pobierz z Google Play

13 marca 2026

Piątek

Piątek III Tygodnia Wielkiego Postu

Czytania: (Oz 14, 2-10); (Ps 81 (80), 6c-8a. 8b-9. 10-11b. 14 i 17); Aklamacja (Mt 4, 17); (Mk 12, 28b-34);

Rozważania: o. Michał Nowak OFM Conv , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: Oddałem za Ciebie moje życie

Czytania

(Oz 14, 2-10)
Tak mówi Pan: "Wróć, Izraelu, do Pana, Boga twojego, upadłeś bowiem przez własną swą winę. Zabierzcie z sobą słowa i nawróćcie się do Pana! Mówcie do Niego: „Usuń cały grzech, a przyjmij to, co dobre, zamiast cielców dajemy Ci nasze wargi. Asyria nie może nas zbawić; nie chcemy już wsiadać na konie ani też mówić: nasz boże do dzieła rąk naszych. U Ciebie bowiem znajdzie litość sierota”. Uleczę ich niewierność, szczodrze obdarzę ich miłością, bo gniew mój odwrócił się od nich. Stanę się jakby rosą dla Izraela, tak że rozkwitnie jak lilia i jak topola zapuści korzenie. Rozwiną się jego latorośle, będzie wspaniały jak drzewo oliwne, woń jego będzie jak woń Libanu. I wrócą znowu, by usiąść w mym cieniu, i zboża uprawiać będą, winnice sadzić, których sława będzie tak wielka, jak wina libańskiego. Co ma jeszcze Efraim wspólnego z bożkami? Ja go wysłuchuję i Ja na niego spoglądam, Ja jestem jak cyprys zielony i Mnie zawdzięcza swój owoc. Któż jest tak mądry, aby to pojął, i tak rozumny, aby to rozważył? Bo drogi Pańskie są proste; kroczą nimi sprawiedliwi, lecz potykają się na nich grzesznicy".

(Ps 81 (80), 6c-8a. 8b-9. 10-11b. 14 i 17)
REFREN: Ja jestem Bogiem, słuchaj mego głosu

Słyszę słowa nieznane:
"Uwolniłem od brzemienia jego barki,
jego ręce porzuciły kosze.
Wołałeś w ucisku, a Ja cię ocaliłem.

Odpowiedziałem ci z grzmiącej chmury,
doświadczyłem cię przy wodach Meriba.
Słuchaj, mój ludu, chcę cię napomnieć,
obyś Mnie posłuchał, Izraelu!

Nie będziesz miał obcego boga,
cudzemu bogu nie będziesz się kłaniał.
Ja jestem Panem, Bogiem twoim,
który cię wywiódł z ziemi egipskiej.

Gdyby mój lud Mnie posłuchał,
a Izrael kroczył moimi drogami,
jego bym karmił wyborną pszenicą
i sycił miodem z opoki".

Aklamacja (Mt 4, 17)
Pan mówi: Nawracajcie się, bliskie jest królestwo niebieskie.

(Mk 12, 28b-34)
Jeden z uczonych w Piśmie podszedł do Jezusa i zapytał Go: "Które jest pierwsze ze wszystkich przykazań?" Jezus odpowiedział: "Pierwsze jest: „Słuchaj, Izraelu, Pan Bóg nasz jest jedynym Panem. Będziesz miłował Pana, Boga swego, całym swoim sercem, całą swoją duszą, całym swoim umysłem i całą swoją mocą”. Drugie jest to: „Będziesz miłował swego bliźniego jak siebie samego”. Nie ma innego przykazania większego od tych". Rzekł Mu uczony w Piśmie: "Bardzo dobrze, Nauczycielu, słusznie powiedziałeś, bo Jeden jest i nie ma innego prócz Niego. Miłować Go całym sercem, całym umysłem i całą mocą i miłować bliźniego jak siebie samego znaczy daleko więcej niż wszystkie całopalenia i ofiary". Jezus, widząc, że rozumnie odpowiedział, rzekł do niego: "Niedaleko jesteś od królestwa Bożego". I nikt już nie odważył się Go więcej pytać.

Do góry

Rozważania do czytań

o. Michał Nowak OFM Conv

Porządkowanie relacji to chyba dość trudna praca. Może również dlatego, że nie wszystko zależy od nas. Ten drugi ma swoją rolę do odegrania – od tego, jak się zachowa, jak mnie przyjmie, jak zareaguje, zależy powodzenie całego procesu. Ileż czasem cierpliwości, łagodności, życzliwości potrzeba, żeby w ogóle rozpocząć rozmowę, żeby się w jej trakcie nie unieść, żeby wytrwać. Ba, a przecież moja próba pojednania, takiego „kochania w praktyce”, może zostać odrzucona. I wtedy boli dwa razy. Bo ból płynie już nie tylko z nieporządku, który wkradł się między nas, ale również z niemożliwości jego przywrócenia.
Szukamy więc drogi łatwiejszej… „Zamadlamy” problem – modlimy się o miłość wzajemną, o pojednanie, o powrót do relacji, licząc, że Pan weźmie w dłoń „czarodziejską różdżkę” i przyjdzie taki dzień, kiedy… Zachowujemy się w ten sposób jak przysłowiowy gracz w „totka”, który modlił się o wygraną, ale nigdy nie wysłał kuponu.
Przykazanie miłości to zachęta do aktywności, która jest ryzykowna. Bo miłość, to wystawienie się na potencjalne zranienie i odrzucenie. Nikt nie wie o tym lepiej niż nasz Pan, który odrzucany przez wielu nigdy nie mówi - „generalnie to kocham ludzi, ale…”
o. Michał Nowak OFM Conv
Do góry

Patroni dnia:

Święta Krystyna, męczennica
urodziła się w Persji, nie znamy jej daty urodzin. Kiedy pogański król perski, Chozroes I, rozpoczął krwawe prześladowanie, św. Krystyna miała należeć do pierwszych osób, które padły jego ofiarą. Jej męczeńska śmierć miała nastąpić 13 marca 559 roku. Z dekretem prześladowczym Chozroesa łączył się pogrom, jaki poganie urządzili ludności chrześcijańskiej w Persji.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Kolejne dni Wielkiego Postu otwierają przed nami nowe obszary naszego życia, wymagające nawrócenia i przemiany. Dziś słyszymy tajemnicze słowa proroka Ozeasza: „Zabierzcie z sobą słowa i nawróćcie się do Pana!”. Cóż za słowa mamy zabrać ze sobą? Jeżeli uważnie przyjrzymy się naszym myślom, to znajdziemy tam różne słowa. Zawsze nosimy je ze sobą. To są nasze wspomnienia, plany, marzenia i wewnętrzne przeżycia.
Często również nosimy ze sobą słowa, które nas zraniły, i które do dziś nas bolą. Jest to ciężar i ognisko smutku, od którego niekiedy nawet czujemy się zmęczeni, a przecież trudno nam jest ten ciężar odłożyć, wyzwolić się z niego. Pan Bóg wzywa nas, abyśmy na spotkanie z Nim „zabrali ze sobą słowa”. Oddajmy Mu zatem te słowa, które nas zraniły. Ale też zabierzmy słowa, o których być może pamiętamy mniej, bo wydaje nam się, że były właściwe i sprawiedliwe, czyli nasze słowa, które zraniły innych. One nie leżą na powierzchni. Musimy sobie je przypominać, szukać ich. Jednak warto tego poszukiwania dokonać, żeby zdać sobie sprawę, że nie jesteśmy tacy idealni, jak nam się wydaje, i że my również ranimy złym tonem, złą treścią, obgadywaniem. Zabierzmy te różne słowa i stańmy w pokorze przed Panem, aby nas od nich uwolnił i przywrócił nam radość.

Komentarz do psalmu

Psalm responsoryjny podtrzymuje radosny ton, jakim kończy się pierwsze czytanie. To pieśń o uwolnieniu od niewolniczego trudu: „Uwolniłem od brzemienia jego barki, jego ręce porzuciły kosze”. Tak bardzo tęsknimy za takim właśnie stanem ducha, za radością i ulgą uwolnienia od ciężaru. Jakie jednak ciężary są dla nas najtrudniejsze? Przede wszystkim te, które kładą się cieniem na naszym życiu wewnętrznym. To nasze cierpienia, niepowodzenia, konflikty, czy głębokie życiowe rozczarowania. Czy ktoś może uwolnić nas od ciężaru smutku i beznadziei? Czy jesteśmy w stanie odstawić ciężkie kosze naszych trosk i przeżyć? Jest to dla nas nie lada wyzwanie. Ale przecież chrześcijańska nadzieja ma być tą siłą, która zwycięża największe trudności. Ona jest tą siłą, z pomocą której wchodzimy nawet w doświadczenie śmierci. Przepełniony nią św. Paweł powiedział w zachwycie: „Nadzieja zawieść nie może, ponieważ miłość Boża rozlana jest w sercach naszych przez Ducha Świętego, który został nam dany” (Rz 5, 5). A zatem poprzez różne wielkopostne praktyki i przez dobrze odbytą pokutę starajmy się powrócić do tej głębokiej radości, do której jesteśmy powołani jako świadkowie Chrystusowego zmartwychwstania!

Komentarz do Ewangelii

Ewangelia przyzwyczaja nas, że kiedy do Jezusa zbliża się jakiś faryzeusz, czy uczony w Piśmie, to z pewnością wypowie zaraz jakieś trudne, prowokujące i przewrotne słowa, będące pułapką dla Mistrza. Ale dziś zbliżył się do Pana człowiek, który nie ma żadnych złych intencji. Nie stawia sobie żadnego postronnego celu. Przychodzi jak człowiek zainteresowany pewną kwestią i oczekuje jedynie szczerej odpowiedzi. I okazuje się, że na tym fundamencie prawdy i intelektualnej uczciwości w bardzo naturalny sposób znajduje z Jezusem wspólny język.
Niezwykle ważne jest takie właśnie wewnętrzne nastawienie. Jakże często bowiem nasze słowa są skażone czy to przedwczesnymi sądami, czy nadmiarem naszych emocji, podejrzliwością, czy może zazdrością. To wszystko przeszkadza, żeby spotkać się z bliźnim w prawdzie. A przecież tak pięknym dziełem miłosierdzia jest dać człowiekowi wypowiedzieć się, pozwolić mu zaargumentować swoją pozycję, wyjaśnić przyczyny swojego postępowania. Taka postawa jest niezwykle ważna w stosunku do dzieci. Jakże często rodzice uciekają się w stosunku do nich do przemocy słownej, czy manipulacji. O wiele zdrowsze dla nich będzie uczenie ich i siebie jak dążyć do prawdy i do realizacji podstawowych wartości w życiu.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez o. Dariusza Pielaka SVD


Do góry

Książka na dziś

Oddałem za Ciebie moje życie

Catalina Rivas

Świadectwo Cataliny Rivas, objętość: 72 strony. Książeczka Cataliny ma podtytuł "Kilka natchnień Jezusa podyktowanych w okresie Wielkiego Postu w latach 2005-2009". Podobna tematyka tej samej autorki: "Męka Pańska", "Z Synaju na Kalwarię".

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.