pobierz z Google Play

06 października 2026

Wtorek

Wtorek XXVII tygodnia okresu zwykłego

Czytania: (Ga 1, 13-24); (Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 14c-15); Aklamacja (Łk 11, 28); (Łk 10, 38-42);

Rozważania: o. Mieczysław Łusiak SJ , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: Dzienniczek (twarda okładka) Miłosierdzie Boże w duszy mojej

Czytania

(Ga 1, 13-24)
Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go w swoim domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która usiadłszy u nóg Pana, słuchała Jego słowa. Marta zaś uwijała się około rozmaitych posług. A stanąwszy przy Nim, rzekła: "Panie, czy Ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła". A Pan jej odpowiedział: "Marto, Marto, martwisz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona".

(Ps 139 (138), 1b-3. 13-14b. 14c-15)
REFREN: Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną

Przenikasz i znasz mnie, Panie,
Ty wiesz, kiedy siedzę i wstaję.
Z daleka spostrzegasz moje myśli,
przyglądasz się, jak spoczywam i chodzę,
i znasz wszystkie moje drogi.

Ty bowiem stworzyłeś moje wnętrze
i utkałeś mnie w łonie mej matki.
Sławię Cię, że mnie tak cudownie stworzyłeś,
godne podziwu są Twoje dzieła.

I duszę moją znasz do głębi.
Nie byłem dla Ciebie tajemnicą,
kiedy w ukryciu nabierałem kształtów,
utkany we wnętrzu ziemi.

Aklamacja (Łk 11, 28)
Błogosławieni ci, którzy słuchają słowa Bożego i zachowują je wiernie.

(Łk 10, 38-42)
Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie. Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: "Panie, czy ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła". A Pan jej odpowiedział: "Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona".

Do góry

Rozważania do czytań

o. Mieczysław Łusiak SJ

Asystujmy Bogu
Jezus przyszedł do jednej wsi. Tam pewna niewiasta, imieniem Marta, przyjęła Go do swego domu. Miała ona siostrę, imieniem Maria, która siadła u nóg Pana i przysłuchiwała się Jego mowie.
Natomiast Marta uwijała się koło rozmaitych posług. Przystąpiła więc do Niego i rzekła: "Panie, czy ci to obojętne, że moja siostra zostawiła mnie samą przy usługiwaniu? Powiedz jej, żeby mi pomogła". A Pan jej odpowiedział: "Marto, Marto, troszczysz się i niepokoisz o wiele, a potrzeba mało albo tylko jednego. Maria obrała najlepszą cząstkę, której nie będzie pozbawiona".
To wydarzenie w domu Marty, Marii i Łazarza nie pozostawia żadnych wątpliwości: modlitwa to przede wszystkim słuchanie Boga. Bóg przychodzi do człowieka nie po to, by brać, ale by dawać. To jest oczywiście szlachetne, gdy chcemy Bogu coś dać, ale i tak możemy Mu dać tylko to, co wcześniej od Niego otrzymaliśmy.
Zastanawianie się, co jest ważniejsze: modlitwa czy praca, jest zbyteczne. Nasza praca i tak jest zawsze tylko uczestnictwem w działaniu Boga, jest „asystowaniem” Bogu w Jego stwarzaniu świata. Właśnie tego tylko potrzeba: adorowania Boga, „asystowania” Mu, zapatrzenia się w Niego i słuchania Go. Troska i niepokój o wiele rzeczy i tak nic nie da.
o. Mieczysław Łusiak SJ


Do góry

Patroni dnia:

Święty Brunon Kartuz, opat
urodził się w Kolonii około 1030 r. Pochodził ze znakomitej rodziny. Około roku 1055 przyjął święcenia kapłańskie. W rok potem powołał go do siebie biskup Reims, by prowadził szkołę katedralną. Pozostał tu 20 lat. W roku 1075 arcybiskup Reims mianował Brunona swoim kanclerzem. Kiedy Brunon wystąpił przeciw niemu z powodu symonii, stracił urząd, majątek i musiał opuścić miasto. W towarzystwie 8 uczniów udał się do Grenoble. Miejscowy biskup oddał mu w posiadanie odległą od Grenoble o 24 kilometry pustelnię, zwaną Kartuzją. Tutaj w roku 1084 Bruno urządził sobie mieszkanie. Zbudowano również skromny kościółek. Klasztor niebawem tak się rozrósł, że otrzymał nazwę "Wielkiej Kartuzji". Osada ta stała się kolebką nowego zakonu - kartuzów. W 1090 r. Bruno został wezwany do Rzymu przez swojego dawnego ucznia - papieża bł. Urbana II - na doradcę. Bruno zabrał ze sobą kilku towarzyszy i z nimi zamieszkał przy kościele św. Cyriaka. Bruno musiał uciekać z Rzymu przed antypapieżem. Założył nową kartuzję w Kalabri. Zmarł 6 października 1101 r.

Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

Święty Paweł powołany został przez Chrystusa do głoszenia Ewangelii, którą wcześniej zwalczał prześladując tych, co ją wybrali jako treść swojej wiary i życia swojego. W Liście do Galatów przypomina adresatom swoje wcześniejsze postępowanie, w którym ujawniła się dramatyczna rozbieżność między gorliwością w wyznawaniu judaizmu i kroczeniem drogami tradycji jego przodków a działaniami kierowanymi nienawiścią do Jezusa Chrystusa. Nawrócony Apostoł narodów zwrócił uwagę na swoje wybranie przez Boga „jeszcze w łonie matki”. Wybrany przez Boga w okresie prenatalnym, czynami swoimi – do chwili nawrócenia – fałszował wybranie. Nawrócenie było uświadomieniem pierwotnego wybrania! Z chwilą odkrycia sensu swojego życia, którym było objawianie w nim Syna Bożego, udał się Paweł do Arabii, następnie do Damaszku, późnej do Jerozolimy, do krain Syrii i Cylicji, wreszcie do Judei. Nawrócenie owocuje dynamizmem, daje siły bezsilnemu, obdarza mocą tego, któremu wydawało się, iż zawsze był wszechmocnym, a faktycznie był osłabiony całkowicie złem szerzonym przez siebie. Paweł dał innym ludziom świadectwo prawdzie o sobie. Trudne to jest zadanie, które wypełnić musi każdy człowiek. Jeśli je wypełni, to inni wielbić będą Boga z jego powodu tak, jak przed dwoma tysiącami lat wcześniej prześladowani wielbili Boga z powodu nawróconego Pawła.

Komentarz do psalmu

„Prowadź mnie, Panie, swą drogą odwieczną”. Słowa te stanowią wyraz wdzięczności człowieka za powołanie go do życia i prowadzenie przezeń drogą Bożych przykazań. Bóg zna człowieka bardziej niż on sam siebie. Widzi jego myśli, jego ścieżki życia, decyzje, działania, Bóg zna dogłębnie, do końca duszę ludzką. Nie śledzi jego postępowania. Nie czyha na jego upadek, lecz chce by on – wraz z Nim – pokonywał i w końcu pokonał, zniweczył zło, przede wszystkim w sobie. Czy świadomość tego nie powinna dać sercu człowieka głęboki pokój i pewność, że nigdy nie zejdzie na bezdroża wiary, skoro kroczy drogą odwieczną, prowadzony przez Pana? Bóg jest obecny nie tylko w kosmosie, ale w każdym bez wyjątku człowieku.

Komentarz do Ewangelii

Ewangelista Święty Łukasz podejmuje piękny temat gościny Jezusa Chrystusa u Marty i Marii. Gościnność jest symbolem o wielu znaczeniach. Przede wszystkim wskazuje na obecność kogoś upragnionego. Na gości wszakże się czeka, przygotowując dom na ich przyjęcie. Bywają też goście niespodziewani. Ich przybycie jest sprawdzianem, kim naprawdę są gospodarze – przyjmujący. Otworzenie domu na ich przyjęcie odzwierciedla otwartość serc i ich radość. Przecież, jak mówi dostojne i starodawne, nie tylko polskie powiedzenie: „Gość w dom [to] Bóg w dom”. Aforyzm ten ma biblijne korzenie. To przecież Abraham przyjął w gościnę aniołów – wysłanników Boga nie wiedząc o tym (Rdz 18). Jezus przekroczył próg domu sióstr. Maria zapewne przywitała Pana, a jej siostra być może była tak zajęta przy uwijaniu się „około różnych posług”, że Gościa w pierwszej chwili nie zauważyła. Martę charakteryzowała wyjątkowa aktywność do chwili, kiedy spostrzegła Marię pokornie – jak przystało uczniom – siedzącą u nóg Pana, by uczyć się odeń tego co najważniejsze. Sytuacja opisana przez Łukasza nie poróżniła sióstr, chociaż mogła. Trzeba umieć w życiu wybierać to, co najcenniejsze. Czyż może być coś większego i cenniejszego od siedzenia u stóp Pana? Z drugiej strony należy pamiętać, iż „Każda msza św.[ięta], w której uczestniczymy, jest w naszym życiu godziną Marii; jak ona siedzimy u stóp Pana zasłuchani w Jego słowa. Na zakończenie jesteśmy posłani, by autentyczność tego spotkania sprawdzić w konkretnym czynie Marty” (ks. Józef Kudasiewicz).

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Prof. dr hab. Eugeniusza Sakowicza


Do góry

Książka na dziś

Dzienniczek (twarda okładka) Miłosierdzie Boże w duszy mojej

Św. s. Faustyna Kowalska

"Dzienniczek" zawiera osobiste zapiski Świętej Siostry Faustyny, polskiej zakonnicy zmarłej w 1937 roku, wizjonerki i mistyczki, której Jezus zlecił przekazanie światu orędzia o Bożym Miłosierdziu. Niezwykłe dzieło duchowe, zachwycające swą prostotą i mądrością. Kieruje ono do każdego z nas osobiste wezwanie do bezgranicznego zawierzania Bogu, który jest "samym Miłosierdziem".

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.