego, co w górze, nie do tego, co na ziemi. Umarliście bowiem i wasze życie jest ukryte z Chrystusem w Bogu. Gdy się ukaże Chrystus, nasze życie, wtedy i wy razem z Nim ukażecie się w chwale. Zadajcie więc śmierć temu, co jest przyziemne w waszych członkach: rozpuście, nieczystości, lubieżności, złej żądzy i chciwości, bo ona jest bałwochwalstwem. Z powodu nich nadchodzi gniew Boży na synów buntu. I wy niegdyś tak postępowaliście, kiedyście w tym żyli. A teraz i wy odrzućcie to wszystko: gniew, zapalczywość, złość, znieważanie, haniebną mowę od ust waszych. Nie okłamujcie się nawzajem, boście zwlekli z siebie dawnego człowieka z jego uczynkami, a przyoblekli nowego, który wciąż się odnawia ku głębszemu poznaniu Boga, według obrazu Tego, który go stworzył. A tu już nie ma Greka ani Żyda, obrzezania ani nieobrzezania, barbarzyńcy, Scyty, niewolnika, wolnego, lecz wszystkim we wszystkich jest Chrystus.

(Ps 145,2-3.10-11.12-13ab)
REFREN: Pan Bóg jest dobry dla wszystkich na ziemi

Każdego dnia będę Ciebie błogosławił
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały,
a wielkość Jego niezgłębiona.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

Aby synom ludzkim oznajmić Twoją potęgę
i wspaniałość chwały Twojego królestwa.
Królestwo Twoje królestwem wszystkich wieków,
przez wszystkie pokolenia Twoje panowanie.

Aklamacja (Łk 6,23ab)
Cieszcie się i radujcie, bo wielka jest wasza nagroda w niebie.

(Łk 6,20-26)
W owym czasie Jezus podniósł oczy na swoich uczniów i mówił: „Błogosławieni jesteście wy, ubodzy, albowiem do was należy królestwo Boże. Błogosławieni wy, którzy teraz głodujecie, albowiem będziecie nasyceni. Błogosławieni wy, którzy teraz płaczecie, albowiem śmiać się będziecie. Błogosławieni będziecie, gdy ludzie was znienawidzą i gdy was wyłączą spośród siebie, gdy was zelżą i z powodu Syna Człowieczego podadzą w pogardę wasze imię jako niecne: cieszcie się i radujcie w owym dniu, bo wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili prorokom. Natomiast biada wam, bogaczom, bo odebraliście już pociechę waszą. Biada wam, którzy teraz jesteście syci, albowiem głód cierpieć będziecie. Biada wam, którzy się teraz śmiejecie, albowiem smucić się i płakać będziecie. Biada wam, gdy wszyscy ludzie chwalić was będą. Tak samo bowiem przodkowie ich czynili fałszywym prorokom”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Kolejny raz staje przed nami konieczność wyboru między życiem według zasad tego świata a życiem w duchu błogosławieństw; między dążeniem ku temu, co w górze, a korzystaniem z tego, co w zasięgu ręki. Tymczasem św. Paweł apeluje: Odrzućcie to wszystko!. To bowiem, co dla świata jest nieodzownym środkiem do szczęścia albo też złem koniecznym; w istocie odbiera nam wolność. Ewangelia nie daje pośredniej drogi między błogosławieni, a biada.

ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" wrzesień 2007, s. 51


Do góry

Patroni dnia:

Święty Jan Gabriel Perboyre
urodził się w roku 1802 w Puech, we Francji. Studia filozoficzne i teologiczne odbył w Paryżu, wieńcząc je przyjęciem święceń kapłańskich (w roku 1825). Jan marzył jednak o misjach w Chinach. Kilka razy na piśmie ponawiał swoją prośbę. Otrzymał wreszcie upragnione zezwolenie i 21 marca 1835 roku z Havru udał się do Chin. W Macao Jan zatrzymał się przez kilka miesięcy, by nauczyć się języka chińskiego. Posłuszeństwo skierowało go następnie do prowincji Honan. Po półtorarocznej pracy przeniesiono go do prowincji Hupeh. Jan natrafił na czasy niespokojne. Jan wykazał w tym dużo gorliwości, ale też i roztropności. Kiedy prześladowanie zaczęło się jednak wzmagać, zamieszkał u pewnego gorliwego katolika i stamtąd prowadził w ukryciu swoją misję. Został jednak zadenuncjowany i wskutek tego aresztowany. Zginął śmiercią męczeńską 11 września 1840 roku.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

KRÓLESTWO BOŻE I JEGO SPRAWIEDLIWOŚĆ

Naucz mnie, Panie, wypełnić wszystko, co sprawiedliwe (Mt 3, 15)

Janowi Chrzcicielowi, który świadom świętości Mesjasza odmawiał udzielenia Mu chrztu, Jezus odpowiedział: „Pozwól teraz, bo tak godzi się nam wypełnić wszystko, co sprawiedliwe” (Mt 3, 15). Na te słowa Jan uległ, ponieważ chciał tylko jednego: tej sprawiedliwości, która jest doskonałym posłuszeństwem woli Bożej. To był również jedyny cel życia Chrystusowego: wola Ojca, którą będzie wypełniał aż do śmierci na krzyżu. Droga doskonałej sprawiedliwości jest drogą woli Boga. By słuchać jej, nie wystarcza przyjąć ją materialnie, zewnętrznie, lecz trzeba przede wszystkim przyjąć ją wewnętrznie, a to zakłada śmierć grzechowi i woli własnej.

Nie osiągnie tego celu człowiek, który z natury swojej jest grzesznikiem, jeżeli Bóg nie wyjdzie mu naprzeciw z pomocą, usprawiedliwiając go i uzdrawiając w głębi jego jestestwa. „Wszyscy zgrzeszyli — mówi św. Paweł — i pozbawieni są chwały Bożej, a dostępują usprawiedliwienia darmo, z Jego łaski, przez odkupienie, które jest w Chrystusie Jezusie” (Rz 3, 23-24). Odkupienie jest darem darmo danym, na który ludzie nie mogli nigdy zasłużyć, darem darmo danym z czystej dobroci Bożej tym, którzy wierzą w Chrystusa. Tylko łaska, owoc zasług Zbawiciela, usprawiedliwia wewnętrznie człowieka czyniąc go zdolnym żyć w sprawiedliwości i świętości. Byliście grzesznikami, pisze Apostoł, „lecz zostaliście obmyci, uświęceni i usprawiedliwieni w imię Pana i przez Ducha Boga naszego” (1 Kor 6, 11). Bez tego uprzedniego i istotnego usprawiedliwienia człowiek nie mógłby urzeczywistnić programu ewangelicznej sprawiedliwości, jaki postawił Jezus. Od tego usprawiedliwienia zaczynając, ma żyć z całym oddaniem darem otrzymanym i nim obracać. Usprawiedliwienie, którego Bóg darmo w nim dokonał, nie przekształci całego jego życia oraz czynności, nie stanie się doskonała sprawiedliwością, jeśli chrześcijanin nie będzie odpowiadał łasce. Do tego pobudza św. Paweł, gdy pisze, że trzeba odnowić się „duchem... i przyoblec w człowieka nowego, stworzonego według Boga, w sprawiedliwości i prawdziwej świętości” (Ef 4, 22-24).

  • O Panie, wonność Twojej sprawiedliwości jest wszędzie tak wielka, że Ciebie nie nazywa się po prostu. sprawiedliwym, lecz samą Sprawiedliwością, owszem, Sprawiedliwością, która usprawiedliwia. A tym bardziej możesz usprawiedliwiać, im więcej jesteś skłonny przebaczać. Dlatego każdy, kto żałując za grzechy swoje odczuwa głód i pragnienie sprawiedliwości, niech wierzy w Ciebie, bo Ty usprawiedliwiasz grzesznego... a dostąpi w Tobie pokoju...
       Twoja Męka jest najdoskonalszym schronieniem, jedynym lekarstwem. Ona nas wspomaga, kiedy nasza roztropność ustaje, sprawiedliwość jest zbyt słaba, a zasługi naszej świętości marne. Kto istotnie mógłby utrzymywać, że jego mądrość, sprawiedliwość czy świętość wystarczają, aby mu zapewnić zbawienie?... Gdy siła moja ustaje, nie będę się niepokoił ani tracił ufności. Wiem, co uczynię: wezmę kielich zbawienia i będę wzywał Imienia Pana, Oświeć moje oczy, o Panie, abym wiedział, co Ci jest miłe w każdym czasie, a stanę się mądry. Nie pamiętaj na błędy mojej młodości i moją nieświadomość, a będę sprawiedliwy. Prowadź mnie, Panie, Twoją drogą, a będę święty. Lecz jeśli Twoja krew nie przyczyni się za mną, nie będę zbawiony (św. Bernard).
  • „Starajcie się o królestwo Boga i o Jego sprawiedliwość.” Sprawiedliwość panuje w niebie; spraw, o Panie, aby panowała również w Twoim Kościele... A panuje, gdy człowiek oddaje Tobie to, co Ci się należy, wówczas bowiem dla miłości Twojej oddaje także stworzeniu, które kocha dla Ciebie, to, co mu się należy. Dla tej samej przyczyny oddajmy także sobie samym to, co się nam należy, kiedy bowiem nasycimy się Tobą, Panie, osiągniemy całe dobro, do jakiego jesteśmy zdolni. Wówczas nasza sprawiedliwość będzie wypełniona... Wtedy dusza moja nie będzie więcej łaknęła ani pragnęła, mając prawdziwe pożywienie: „Moim pokarmem jest czynić wolę Ojca mojego i dokonać Jego dzieła”. Właśnie dlatego Ty ogłaszasz, o Zbawicielu nasz, że doskonała sprawiedliwość polega na wykonywaniu we wszystkim najświętszej woli Ojca niebieskiego i uczynieniu Jej regułą naszej woli. Lecz kiedy uzgadniamy naszą wolę z Jego wolą, wówczas On czyni to, co nam się podoba... „On uczyni wolę tych, którzy się Go boją” i tak wypełni wszystkie ich pragnienia (J. B. Bossuet).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 171


Do góry

Książka na dziś

Święte patrzenie. Kontemplacja, która uzdrawia

Susan R. Pitchford

Kontemplacja Chrystusa i świata stworzonego przez Boga ma przemieniającą i uzdrawiającą nas moc – uświęca nasze patrzenie. Susan Pitchford, w oparciu zarówno o naukową wiedzę socjologiczną, jak i pracę z duchowością oraz na podstawie własnego doświadczenia, radzi, jak pozbyć się fałszywego wyobrażenia o sobie

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


12 września 2019

Czwartek

Czwartek - wspomnienie dowolne bł. Marii od Jezusa, dziewicy

Czytania

(Kol 3,12-17)
Bracia: Jako wybrańcy Boży, święci i umiłowani, obleczcie się w serdeczne miłosierdzie, dobroć, pokorę, cichość, cierpliwość, znosząc jedni drugich i wybaczając sobie nawzajem, jeśliby miał ktoś zarzut przeciw drugiemu: jak Pan wybaczył wam, tak i wy. Na to zaś wszystko przyobleczcie miłość, która jest więzią doskonałości. A sercami waszymi niech rządzi pokój Chrystusowy, do którego też zostaliście wezwani w jednym Ciele. I bądźcie wdzięczni. Słowo Chrystusa niech w was przebywa z całym swym bogactwem: z wszelką mądrością nauczajcie i napominajcie samych siebie przez psalmy, hymny, pieśni pełne ducha, pod wpływem łaski śpiewając Bogu w waszych sercach. I wszystko, cokolwiek byście działali słowem lub czynem, wszystko czyńcie w imię Pana Jezusa, dziękując Bogu Ojcu przez Niego.

(Ps 150,1-2.3-4.5)
REFREN: Wszystko, co żyje, niechaj chwali Pana

Chwalcie Boga w Jego świątyni,
chwalcie na ogromnym Jego nieboskłonie.
Chwalcie Go za potężne Jego dzieła,
chwalcie za niezmierzoną Jego wielkość.

Chwalcie Go dźwiękiem rogu,
chwalcie na harfie i cytrze.
Chwalcie Go bębnem i tańcem,
chwalcie na strunach i flecie.

Chwalcie Go na dźwięcznych cymbałach,
chwalcie na cymbałach brzęczących:
Wszystko, co żyje,
niechaj chwali Pana.

Aklamacja (1 J 4,12)
Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg w nas mieszka i miłość ku Niemu jest w nas doskonała.

(Łk 6,27-38)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Powiadam wam, którzy słuchacie: Miłujcie waszych nieprzyjaciół; dobrze czyńcie tym, którzy was nienawidzą; błogosławcie tym, którzy was przeklinają, i módlcie się za tych, którzy was oczerniają. Jeśli cię kto uderzy w policzek, nadstaw mu i drugi. Jeśli bierze ci płaszcz, nie broń mu i szaty. Daj każdemu, kto cię prosi, a nie dopominaj się zwrotu od tego, który bierze twoje. Jak chcecie, żeby ludzie wam czynili, podobnie wy im czyńcie. Jeśli bowiem miłujecie tych tylko, którzy was miłują, jakaż za to dla was wdzięczność? Przecież i grzesznicy miłość okazują tym, którzy ich miłują. I jeśli dobrze czynicie tym tylko, którzy wam dobrze czynią, jaka za to dla was wdzięczność? I grzesznicy to samo czynią. Jeśli pożyczek udzielacie tym, od których spodziewacie się zwrotu, jakaż za to dla was wdzięczność? I grzesznicy grzesznikom pożyczają, żeby tyleż samo otrzymać. Wy natomiast miłujcie waszych nieprzyjaciół, czyńcie dobrze i pożyczajcie, niczego się za to nie spodziewając. A wasza nagroda będzie wielka, i będziecie synami Najwyższego; ponieważ On jest dobry dla niewdzięcznych i złych. Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny. Nie sądźcie, a nie będziecie sądzeni; nie potępiajcie, a nie będziecie potępieni; odpuszczajcie, a będzie wam odpuszczone. Dawajcie, a będzie wam dane: miarą dobrą, natłoczoną, utrzęsioną i opływającą wsypią w zanadrze wasze. Odmierzą wam bowiem taką miarą, jaką wy mierzycie”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Konsekwencją pójścia za Chrystusem musi być zerwanie z grzechem i doskonalenie się w miłości. Bóg chce, by uczniowie Jezusa w swoim życiu odzwierciedlali te miłość, jaką On ma do całego stworzenia: Bądźcie miłosierni, jak Ojciec wasz jest miłosierny . Bądźcie dobrzy, pokorni, cisi, cierpliwi, wybaczajcie. Słowa, gesty i całe życie ucznia Chrystusa mają być przeniknięte Jego obecnością, aby stały się dla innych miejscem, gdzie doświadczą miłosiernej miłości Boga.

Justyna Nowicka, "Oremus" wrzesień 2009, s. 43-44


Do góry

Patroni dnia:

Błogosławiona Maria od Jezusa, dziewica
urodziła się 28 sierpnia 1560 r. w Tartanedo pod Guadalajarą, w Meksyku. W 1577 r. wstąpiła w Toledo do karmelitanek bosych. Trzykrotnie obierano ją przeoryszą, a przez dwadzieścia jeden lat była mistrzynią nowicjuszek. Święta Teresa z Avili, nazywała ją swoim letradillo - małym doktorem. Po radę zwracali się do niej także możni tego świata, m.in. Filip III. Maria zmarła 13 września 1640 r. Hiszpańską mistyczkę w 1976 r. beatyfikował Paweł VI.

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

DROGA SPRAWIEDLIWOŚCI

Ty, Panie, pragniesz nam okazać łaskę, litujesz się nad nami, bo jesteś sprawiedliwym Bogiem (Iz 30, 18)

„Powiedziano ci, człowiecze... czego żąda Pan od Ciebie, jeśli nie pełnienia sprawiedliwości, umiłowania życzliwości i pokornego obcowania z Bogiem twoim” (Mich 6, 8). Praktyka sprawiedliwości nie powinna wykluczać miłości i miłosierdzia; jak w Bogu, tak i w człowieku sprawiedliwość i miłosierdzie powinny się łączyć.

Bóg objawił swoją sprawiedliwość zbawiając ludzkość. „Zbliżyłem moją sprawiedliwość: już jest niedaleko. Nie opóźni się moje zbawienie”, mówi Pan przez usta Izajasza (46, 13); i jeszcze jaśniej: „moje zbawienie już wnet nadejdzie i moja sprawiedliwość ma się objawić” (56, 1). W Nowym Testamencie obietnica ta staje się rzeczywistością. Bóg zbawił ludzi, „by ujawnić w obecnym czasie swoją sprawiedliwość i aby pokazać, że On sam jest sprawiedliwy i usprawiedliwia każdego, kto wierzy w Jezusa” (Rz 3, 26). Sprawiedliwość Boga względem ludzkości objawia się tak, jak miłosierdzie, które zbawia. Jest ona czymś nieskończenie wyższym niż sprawiedliwość rozumiana jako zwykle poszanowanie prawa lub zasługi. Człowiek grzeszny nie miał żadnego prawa, aby być zbawionym, nie mógł w żaden sposób zasłużyć na zbawienie. Odkupienie jest dziełem samej darmo danej i miłosiernej miłości Boga.

Chrześcijanin w stosunkach z innymi nie może kierować się jedynie ścisłą sprawiedliwością: oddać każdemu, co mu się należy, i nic więcej. Wierni, według wyrażenia Soboru, „kierując się światłem Ewangelii... przynagleni miłością chrześcijańską... powinni szukać wszędzie i we wszystkim sprawiedliwości królestwa Bożego” (DA 7) starając się, aby przeniknęło każdą dziedzinę społeczną. Nie wystarcza więc proste poszanowanie praw kierujących stosunkami społecznymi, lecz trzeba sprawiedliwości natchnionej przez miłość i tchnącej jej żarem, kierowanej nie suchą miarą prawa, lecz szeroką, pełną miarą miłosiernej sprawiedliwości Ojca niebieskiego.

  • O Boże, Ty uczyłeś mnie od młodości mojej. A czego mnie nauczyłeś? Że powinienem pamiętać o jedynej sprawiedliwości, to jest Twojej. Istotnie, wspominając swoje przeszłe życie widzę, co mi się należało, a co zamiast tego otrzymałem. Należało mi się potępienie, została mi dana łaska. Należało mi się piekło, zostało mi dane życie wieczne... Od samego zarania mojej wiary, przez którą mnie odnowiłeś, nauczyłeś mnie, że nie miałem uprzednio żadnej zasługi, dzięki której mógłbym powiedzieć, że mi się należało to, co mi dałeś...
       A kiedy się nawróciłem do Ciebie, odnowiłeś mnie, Ty, który dałeś mi byt, orzeźwiłeś, Ty, coś mnie stworzył, ukształtowałeś mnie na nowo, Ty, któryś mnie utworzył; kiedy się nawróciłem, zrozumiałem, że żadna moja zasługa nie poprzedziła Twojej czynności, lecz Twoja łaska została mi darmo dana, tak że pamiętam tylko Twoją sprawiedliwość (św. Augustyn).
  • O Chryste Jezu, napełnij przez miłość duszę moją cnotami i uwolnij ją od wszelkiej niecierpliwości, niesprawiedliwości, próżności i nędzy świata. Oddal wspomnienie krzywd otrzymanych, a niech pozostanie mi wspomnienie Twoich dobrodziejstw i dobroci; z prawdziwą i doskonałą pokorą i cierpliwością, dzięki której mogę znieść każdą przykrość dla Ciebie, o słodki Jezu, oraz ze świętą sprawiedliwością, która oddaje sprawiedliwie każdemu, co mu się należy.
       Spraw, abym sprawiedliwie oddawała Ci cześć i chwałę, uznając wszelką łaskę za pochodzącą od Ciebie i przez ciebie; oddaj mi to, co jest moje, to znaczy grzech i nędzę wraz z prawdziwym zrozumieniem i żalem za grzechy. Druga sprawiedliwość, jaką mi nakazujesz, dotyczy stworzeń. Chryste Jezu, daj, abym nie popełniała niesprawiedliwości, lecz sprawiedliwie oddawała każdemu to, co jest jego, tak wielkiemu jak i małemu. Niechaj żaden wzgląd ani bojaźń przed stworzeniami mnie od tego nie wstrzymuje (zob. św. Katarzyna ze Sieny).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 175


Do góry

Książka na dziś

Żyć Ewangelią - Codzienna Ewangelia z rozważaniami 2020

Bestseller, który pomoże Ci żyć Ewangelią dzień po dniu. Zawiera wyznaczone przez liturgię Kościoła fragmenty Ewangelii i rozważania do nich na każdy dzień roku. Eleganckie i poręczne wydanie w twardej oprawie, które zawiera ponad pół tysiąca stron!

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


13 września 2019

Piątek

Piątek - wspomnienie obowiązkowe św. Jana Chryzostoma, biskupa i doktora kościoła

Czytania

(1 Tm 1,1-2.12-14)
Paweł, apostoł Chrystusa Jezusa według nakazu Boga, Zbawiciela naszego, i Chrystusa Jezusa, naszej nadziei, do Tymoteusza, swego prawowitego dziecka w wierze. Łaska, miłosierdzie, pokój od Boga Ojca i Chrystusa Jezusa, naszego Pana. Dzięki składam Temu, który mnie przyoblekł mocą, Chrystusowi Jezusowi, naszemu Panu, że uznał mnie za godnego wiary, skoro przeznaczył do posługi mnie, ongiś bluźniercę, prześladowcę i oszczercę. Dostąpiłem jednak miłosierdzia, ponieważ działałem z nieświadomości, w niewierze. A nad miarę obfitą okazała się łaska naszego Pana wraz z wiarą i miłością, która jest w Chrystusie Jezusie.

(Ps 16,1-2a i 5.7-8.11)
REFREN: Pan mym dziedzictwem, moim przeznaczeniem

Zachowaj mnie, Boże, bo chronię się do Ciebie,
mówię do Pana: „Tyś jest Panem moim”.
Pan moim dziedzictwem i przeznaczeniem,
to On mój los zabezpiecza.

Błogosławię Pana, który dał mi rozsądek,
bo serce napomina mnie nawet nocą.
Zawsze stawiam sobie Pana przed oczy,
On jest po mojej prawicy, nic mną nie zachwieje.

Ty ścieżkę życia mi ukażesz,
pełnię Twojej radości
i wieczną rozkosz
po Twojej prawicy.

Aklamacja (J 17,17ba)
Słowo Twoje, Panie, jest prawdą, uświęć nas w prawdzie.

(Łk 6,39-42)
Jezus opowiedział uczniom przypowieść: „Czy może niewidomy prowadzić niewidomego? Czy nie wpadną w dół obydwaj? Uczeń nie przewyższa nauczyciela. Lecz każdy, dopiero w pełni wykształcony, będzie jak jego nauczyciel. Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: "Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku», gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Dzisiejszy patron, św. Jan Chryzostom (349-407), znakomicie wykształcony mówca, świetny teolog, najwybitniejszy kaznodzieja swoich czasów, na którego kazania ściągały tłumy; jest dla nas znakomitym wzorem wypełnienia słowa Bożego, wzywającego nas dzisiaj do miłości, modlitwy i wdzięczności. Zostawszy biskupem Konstantynopola, sprzedał zbytkowne sprzęty i poświęcił się działalności charytatywnej. Zadbał o piękno liturgii. Będąc obiektem intryg i prześladowań ze strony cesarskiego dworu, zachowywał spokój ducha. Umarł na wygnaniu ze słowami: Bogu za wszystko dzięki!.

ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" wrzesień 2007, s. 55-56


Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

CHODZIĆ W PRAWDZIE

Usłysz, Panie, przyjmij moje modły z warg nieobłudnych (Ps 17, 1)

„Kto będzie przebywał w Twym przybytku, Panie? Kto zamieszka na Twojej świętej górze?”, zapytuje Psalmista i odpowiada: „Ten, który postępuje bez skazy, działa sprawiedliwie, a mówi prawdę w swoim sercu” (Ps 15, 2). Bóg jest prawdą i nikt nie może cieszyć się Jego przyjaźnią, jeśli nie żyje w prawdzie, jeśli nie postępuje szczerze. „Bóg jest światłością i nie ma w Nim żadnej ciemności. Jeżeli mówimy, że mamy z Nim współuczestnictwo, a chodzimy w ciemności, kłamiemy i nie postępujemy zgodnie z prawdą” (1 J 1, 5-6). Chodzić w światłości i czynić prawdę to są wyrażenia równoznaczne i oznaczają: żyć według poznanej prawdy, czyli według wiary i prawa Boga, które są światłością i prawdą. Przeciwnie, chodzić w ciemnościach to odejść od prawdy, od prawa Bożego, czyli żyć w grzechu, który jest zawsze kłamstwem i pochodzi od diabła, „bo on jest kłamcą i ojcem kłamstwa” (J 8, 44). By mieć łączność z Bogiem, nie wystarczy poznać prawdę, trzeba nią żyć, stosować ją w praktyce, w myślach, słowach i uczynkach.

Chrześcijanin w każdej dziedzinie swojego życia powinien chodzić w prawdzie. Przede wszystkim zachowywać ją w głębi serca, by móc ocenić, jakim jest rzeczywiście w obliczu Boga, bez jakiejś „nadbudowy” i bez maski. To wymaga, aby uznawał z prostotą dary otrzymane od Boga, lecz uznawał także z całą lojalnością własne ograniczenie, błędy, grzechy, nie zamykając oczu na własne nędze i uznając je z pokorną otwartością. Św. Jan od Krzyża mówi o pewnych osobach, że spowiadając się, „z trudnością wyznają swe grzechy szczerze, by nie stracić dobrej opinii u spowiednika. Osłaniają je, by nie wydawać się tak złymi, a spowiedź ich jest wtedy raczej usprawiedliwianiem się niż oskarżaniem” (N. I, 2, 4).

Szczerość wewnętrzna jest pierwszym warunkiem, aby oczyścić serce i otrzymać od Boga odpuszczenie grzechów. „Prawda was wyzwoli” (J 8, 32), powiedział Jezus; wyzwoli z ciemności błędu i z niewoli grzechu. Nie trzeba uciekać przed światłem, które jasno ukazuje własne słabości, lecz raczej szukać go i prosić o nie Boga, chociaż ono upokarza nas i sprzeciwia się miłości własnej.

  • Boże mój, wszystko, co nie zmierza do służby Bożej, taką ukazuje mi się marnością i kłamstwem, że słów mi nie staje na wyrażenie tego, co czuję, ani jak głębokie mam politowanie dla tych, którzy, jak widzę, tej prawdy nie znają...
       O Prawdo boska, ukazałaś mi się w sposób niezwykle żywy! Niczego nie widziałam, ale jasno poznałam i zrozumiałam, jakie to wielkie szczęście za nic mieć wszystko, cokolwiek nie prowadzi do Boga. Zrozumiałam, co to znaczy chodzić w prawdzie, w obliczu samejże Prawdy; a tą Prawdą, zrozumiałam, że jesteś Ty sam...
       O Prawdo, Ty raczyłaś się objawić mojej duszy, Ty jesteś istotną Prawdą, bez początku i końca. Od Ciebie zawisły wszystkie inne prawdy, podobnie jak wszelka inna miłość zawisła od Ciebie, Miłości, i wszelka inna wielkość od Ciebie, Jedyna Wielkości... O, jak wspaniałą jest, Panie, potęga Twojego majestatu, skoro w jednej chwili potrafisz wzbogacić dusze niewysłowionymi skarbami, zostawiając w nich wyryte tak wzniosłe tajemnice! (św. Teresa od Jezusa: Życie 40, 2-4),
  • Oto przede mną prawość i nieprawość. Mam tylko jeden język i mogę go użyć, jak chcę. Dlaczego używać go dla niesprawiedliwości zamiast dla sprawiedliwości?...
       Uwolnij mnie, Panie, od języka oszukującego. Język oszukujący jest rozdawcą kłamstwa, a tym posługują się ci, którzy co innego noszą w sercu, a co innego wyrażają słowami... Korzeń pozostaje ukryty, można widzieć tylko owoce. Korzeniem naszym jest nasza miłość, a owocami są nasze uczynki. Spraw, o Panie, aby uczynki moje pochodziły z miłości, wówczas korzeń mój będzie tkwił w ziemi żyjących.
       Naucz mnie nie mówić kłamstwa, nikogo nie zniesławiać, nic rzucać oszczerstw, nie dawać fałszywego świadectwa... Niechaj moje usta nie mówią fałszywie. To, co mam wewnątrz w sercu, pragnę wypowiadać ustami; nie chcę mieć czego innego w sercu, a czego innego na języku. Niechaj stronie od złego, a czynię dobrze... Tak postępując, mogę oczekiwać spokojnie życia i dni dobrych (św. Augustyn).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 178


Do góry

Książka na dziś

Homilie do Drugiego Listu św. Pawła do Koryntian

św. Jan Chryzostom

Homilie św. Jana Chryzostoma do Drugiego Listu św. Pawła do Koryntian to pierwszy tom serii wydawniczej Biblia Ojców. Obejmuje ona przekłady na język polski biblijnych homilii, kazań i komentarzy zarówno ojców Kościoła, jak i najwcześniejszych pisarzy kościelnych

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.


14 września 2019

Sobota

Sobota - Święto Podwyższenia Krzyża

Czytania

(Lb 21,4b-9)
W owych dniach podczas drogi lud stracił cierpliwość. I zaczęli mówić przeciw Bogu i Mojżeszowi: „Czemu wyprowadziliście nas z Egiptu, byśmy tu na pustyni pomarli? Nie ma chleba ani wody, a uprzykrzył się nam już ten pokarm mizerny”. Zesłał więc Pan na lud węże o jadzie palącym, które kąsały ludzi, tak że wielka liczba Izraelitów zmarła. Przybyli zatem ludzie do Mojżesza, mówiąc: „Zgrzeszyliśmy, szemrząc przeciw Panu i przeciwko tobie. Wstaw się za nami do Pana, aby oddalił od nas węże”. I wstawił się Mojżesz za ludem. Wtedy rzekł Pan do Mojżesza: „Sporządź węża i umieść go na wysokim palu; wtedy każdy ukąszony, jeśli tylko spojrzy na niego, zostanie przy życiu”. Sporządził więc Mojżesz węża z brązu i umieścił go na wysokim palu. I rzeczywiście, jeśli kogo wąż ukąsił, a ukąszony spojrzał na węża z brązu, zostawał przy życiu.

(Ps 78,1-2.34-35.36-37.38)
REFREN: Wielkich dzieł Boga nie zapominajmy

Słuchaj, mój ludu, nauki mojej,
nakłońcie wasze uszy na słowa ust moich,
Do przypowieści otworzę me usta,
wyjawię tajemnice zamierzchłego czasu.

Gdy ich zabijał, wtedy Go szukali,
nawróceni garnęli się do Boga.
Przypominali sobie, że Bóg jest ich opoką,
że Bóg najwyższy jest ich Zbawicielem.

Lecz oszukiwali Go swymi ustami
i kłamali Mu swoim językiem.
Ich serce nie było Mu wierne,
w przymierzu z Nim nie byli stali.

On jednak będąc miłosierny
odpuszczał im winę i nie zatracał,
gniew swój często powściągał
i powstrzymywał swoje wzburzenie.

(Flp 2,6-11)
Chrystus Jezus, istniejąc w postaci Bożej, nie skorzystał ze sposobności, aby na równi być z Bogiem, lecz ogołocił samego siebie, przyjąwszy postać sługi, stawszy się podobnym do ludzi. A w zewnętrznym przejawie uznany za człowieka, uniżył samego siebie, stawszy się posłusznym aż do śmierci, i to śmierci krzyżowej. Dlatego też Bóg Go nad wszystko wywyższył i darował Mu imię ponad wszelkie imię, aby na imię Jezusa zgięło się każde kolano istot niebieskich i ziemskich, i podziemnych, i aby wszelki język wyznał, że Jezus Chrystus jest Panem ku chwale Boga Ojca.

Aklamacja
Uwielbiamy Cię, Chryste, i błogosławimy Ciebie, bo przez Krzyż Twój święty świat odkupiłeś.

(J 3,13-17)
Jezus powiedział do Nikodema: „Nikt nie wstąpił do nieba, oprócz Tego, który z nieba zstąpił, Syna Człowieczego. A jak Mojżesz wywyższył węża na pustyni, tak potrzeba, by wywyższono Syna Człowieczego, aby każdy, kto w Niego wierzy, miał życie wieczne. Tak bowiem Bóg umiłował świat, że Syna swego Jednorodzonego dał, aby każdy, kto w Niego wierzy, nie zginął, ale miał życie wieczne. Albowiem Bóg nie posłał swego Syna na świat po to, aby świat potępił, ale po to, by świat został przez Niego zbawiony”.

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

Oremus

Cesarz Konstantyn w 355 roku wybudował na Kalwarii monumentalną bazylikę, w której złożył odnalezione relikwie Krzyża świętego. Dzień jej konsekracji obchodzony jest właśnie jako święto Podwyższenia Krzyża. Dla nas jest to okazja, by kolejny raz z nadzieją spojrzeć na narzędzie naszego zbawienia: to na nim nieskończona miłość Boga okazała się silniejsza niż wszelka niegodziwość diabła. Moc płynąca z Krzyża, który jest prawdziwym Drzewem Życia, uwalnia nas od lęku przed cierpieniem i poniżeniem oraz uzdalnia do całkowitego daru z siebie.

ks. Jarosław Januszewski, "Oremus" wrzesień 2007, s. 59


Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy

PROŚCI JAK DZIECI

Panie, niechaj Twoje światło kieruje mną, a będę nienawidził wszelkiej drogi fałszu (Ps 119, 128)

Jezus żądał od swoich uczniów bezwzględnej szczerości: „Niech wasza mowa będzie: Tak, tak; nie, nie. A co nadto jest, od Złego pochodzi” (Mt 5, 37). Ta nauka musiała uderzyć głęboko Jego słuchaczy, skoro św. Jakub apostoł powtarza ją prawie dosłownie w swoim liście, dodatkowo wyjaśniając jej znaczenie: „wasze «tak» niech będzie «tak», a «nie» niech będzie «nie»„ (5, 12). Owo „tak i nie” wypowiadane ustami powinno odpowiadać „tak i nie” wewnętrznemu, aby to, co się twierdzi lub czemu się przeczy, nie było sprzeczne z tym, co się myśli. Nie wolno poszukiwać wykrętów, by zataić prawdę, ponieważ „co nadto jest, od Złego pochodzi”. Często pewne sposoby wyjaśnienia Ewangelii nie są niczym innym jak pułapką Złego, by zboczyć z prostej linii prawdy, i to nie tylko słowami, lecz także uczynkami, postępowaniem nieszczerym, a nawet wprost obłudnym.

Jezus unosił się gniewem na faryzeuszów właśnie za ich obłudę; mówili inaczej, a inaczej czynili, pokrywając maską sprawiedliwości ciężkie wykroczenia przeciw prawu. Pan nazwał ich „grobami pobielanymi, które z zewnątrz wyglądają pięknie, lecz wewnątrz pełne są... wszelkiego plugastwa” (Mt 23, 27), a swoim uczniom zalecił: „Strzeżcie się kwasu, to znaczy obłudy faryzeuszów” (Łk 12, 1). Wszelka forma udawania, dwulicowości lub formalizmu sprzeczna jest z sumieniem prawdziwego chrześcijanina, który jako syn światłości nie może tolerować w sobie postępowania dwulicowego, lecz kocha prawdę i stara się o jej jasność, by świeciła w całym jego życiu.

Szczerość nie wymaga, aby mówiło się każdemu wszystko, co się wie, lub wszystkie swoje myśli, zabraniają tego roztropność oraz obowiązek dotrzymania tajemnicy. Jest jednak rzeczą konieczną, aby to, co się ujawnia słowem czy też nawet milczeniem, odpowiadało prawdzie. Słowa, czyny, postępowanie powinny zawsze wyrażać prawdę, do której się dąży i którą się wewnętrznie kocha.

  • O Panie, niechaj przyjdę do Ciebie prostą drogą prawdy i prostoty! Udziel mi prawej intencji, tego jedynego spojrzenia duszy pragnącej podobać się Tobie, bym nie przejmowała się sądami innych o moim postępowaniu. Spraw, abym obcując z bliźnim szła zawsze prostą drogą miłości, czystej życzliwości, Ciebie miłując w stworzeniach, nie szukając naturalnego zadowolenia. Niechaj moje postępowanie czerpie natchnienie w szczerości, miłości braterskiej i w świętej wolności.
    Obym umiała, wśród zmiennych kolei życia i w nieprzewidzianych wypadkach, dążyć prosto, bez zatrzymywania się i roztargnień, tam gdzie mnie woła Twoja wola. Naucz mnie postępować drogą miłości, która nie zna zwłoki, prostoty, której obce są odchylenia, prawdy nie uznającej wykrętów.
    Taka droga podoba się Tobie, o Jezu, Ty bowiem raczyłeś się nazwać najprostszą drogą: „Ego sum via rectissima”. Ta droga prowadzi do Ojca, boś Ty powiedział: „Nikt nie przychodzi do Ojca inaczej jak tylko przeze Mnie”. Tą drogą prowadzi nas Duch Święty, „wiedzie sprawiedliwego po drogach prostych”. Dlatego, o Boże, pragnę i błagam Cię gorąco: „Stwórz we mnie serce czyste i odnów w mojej piersi twojego Ducha” (zob. s. Karmela od Ducha Św.).
  • Ty mnie znasz całkowicie, Panie: moja teraźniejszość, przeszłość i przyszłość są przed obliczem Twoim jedną rzeczywistością. Nawet te przezroczyste i zanikające odcienie mojej myśli, jakich ja sam nie jestem zdolny pochwycić, Ty znasz. Każdy akt, czy to jest działanie, czy myśl, Ty możesz zrozumieć od początku i śledzić cały jego rozwój i następstwa. Ty znasz koniec, jaki mnie czeka, i wiesz nawet godzinę, w której stanę przed Tobą na sąd...
    O Panie, nie potrafiłbym zgodzić się na taką myśl, że Ty mnie nie znasz. Wiedzieć, że Ty czytasz w moim sercu, to dla mnie najwyższa pociecha. Udziel mi jak najobficiej doskonałej szczerości, której pragnę. Spraw, abym nigdy nie musiał się lękać Twojego spojrzenia, spostrzegając, że nie staram się szczerze podobać się Tobie. Naucz mnie miłować Cię goręcej: wówczas dopiero będę spokojny, a sąd Twój nie będzie mnie zgoła napawał bojaźnią (J. H. Newman).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 182


Do góry

Książka na dziś

Boże Miłosierdzie

św. Faustyna Kowalska

Za pośrednictwem s. Faustyny dokonało się objawienie kultu Bożego Miłosierdzia. Rozniecajmy tę iskrę miłosierdzia również i my, byśmy potrafili odkrywać i wielbić Miłosierdzie Boże.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.