pobierz z Google Play

01 listopada 2026

Niedziela

Uroczystość Wszystkich Świętych

Czytania: (Ap 7, 2-4. 9-14); (Ps 24,1-6); (1 J 3, 1-3); Aklamacja (Mt 11,28); (Mt 5,1-12a);

Rozważania: Ewangeliarz OP , ks. Wenancjusz Zmuda , Bractwo Słowa Bożego

Książka na dziś: Franciszek z Asyżu i jego bracia

Czytania

(Ap 7, 2-4. 9-14)
Ja, Jan, ujrzałem innego anioła, wstępującego od wschodu słońca, mającego pieczęć Boga żywego. Zawołał on donośnym głosem do czterech aniołów, którym dano moc wyrządzić szkodę ziemi i morzu: "Nie wyrządzajcie szkody ziemi ani morzu, ani drzewom, aż opieczętujemy na czołach sługi Boga naszego". I usłyszałem liczbę opieczętowanych: sto czterdzieści cztery tysiące opieczętowanych ze wszystkich pokoleń synów Izraela. Potem ujrzałem wielki tłum, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków, stojący przed tronem i przed Barankiem. Odziani są w białe szaty, a w ręku ich palmy. I głosem donośnym tak wołają: "Zbawienie Bogu naszemu, Zasiadającemu na tronie, i Barankowi". A wszyscy aniołowie stanęli wokół tronu i Starców, i czworga Zwierząt, i na oblicze swe padli przed tronem, i pokłon oddali Bogu, mówiąc: "Amen. Błogosławieństwo i chwała, i mądrość, i dziękczynienie, i cześć, i moc, i potęga Bogu naszemu na wieki wieków. Amen!" A jeden ze Starców odezwał się do mnie tymi słowami: "Ci przyodziani w białe szaty kim są i skąd przybyli?" I powiedziałem do niego: "Panie, ty wiesz". I rzekł do mnie: "To ci, którzy przychodzą z wielkiego ucisku, i opłukali swe szaty, i wybielili je we krwi Baranka".

(Ps 24,1-6)
REFREN: Oto lud wierny, szukający Boga

Do Pana należy ziemia i wszystko, co ją napełnia,
świat i jego mieszkańcy.
Albowiem On go na morzach osadził
i utwierdził ponad rzekami.

Kto wstąpi na górę Pana,
kto stanie w Jego świętym miejscu?
Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca,
który nie skłonił swej duszy ku marnościom.

On otrzyma błogosławieństwo od Pana
i zapłatę od Boga, swego Zbawcy.
Oto pokolenie tych, co Go szukają,
którzy szukają oblicza Boga Jakuba.

(1 J 3, 1-3)
Najmilsi: Popatrzcie, jaką miłością obdarzył nas Ojciec: zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i rzeczywiście nimi jesteśmy. Świat zaś dlatego nas nie zna, że nie poznał Jego. Umiłowani, obecnie jesteśmy dziećmi Bożymi, ale jeszcze się nie ujawniło, czym będziemy. Wiemy, że gdy się to objawi, będziemy do Niego podobni, bo ujrzymy Go takim, jaki jest. Każdy zaś, kto pokłada w Nim nadzieję, uświęca się, podobnie jak On jest święty.

Aklamacja (Mt 11,28)
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy jesteście utrudzeni i obciążeni, a Ja was pokrzepię.

(Mt 5,1-12a)
Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami: "Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni. Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię. Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni. Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią. Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą. Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi. Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie. Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie".

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP


Do góry

ks. Wenancjusz Zmuda

"Oto lud wierny, szukający Boga".
Jakże mocno brzmią te słowa w kontekście naszego pielgrzymowania na cmentarze, kiedy patrzymy na ten las krzyży. Patrzymy na tych, którzy wyprzedzili nas w biegu po wiarę.
Oto lud wierny, szukający Boga - ci w czyśćcu wielbiący i ci w niebie, którzy Boga znaleźli. Oto zaproszeni, żeby brać udział w liturgii niebieskiej.
Do tego nas zachęca Apokalipsa, żeby dostrzec, zobaczyć tych wszystkich, którzy przychodzą z wielkiego ucisku, którzy opłukali swe szaty w krwi Baranka.
Krew Baranka, która oczyszcza, która daje życie.
Uczestniczyć w tej liturgii i oddawać pokłon Barankowi, zmartwychwstałemu Chrystusowi, razem ze wszystkimi rzeczywistościami nieba, żeby i w nas był zachwyt, o którym mówi Apostoł Jan w swoim liście: zobaczcie, popatrzcie jak wielką miłością obdarzył nas Ojciec.
Dlatego też trzeba nam sobie zadać trud i wyznaczyć zadanie, żeby przyjąć choć jedno z błogosławieństw jako swój plan życia. Oto świętych nazywa się często ludźmi ośmiu błogosławieństw. Oni są dla nas jak drogowskazy, żeby odnaleźć drogę do domu Ojca, żeby pośród różnych doświadczeń zobaczyć, że zawsze i wszędzie można żyć mocą Ewangelii.
Błogosławieństwa to jest pisany słowem obraz Jezusa, który jest cichy, pokorny, czysty, który cierpi niesprawiedliwość dla Królestwa Niebieskiego, który przyjmuje na siebie wszelkie cierpienie, żebyśmy my zostali umocnieni i oczyszczeni.
Świat wokół nas gorszy się cierpieniem. Czy to jest fizyczne, czy to jest psychiczne - nie chce go.
To prawda, że ono jest często ponad siłę, ale niesione mocą Chrystusa może, o dziwo, stać się błogosławieństwem.
Potrzeba nam dzisiaj ludzi wprowadzających pokój i niosących pociechę, żyjących miłością czystą i ofiarną. Potrzeba nam ludzi, którzy są gotowi w każdych okolicznościach stawać się świadkiem Chrystusa chwalebnie zmartwychwstałego.
ks. Wenancjusz Zmuda
Do góry

Bractwo Słowa Bożego

Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego

Komentarz do pierwszego czytania

W uroczystość Wszystkich Świętych nasze myśli biegną ku tym, którzy osiągnęli już pełnię życia z Bogiem, za którymi bardzo tęsknimy. Wielu z nas nosi świeży i dotkliwy ból żałoby, pytając nad grobami o sens rozstania i ziemskiego życia. Dzisiejsze pierwsze czytanie odpowiada na te pytania obrazem wielkiego tłumu stojącego przed tronem Boga i pozwala spojrzeć poza granicę śmierci. Kim są ci ludzie? Św. Jan mówi, że to ci, którzy „przychodzą z wielkiego ucisku” i stoją przed Bogiem dzięki zbawczej mocy Baranka. W tym wielkim tłumie pragniemy widzieć także naszych zmarłych rodziców, dziadków i przyjaciół. Choroba, rozłąka i żałoba, należą do bolesnych doświadczeń ziemskiego życia. Apokalipsa św. Jana budzi nadzieję, że śmierć nie jest unicestwieniem, ale przejściem do wieczności w domu Boga. Ufamy, że ci, za którymi tęsknimy, zostali ogarnięci miłosierdziem Baranka, który obmywa z grzechu. Uroczystość Wszystkich Świętych to nie dzień rozpaczy, ale przede wszystkim święto nadziei. Chrystus otworzył nam bramy nieba. Nasza tęsknota i łzy są ludzkie, ale chrześcijańska nadzieja pozwala nam patrzeć znacznie dalej niż tylko na grób. Rozstanie z bliskimi jest tymczasowe. Idąc dziś na cmentarz, nie zatrzymujmy wzroku jedynie na płytach nagrobków, lecz spójrzmy ku niebu. Ta sama „pieczęć chrztu”, którą przyjęli nasi zmarli, jest także na naszych czołach i przypomina o wspólnym powołaniu do świętości. Niech ta więź umacnia nas w codziennych trudach i podtrzymuje nadzieję, że Bóg doprowadzi nas do spotkania w wielkim, radosnym tłumie zbawionych.

Komentarz do psalmu

Psalmista stawia nam fundamentalne pytanie: „Kto wstąpi na górę Pana, kto stanie w Jego świętym miejscu?”. Szukamy odpowiedzi, tęskniąc za naszymi bliskimi, którzy już odeszli. A ona brzmi: „Człowiek rąk nieskalanych i czystego serca”. Patrząc na swoje życie, możemy poczuć lęk, bo kto z nas jest bez winy, kto z naszych zmarłych nie popełnił błędów? Psalm nie mówi jednak o bezbłędności, lecz o człowieku, który szczerze szuka Boga i pozwala Mu oczyszczać swoje serce. A czystość ta jest darem Bożego miłosierdzia, przyjmowanym w wierze, nawróceniu i wierności. Psalmista ukazuje wielką nadzieję: ten, kto szuka Boga, „otrzyma błogosławieństwo od Pana i zapłatę od Boga, swego Zbawcy”. Dlatego naszych bliskich, którzy wyprzedzili nas w drodze do wieczności, powierzamy Jego miłosierdziu. Ufamy, że śmierć nie prowadzi ku nicości i nie ma ostatniego słowa, lecz otwiera przed człowiekiem perspektywę spotkania z Bogiem. Jesteśmy kolejnym „pokoleniem tych, którzy Go szukają”. Idąc na cmentarz, módlmy się za naszych bliskich zmarłych do Tego, który jest Panem życia i śmierci, i odnawiajmy w nas pragnienie czystego serca, wiary oraz wierności. W ten sposób słowa psalmu będą zarówno modlitwą za zmarłych, jak i drogowskazem na drodze ku spotkaniu z Bogiem i wszystkimi zbawionymi w wieczności.

Komentarz do drugiego czytania

Dzisiejsze drugie czytanie przypomina nam, że życie wieczne nie zaczyna się dopiero po śmierci. Nasze ziemskie życie nie jest poczekalnią, lecz początkiem drogi ku pełni w Bogu. Św. Jan mówi wyraźnie: „Zostaliśmy nazwani dziećmi Bożymi i nimi jesteśmy!”. Już teraz, pośród codziennych obowiązków, nosimy w sobie zadatek nieba, dlatego nasza praca, miłość, budowanie relacji i przeżywanie cierpienia mają znaczenie dla wieczności. Nasi zmarli bliscy już na ziemi byli dziećmi Bożymi; ufamy, że Bóg przyjął ich do siebie i w swoim miłosierdziu dopełnił dobro, które zrodziło się w ich życiu. Św. Jan dodaje: „Jeszcze się nie okazało, czym będziemy”. Ziemskie życie jest pięknym, lecz niedoskonałym początkiem, którego pełnię zna jedynie Bóg. Śmierć nie unicestwia dobra przeżytego przez człowieka, ale odsłania całe jego życie przed Ojcem. Ufamy, że On doprowadza do pełni to, co zostało podjęte w wierze i miłości. Apostoł wskazuje: „Każdy, kto pokłada w Nim tę nadzieję, uświęca się”. Nadzieja nie tylko pomaga nam otrzeć łzy, lecz także wzywa do przemiany życia. Wdzięczność za dobro, którego doświadczyliśmy dzięki naszym bliskim, niech prowadzi nas do naśladowania tego, co w ich życiu było owocem wiary i miłości. Prośmy, aby również nasza codzienność – modlitwa, przebaczenie i wierność – stawała się drogą do świętości.

Komentarz do Ewangelii

Dzisiejsza Ewangelia mocno wpisuje się w cmentarną zadumę. Jezus ogłasza osiem błogosławieństw i pokazuje, że droga do wieczności prowadzi przez konkretne postawy: ubóstwo, łagodność, miłosierdzie, czystość i pokój serca. Każda chwila ziemskiego życia może kształtować nas na obraz i podobieństwo Boga. Świat często uważa ubogich, smutnych czy cichych za przegranych. Jezus odwraca tę logikę, mówiąc: „Błogosławieni, którzy się smucą, albowiem oni będą pocieszeni”. Te słowa rzucają dziś światło nadziei także na naszą żałobę. Łzy po stracie bliskich nie są bezsensowne i świadczą o głębokiej ziemskiej miłości. Nasi zmarli rodzice, małżonkowie czy przyjaciele nie byli idealni. Jednak w tym ziemskim życiu starali się pokornie uczyć i stosować takie cnoty, jak miłość i miłosierdzie. Ich codzienne troski, cierpliwe znoszenie chorób i ciche akty dobroci powierzamy dziś Bogu, ufając, że teraz On w swoim nieskończonym miłosierdziu zachowa i dopełni ich życie. Osiem Błogosławieństw ukazuje drogę życia otwartego na Boga, a nie prosty mechanizm zdobywania nagród i taniego poklasku. Niech Wszyscy Święci umacniają nas w wiernym kroczeniu tą drogą oraz w nadziei, że Jezus doprowadzi nas do spotkania w domu Ojca. Wspominając zaś naszych bliskich, dostrzegajmy dobro, które realizowali tu na ziemi.

Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Damiana Jakubowskiego


Do góry

Książka na dziś

Franciszek z Asyżu i jego bracia

Wiesław Block OFMCap

Postacie pojawiające się u początków narodzin franciszkańskiego charyzmatu charakteryzują się silną motywacją osadzoną na intensywnym życiu wiary wstępowania w ślady Jezusa Chrystusa. I choć w jej łonie pojawiają się osoby o różnych charakterach, to pragnienie życia na wzór doskonałości Ewangelii Świętej i osobisty przykład Świętego z Asyżu, uczyniło z nich jeden organizm: braterstwo, które przeszło do historii pod nazwą braci mniejszych. Pierwsza część studium przedstawia podstawowe cechy duchowego życia rodzącej się wspólnoty minorytów, sytuując ją w kontekście historyczno-kulturowym. Część druga ukazuje braci, których powołanie i duchowy rozwój zostało naznaczone poprzez osobiste spotkanie z Franciszkiem z Asyżu. Są to: Bernard z Quintavalle, brat Leon, Cezary ze Spiry, Idzi z Asyżu, Tomasz z Celano, Ryceriusz z Mucci, Szymon z Collazzone, Jordan z Giano, Jan z Pian del Carpine oraz Antoni Padewski. Wybór tych właśnie postaci podyktowany był przede wszystkim istnieniem tekstów ich autorstwa, bądź innych źródeł pozwalających na wyodrębnienie właściwych rysów ich duchowości.

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.