17 marca 2026
Wtorek
Wtorek IV Tygodnia Wielkiego Postu
Czytania: (Ez 47,1-9,12); (Ps 46,2-3.5-6.8-9); Aklamacja (J 4,42.15); (J 5, 1-16);
Rozważania: o. Marcin Ciechanowski OSPPE , Bractwo Słowa Bożego
Książka na dziś: Wzór na świętość według Helenki Kmieć. Pamiątka Pierwszej Komunii Świętej
Czytania
(Ez 47,1-9,12)
Podczas widzenia otrzymanego od Pana zaprowadził mnie aniał z powrotem przed wejście do świątyni, a oto wypływała woda spod progu świątyni w kierunku wschodnim, ponieważ przednia strona świątyni była skierowana ku wschodowi; a woda płynęła spod prawej strony świątyni na południe od ołtarza. I wyprowadził mnie przez bramę północną na zewnątrz i poza murami powiódł mnie od bramy zewnętrznej, skierowanej ku wschodowi. A oto woda wypływała spod prawej ściany świątyni, na południe od ołtarza. Potem poprowadził mnie ów mąż w kierunku wschodnim; miał on w ręku pręt mierniczy, odmierzył tysiąc łokci i kazał mi przejść przez wodę; woda sięgała aż do kostek. Następnie znów odmierzył tysiąc [łokci] i kazał mi przejść przez wodę: sięgała aż do kolan; i znów odmierzył tysiąc [łokci] i kazał mi przejść: sięgała aż do bioder; i znów odmierzył jeszcze tysiąc [łokci]: był tam już potok, przez który nie mogłem przejść, gdyż woda była za głęboka, była to woda do pływania, rzeka, przez którą nie można było przejść. Potem rzekł do mnie: Czy widziałeś to, synu człowieczy? I poprowadził mnie z powrotem wzdłuż rzeki. Gdy się odwróciłem, oto po obu stronach na brzegu rzeki znajdowało się wiele drzew. A On rzekł do mnie: Woda ta płynie na obszar wschodni, wzdłuż stepów, i rozlewa się w wodach słonych, i wtedy wody jego stają się zdrowe. Wszystkie też istoty żyjące, od których tam się roi, dokądkolwiek potok wpłynie, pozostają przy życiu: będą tam też niezliczone ryby, bo dokądkolwiek dotrą te wody, wszystko będzie uzdrowione. A nad brzegami potoku mają rosnąć po obu stronach różnego rodzaju drzewa owocowe, których liście nie więdną, których owoce się nie wyczerpują; każdego miesiąca będą rodzić nowe, ponieważ woda dla nich przychodzi z przybytku. Ich owoce będą służyć za pokarm, a ich liście za lekarstwo.
(Ps 46,2-3.5-6.8-9)
REFREN: Pan Bóg Zastępów jest dla nas obroną
Bóg jest dla nas ucieczką i mocą:
najpewniejszą pomocą w trudnościach.
Przeto nie będziemy się bali, choćby zatrzęsła się ziemia
i góry zapadały w otchłanie morza.
Nurty rzeki rozweselają miasto Boże,
najświętszy przybytek Najwyższego.
Bóg jest w jego wnętrzu, więc się nie zachwieje,
Bóg je wspomaga o świcie.
Pan Zastępów jest z nami,
Bóg Jakuba jest naszą obroną.
Przyjdźcie, zobaczcie dzieła Pana,
zdumiewające dzieła, których dokonał na ziemi.
Aklamacja (J 4,42.15)
Panie, Ty jesteś prawdziwie Zbawicielem świata, daj nam wody żywej, byśmy nie pragnęli.
(J 5, 1-16)
Było święto żydowskie i Jezus udał się do Jerozolimy. W Jerozolimie zaś znajduje się sadzawka Owcza, nazwana po hebrajsku Betesda, zaopatrzona w pięć krużganków. Wśród nich leżało mnóstwo chorych: niewidomych, chromych, sparaliżowanych. Znajdował się tam pewien człowiek, który już od lat trzydziestu ośmiu cierpiał na swoją chorobę. Gdy Jezus ujrzał go leżącego i poznał, że czeka już długi czas, rzekł do niego: Czy chcesz stać się zdrowym? Odpowiedział Mu chory: Panie, nie mam człowieka, aby mnie wprowadził do sadzawki, gdy nastąpi poruszenie wody. Gdy ja sam już dochodzę, inny wchodzi przede mną. Rzekł do niego Jezus: Wstań, weź swoje łoże i chodź! Natychmiast wyzdrowiał ów człowiek, wziął swoje łoże i chodził. Jednakże dnia tego był szabat. Rzekli więc żydzi do uzdrowionego: Dziś jest szabat, nie wolno ci nieść twojego łoża. On im odpowiedział: Ten, który mnie uzdrowił, rzekł do mnie: Weź swoje łoże i chodź. Pytali go więc: Cóż to za człowiek ci powiedział: Weź i chodź? Lecz uzdrowiony nie wiedział, kim On jest; albowiem Jezus odsunął się od tłumu, który był w tym miejscu. Potem Jezus znalazł go w świątyni i rzekł do niego: Oto wyzdrowiałeś. Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło. Człowiek ów odszedł i doniósł żydom, że to Jezus go uzdrowił. I dlatego żydzi prześladowali Jezusa, że to uczynił w szabat.
Rozważania do czytań
o. Marcin Ciechanowski OSPPE
Wydarzenie nad sadzawką Betesda, co po hebrajsku oznacza „dom miłosierdzia”, odsłania przed nami dramat człowieka, który od trzydziestu ośmiu lat choruje na „swoją chorobę”. Liczba ta nie jest przypadkowa, gdyż nawiązuje do okresu błąkania się Izraela po pustyni, zanim dotarł on do pierwszego potoku – obrazuje to pustkę życia bez żywej więzi z Bogiem, w której człowiek jedynie wegetuje w cieniu własnych niespełnionych roszczeń.Chromy leżący pod jednym z pięciu krużganków, które symbolizują Torę, pokazuje nam, że samo Prawo potrafi jedynie wskazać grzech i chorobę, ale nie ma mocy, by człowieka uzdrowić. Największym dramatem tego człowieka nie jest jednak brak sprawności fizycznej, lecz głęboki egocentryzm i poczucie bycia pominiętym, co wyraża się w gorzkiej skardze: „Panie, nie mam człowieka”. Szuka on ratunku w ludzkich siłach, czując się wiecznie wyprzedzanym przez innych, podczas gdy prawdziwe uzdrowienie stoi tuż przed nim w osobie Jezusa. Chrystus, pytając: „Czy chcesz stać się zdrowym?”, prowokuje go do wyjścia z paraliżu beznadziei i podjęcia odpowiedzialności za własny los. Nakaz: „Wstań, weź swoje łoże i chodź”, jest wezwaniem, by przestać być niesionym przez własne użalanie się nad sobą i zacząć dźwigać ciężar swojego istnienia o własnych siłach, umocnionych łaską.
Kontrowersja szabatu, która następuje po cudzie, demaskuje obłudę faryzeuszów, którzy bardziej cenią martwy przepis niż życie odzyskane przez brata. Jezus, odnajdując uzdrowionego później w świątyni, przestrzega go: „Nie grzesz już więcej, aby ci się coś gorszego nie przydarzyło”, wskazując, że prawdziwym źródłem paraliżu jest grzech, który oddziela duszę od źródła życia.
Betesda uczy nas, że Bóg jest Bogiem bliskim i ludzkim, który wkracza w naszą samotność właśnie wtedy, gdy tracimy nadzieję na jakąkolwiek ludzką pomoc. Ostatecznie to Maryja staje się dla nas nową Betesdą – Niepokalanym Łonem uzdrowienia, w którym każde „niemożliwe” staje się „możliwe” dla tego, kto z całkowitym zaufaniem odda się Jej prowadzeniu.
o. Marcin Ciechanowski OSPPE
Patroni dnia:
Święty Patryk, biskup
urodził się w Brytanii w 385 rok. Kiedy miał 16 lat, korsarze porwali go do Irlandii. Przez 6 lat był tam pasterzem owiec. W tym czasie nauczył się języka irlandzkiego. Na przypadkowym statku udało mu się zbiec do północnej Francji. Tam kształcił się w dwóch najgłośniejszych wówczas szkołach misyjnych: w Erinsi i w Auxerre. Podjął studium przygotowujące go do pracy na misjach. Był uczniem św. Germana z Auxerre. Gdy w Irlandii zmarł biskup św. Palladiusz postanowiono na jego miejsce wysłać Patryka. Został wyświęcony na biskupa w roku 432 i wysłany do Irlandii. Patryk zastał tam małe grupy chrześcijan, ale stanowiły one wyspy w morzu pogaństwa. Krajem rządzili naczelnicy szczepów i znakomitych rodzin. Kapłani pogańscy zażywali wielkiej powagi. Patryk swoim umiarem i podarkami zdołał większość z nich pozyskać dla wiary. Obchodził poszczególne rejony Zielonej Wyspy, wstępując najpierw do ich władców i prosząc o zezwolenie na głoszenie Ewangelii. Do nawrócenia całej wyspy św. Patryk potrzebował wielu ludzi. Misjonarze na jego apele zgłaszali się tłumnie. Największą wszakże pomocą byli dla niego mnisi. Ostatnie dni swojego życia spędził Patryk w zaciszu klasztornym, oddany modlitwie i ascezie. Utrudzony pracą apostolską, oddał duszę Panu 17 marca 461 w Armagh
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Prorok Ezechiel w wizji wody wypływającej w świątyni wprowadza w tajemnicę Boga, Jego obfitości daru miłosierdzia i ocalenia ludzkości. Świątynia jest szczególnym i uprzywilejowanym miejscem obecności Boga. Wizję można podzielić na cztery sekcje, które ukazują działanie łaski Bożej. W pierwszej woda wypływa ze świątyni, a więc jej źródłem jest sam Bóg (Ez 47, 1-2). W drugiej opisuje wielkość rzeki (Ez 47, 3-5), co nawiązuje do ogromu łask. W trzeciej podkreśla samowystarczalność i potęgę wód, które przedstawiają nieograniczone działanie Boga (Ez 47, 6-8). W czwartej jest podkreślona uzdrawiająca moc rzeki, która zamienia pustynię w ogród (Ez 47, 9-12). Taki jest Bóg, który nas uzdrawia w sposób darmowy i pragnie nas przeprowadzić przez oczyszczające działanie łaski, którego obrazem jest dzisiejsza symbolika wody, wypływającej ze świątyni.
Wielki Post jest czasem pustyni, czyli doświadczeniem własnej „pustki”. Może się ona wyrażać w różny sposób, w samotności, zmaganiu, a nawet bezsilności. Obraz pustyni przynosi również na myśl brak wody, co potęguje chęć zaspokojenia najbardziej podstawowej potrzeby życiowej. Trud pustyni i niedostatek wody uczą zrozumieć, jak niezbędnym, a często niedocenionym jest ona darem. Podobnie czas Wielkiego Postu zaprasza nas do dostrzeżenia konieczności i pragnienia wody żywej, którą jest sam Bóg. Otrzymujemy Go w sposób darmowy, wystarczy tylko całym sercem zapragnąć. Bóg przeprowadzi nas przez pustynię codziennych braków i jak dobry Pasterz doprowadzi nad wody, gdzie będziemy mogli odpocząć, by wyruszyć w dalszą drogę.
Komentarz do psalmu
Psalm 46 należy do gatunku hymnicznego i posiada elementy ufnościowe. Autor uczy o obowiązku wielbienia Boga, Władcy Syjonu, który ubogaca łaskami całe Miasto Święte, Jeruzalem. W pierwszej części Psalmista zachęca do wychwalania Boga jako miejsca ucieczki i ratunku. W drugiej części wielbi Boga za Jego obecność w świętym mieście Jeruzalem. Wszystko ma skłaniać do uwielbienia Jahwe jako najwyższego Boga, któremu jedynie należy się cześć i chwała.
Komentarz do Ewangelii
Temat uzdrowienia jest kontynuowany przy sadzawce Betesda. Ewangelia ukazuje scenę uzdrowienia człowieka sparaliżowanego od 38 lat. Można powiedzieć, że jest to pół życia w ciągłej nadziei na jakiś cud. Chromy jest symbolem całej ludzkości, która leży w niemocy, bez ożywczego działania Boga. Źródłem tej niemocy jest grzech, choć niesprecyzowany, ale jasno zadeklarowany. Uzdrowienie jest uwolnieniem od paraliżu zła i grzechu. Po uzdrowieniu nawiązuje się dyskusja nad prawem, kiedy wolno uzdrawiać, w jakim czasie i w jaki sposób? Wydaje się to być bezsensowne, kiedy człowiek potrzebuje pomocy, a prawo zabrania tego udzielić. Ta jałowa dyskusja zaślepia niektórych i prowadzi do oddania się w niewolę prawa, zapominając, że prawo nie uzdrawia. Jest ono jednak konieczne, by pokazać dobro i potępić zło, ale nigdy nie może sprawić, że ktoś odzyska zdrowie. To czyni jedynie Bóg, który uwalnia nas od jarzma grzechu i sam jako baranek ofiarny wydaje samego siebie za przestępstwa świata.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez ks. dr Leszka Rasztawickiego
Książka na dziś
Wzór na świętość według Helenki Kmieć. Pamiątka Pierwszej Komunii Świętej
Helenka Kmieć – młoda świecka misjonarka, która poświęciła swoje życie, by pomagać ludziom w najodleglejszych zakątkach Ziemi – zaprasza wszystkie dzieci w fascynującą podróż po świecie najważniejszych wartości: dobra, przyjaźni, życzliwości, otwartości na drugiego człowieka.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.