14 stycznia 2026
Środa
Środa I tydzień zwykły
Czytania: (1 Sm 3, 1-10. 19-20); (Ps 40 (39), 2ab i 5. 7-8a. 8b-10); Aklamacja (J 10, 27); (Mk 1, 29-39);
Rozważania: Ewangeliarz OP , o. Maciej Sierzputowski CSSp , Bractwo Słowa Bożego
Książka na dziś: Tajemnica spowiedzi i Mszy św.
Czytania
(1 Sm 3, 1-10. 19-20)
Młody Samuel usługiwał Panu pod okiem Helego. W owym czasie rzadko odzywał się Pan, a widzenia nie były częste. Pewnego dnia Heli spał w zwykłym miejscu. Jego oczy zaczęły słabnąć i już nie widział. A światło Boże jeszcze nie zagasło. Samuel zaś spał w przybytku Pańskim, gdzie znajdowała się Arka Przymierza. Wtedy Pan zawołał Samuela, a ten odpowiedział: "Oto jestem". Potem pobiegł do Helego, mówiąc mu: "Oto jestem, przecież mnie wołałeś". Heli odrzekł: "Nie wołałem cię, wróć i połóż się spać". Położył się zatem spać. Lecz Pan powtórzył wołanie: "Samuelu!" Wstał Samuel i poszedł do Helego, mówiąc: "Oto jestem, przecież mnie wołałeś". Odrzekł mu: "Nie wołałem cię, synu mój. Wróć i połóż się spać". Samuel bowiem jeszcze nie znał Pana, a słowo Pańskie nie było mu jeszcze objawione. I znów Pan powtórzył po raz trzeci swe wołanie: "Samuelu!" Wstał więc i poszedł do Helego, mówiąc: "Oto jestem, przecież mnie wołałeś". Heli zrozumiał, że to Pan woła chłopca. Rzekł więc Heli do Samuela: "Idź spać! Gdyby jednak ktoś cię wołał, odpowiedz: Mów, Panie, bo sługa Twój słucha". Odszedł Samuel, położył się spać na swoim miejscu. Przybył Pan i stanąwszy, zawołał jak poprzednim razem: "Samuelu, Samuelu!" Samuel odpowiedział: "Mów, bo sługa Twój słucha". Samuel dorastał, a Pan był z nim. Nie pozwolił upaść żadnemu jego słowu na ziemię. Cały Izrael od Dan aż do Beer-Szeby poznał, że Samuel zyskał potwierdzenie jako prorok Pański.
(Ps 40 (39), 2ab i 5. 7-8a. 8b-10)
REFREN: Przychodzę, Boże, pełnić Twoją wolę
Z nadzieją czekałem na Pana,
a On pochylił się nade mną.
Szczęśliwy człowiek, który nadzieję pokłada w Panu,
a nie naśladuje pysznych i skłonnych do kłamstwa.
Nie chciałeś ofiary krwawej ani z płodów ziemi,
lecz otwarłeś mi uszy;
nie żądałeś całopalenia i ofiary za grzechy.
Wtedy powiedziałem: "Oto przychodzę.
W zwoju księgi jest o mnie napisane:
Radością jest dla mnie pełnić Twoją wolę, mój Boże,
a Twoje Prawo mieszka w moim sercu".
Głosiłem Twą sprawiedliwość w wielkim zgromadzeniu
i nie powściągałem warg moich,
o czym Ty wiesz, Panie.
Aklamacja (J 10, 27)
Moje owce słuchają mego głosu, Ja znam je, a one idą za Mną.
(Mk 1, 29-39)
Po wyjściu z synagogi Jezus przyszedł z Jakubem i Janem do domu Szymona i Andrzeja. Teściowa zaś Szymona leżała w gorączce. Zaraz powiedzieli Mu o niej. On podszedł i podniósł ją, ująwszy za rękę, a opuściła ją gorączka. I usługiwała im. Z nastaniem wieczora, gdy słońce zaszło, przynosili do Niego wszystkich chorych i opętanych; i całe miasto zebrało się u drzwi. Uzdrowił wielu dotkniętych rozmaitymi chorobami i wiele złych duchów wyrzucił, lecz nie pozwalał złym duchom mówić, ponieważ Go znały. Nad ranem, kiedy jeszcze było ciemno, wstał, wyszedł i udał się na miejsce pustynne, i tam się modlił. Pośpieszył za Nim Szymon z towarzyszami, a gdy Go znaleźli, powiedzieli Mu: "Wszyscy Cię szukają". Lecz On rzekł do nich: "Pójdźmy gdzie indziej, do sąsiednich miejscowości, abym i tam mógł nauczać, bo po to wyszedłem". I chodził po całej Galilei, nauczając w ich synagogach i wyrzucając złe duchy.
Rozważania do czytań
Ewangeliarz OP
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Jezus wyszedł po to, aby nauczać. Wyszedł z nieba, z dotychczasowej relacji z Ojcem. Z miłości do człowieka Jezus stał się człowiekiem, przez co wyrzekł się chwały Boskiej (por. J 17, 1.5). „Słowo stało się ciałem i zamieszkało wśród nas” (J 1, 14). Jezus jest cały cudowną opowieścią o Ojcu. Wyszedł po to, aby nauczać, aby obsiewać ukochanych ludzi życiodajnym pięknem Bożego słowa. Wyszedł po to, aby całym sobą głosić nam, ludziom, że mamy Ojca, że Bóg jest „Abba”, jest Tatą, Tatusiem, Tatulkiem, który się troszczy o każdego człowieka. Ten Tatuś jest pełen zatroskania, czułości, dobroci. On jest miłością i niczym innym. Nie musimy się go bać. Z nim możemy być naprawdę szczerzy. Możemy powiedzieć Mu wszystko. Chrystus wyszedł, żeby głosić nam tę wspaniałą, cudowną nowinę. Jesteśmy umiłowanymi dziećmi Boga. Doskonałymi? Nie! UMIŁOWANYMI!!! Również w naszych słabościach, nędzach i upadkach.Jezusa szukali wszyscy, ponieważ uzdrowił wielu i wielu uwolnił od złych duchów. Ci ludzie nie szukali słowa, chcieli cudów.
Najbardziej nawet spektakularny cud, jeżeli poprzestaniesz jedynie na nim, nie poprowadzi cię do Boga. Jeżeli nie pozwolisz obsiać się słowem życia, nie zasłuchasz się, nie zaczniesz uczyć się nim żyć, to nawet jeżeli zostaniesz uzdrowiony, odejdziesz głęboko pochorowany. Słowo Boże jest żywe. Słowo jest życiem.
o. Maciej Sierzputowski CSSp
Patroni dnia:
Błogosławiony Odoryk z Pordenone, prezbiter
urodził się ok. 1265 r. w Villanova pod Pordenone we Włoszech. W wieku 15 lat wstąpił do zakonu św. Franciszka z Asyżu. Był wymagający wobec siebie, prowadził ascetyczny tryb życia, chodził boso, w połatanym habicie, nosił włosiennicę. W 1296 r. udał się z podróżą na Bliski Wschód, a po powrocie do Włoch - w 1317 r. wyruszył na Daleki Wschód. Dotarł do Chin, przemierzając po drodze m.in. Indie, Celjon, Sumatrę i Jawę. W Pekinie podjął współpracę z innym franciszkaninem, arcybiskupem Janem z Montecorvino. Potem został arcybiskupem Pekinu. Po powrocie do Europy pragnął przekonywać papieża do wysłania kolejnych misjonarzy do Chin. Niestety, poważnie zachorował. Wycieńczony trudami życia i podróży, zmarł 14 stycznia 1331 roku we włoskim Udine.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Samuel, jeszcze dziecko, służy w świątyni pod okiem kapłana Eliego. Biblia podkreśla: „Słowo Pana było wówczas rzadkie, a widzenia częste nie zdarzały się”. W tym świecie milczenia i oczekiwania Bóg wchodzi w życie młodego chłopca w sposób niezwykle delikatny. Samuel nie od razu rozumie, że to Bóg go woła, a jego odpowiedź wymaga cierpliwości, słuchania i pokory.
Gdy Bóg wzywa po raz pierwszy, Samuel myśli, że to Eli go woła. Dopiero kolejne wezwanie i wskazówka kapłana pozwalają mu rozpoznać głos Pana. To obraz duchowego dojrzewania: rozpoznanie Bożego głosu wymaga uwagi, ciszy i przewodnictwa doświadczonych osób. Samuel odpowiada prostym, pełnym zawierzenia słowem: „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha”. Ta odpowiedź staje się kluczem do jego misji – nauka dla każdego, kto pragnie w życiu podążać za Bogiem: najpierw trzeba słuchać.
Bóg powołuje Samuela do prorockiej służby, a cała Izraelska wspólnota go rozpoznaje jako prawdomównego i wiernego sługę. Ten fragment pokazuje, że powołanie Boga nie jest zależne od wieku, doświadczenia ani statusu społecznego, lecz od gotowości serca, które mówi „tak” i pozostaje w gotowości na Jego prowadzenie.
Modlitwa:
Panie, który wołasz w ciszy, naucz mnie rozpoznawać Twój głos w codziennym życiu.
Daj mi serce pokorne i otwarte, aby umieć słuchać, zanim odpowiem.
Pomóż mi powiedzieć: „Mów, Panie, bo sługa Twój słucha”,
i ufać, że Twoje prowadzenie jest zawsze mądre i pełne miłości.
Niech moje życie stanie się miejscem wierności i służby Tobie,
tak jak życie Samuela stało się świadectwem Twojej mocy i wierności. Amen.
Komentarz do psalmu
Psalm 40 to modlitwa pełna wdzięczności za Bożą pomoc i zbawienie, ale również wyznanie zaufania wobec Jego woli. Psalmista rozpoczyna od wspomnienia momentu ratunku: „Pan wyciągnął mnie z dołu niedoli. To obraz przemiany, jakiej dokonuje Bóg w życiu człowieka: z miejsca upadku prowadzi nas ku życiu i wolności.
Werset 5 ukazuje Bożą moc i troskę w szerszym kontekście: „Wielkie są Twoje cuda i Twoje plany wobec nas”. Autor dostrzega, że Boża obecność jest aktywna w historii świata i w osobistym życiu każdego człowieka. Uczy nas wdzięczności i postawy otwartości, by zauważać Jego działanie w codzienności, także tam, gdzie wydaje się niezauważalne.
Kolejne wersety (7–10) ukazują gotowość całkowitego oddania się Bogu: „Oto idę, Panie, aby wypełnić Twoją wolę”. Psalmista wyraża pragnienie nie tylko wdzięczności, ale i czynnego uczestnictwa w Bożym planie. Jego życie staje się modlitwą w działaniu, gdzie słowa i czyny służą pełnieniu Bożej woli. Nie jest to obowiązek, lecz radosne i ufne włączenie się w Boże dzieło zbawienia.
Dla nas Psalm 40 jest zachętą, by zaufanie wobec Boga łączyć z gotowością do służby, by w trudach codzienności dostrzegać Jego ratunek i kierować życie zgodnie z Jego wolą. To zaproszenie do życia w pełnej relacji: wdzięczność i posłuszeństwo stają się naszym codziennym sposobem bycia z Bogiem.
Modlitwa:
Panie, który wyciągasz mnie z miejsc trudnych i beznadziejnych,
naucz mnie ufać Twojej mocy i planom wobec mojego życia.
Niech moje serce odpowiada na Twoją wolę z radością i wiernością,
a moje słowa i czyny niech będą wyrazem mojej gotowości, by służyć Tobie.
Pomóż mi dostrzegać Twoją obecność w codzienności i podążać drogą, którą mi wskazujesz. Amen.
Komentarz do Ewangelii
Po nauczaniu w synagodze Jezus wchodzi do domu Szymona i Andrzeja. Tam znajduje teściową Piotra leżącą w gorączce. Nie wypowiada wielu słów, bierze ją za rękę i podnosi. Prosty gest, a tak wiele w nim mocy — dotyk Boga, który nie boi się ludzkiej słabości. Choroba ustępuje, a kobieta natychmiast wstaje i zaczyna usługiwać. Tak działa łaska: uzdrowienie prowadzi do służby.
Wieczorem całe miasto gromadzi się u drzwi domu. Jezus uzdrawia wielu, wypędza złe duchy, a nad ranem — kiedy wszyscy jeszcze śpią — wychodzi na miejsce pustynne, aby się modlić. W tym rytmie dnia objawia się serce Jezusa: w centrum Jego misji zawsze jest Ojciec. Cuda i nauczanie wypływają z ciszy modlitwy, z bycia w bliskości z Tym, który posłał.
Kiedy uczniowie znajdują Go i mówią: „Wszyscy Cię szukają”, Jezus odpowiada z mocą: „Pójdźmy dalej, abym i tam mógł nauczać”. To zdanie odsłania sens Jego drogi — Ewangelia nie zatrzymuje się w jednym miejscu, lecz wciąż idzie dalej, szuka kolejnych serc.
Każdy z nas jest zaproszony, by pozwolić się „wziąć za rękę” i wstać do życia, które służy. I by jak Jezus znajdować czas na modlitwę — tę cichą przestrzeń, w której serce nabiera siły, by znów iść dalej.
Modlitwa:
Jezu, który dotykasz z miłością i podnosisz,
weź mnie dziś za rękę z mojego znużenia i przywróć do życia.
Naucz mnie łączyć działanie z modlitwą, służbę z ciszą serca.
Niech każdy dzień będzie spotkaniem z Tobą —
w domu, w pracy, w drodze, tam gdzie czekają inni. Amen.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Andrzeja Kosińskiego
Książka na dziś
Tajemnica spowiedzi i Mszy św.
Fragment pism boliwijskiej mistyczki Cataliny Rivas, posiadających aprobatę Kościoła. Książeczka zawiera niezwykły opis przeżyć Cataliny podczas Mszy świętej oraz pouczenie, jakie otrzymała od Jezusa Chrystusa i Jego Matki o znaczeniu poszczególnych jej części. W drugiej części znajduje się niezwykła wizja oraz refleksje pomagające zrozumieć znaczenie i głębię sakramentu spowiedzi św.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.