06 listopada 2026
Piątek
Piątek XXXI tygodnia zwykłego
Czytania: (Flp 3, 17-4,1); (Ps 122,1-2.4-5); Aklamacja (1 J 2,5); (Łk 16,1-8);
Rozważania: o. Michał Nowak OFM Conv , Bractwo Słowa Bożego
Książka na dziś: Wolność, miłość, szczęście
Czytania
(Flp 3, 17-4,1)
Bądźcie, bracia, wszyscy razem moimi naśladowcami i wpatrujcie się w tych, którzy tak postępują, jak tego wzór macie w nas. Wielu bowiem postępuje jak wrogowie krzyża Chrystusowego, o których często wam mówiłem, a teraz mówię z płaczem. Ich losem zagłada, ich bogiem brzuch, a chwała w tym, czego winni się wstydzić. To ci, których dążenia są przyziemne. Nasza bowiem ojczyzna jest w niebie. Stamtąd też jako Zbawcy wyczekujemy Pana naszego Jezusa Chrystusa, który przekształci nasze ciało poniżone na podobne do swego chwalebnego ciała tą potęgą, jaką może On także wszystko, co jest, sobie podporządkować. Przeto, bracia umiłowani, za którymi tęsknię, radości i chwało moja, tak stójcie mocno w Panu, umiłowani.
(Ps 122,1-2.4-5)
REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana
Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
„Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.
Do niego wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.
Aklamacja (1 J 2,5)
Kto zachowuje naukę Chrystusa, w tym naprawdę miłość Boża jest doskonała.
(Łk 16,1-8)
Jezus powiedział do swoich uczniów: „Pewien bogaty człowiek miał rządcę, którego oskarżono przed nim, że trwoni jego majątek. Przywołał go do siebie i rzekł mu: "Cóż to słyszę o tobie? Zdaj sprawę z twego zarządu, bo już nie będziesz mógł być rządcą". Na to rządca rzekł sam do siebie: "Co ja pocznę, skoro mój pan pozbawia mię zarządu? Kopać nie mogę, żebrać się wstydzę. Wiem, co uczynię, żeby mię ludzie przyjęli do swoich domów, gdy będę usunięty z zarządu". Przywołał więc do siebie każdego z dłużników swego pana i zapytał pierwszego: "Ile jesteś winien mojemu panu?" Ten odpowiedział: "Sto beczek oliwy". On mu rzekł: "Weź swoje zobowiązanie, siadaj prędko i napisz pięćdziesiąt". Następnie pytał drugiego: "A ty ile jesteś winien?" Ten odrzekł: "Sto korców pszenicy". Mówi mu: "Weź swoje zobowiązanie i napisz: osiemdziesiąt" Pan pochwalił nieuczciwego rządcę, że roztropnie postąpił. Bo synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z ludźmi podobnymi sobie niż synowie światła”.
Rozważania do czytań
o. Michał Nowak OFM Conv
To jedna z tych przypowieści, w których tylko jeden element ma znaczenie przesłania, które należy wcielić w życie, a reszta zdaje się być wyłącznie tłem. Morze atramentu wylano już dla obrony owego nieuczciwego rządcy i rzeczywiście, wiele z tych argumentów jest przekonujących. Być może jego nieuczciwość nie była wcale nieuczciwością, ale jego sprytna zaradność z pewnością jest ukazana jako zaleta. Nie usiadł i nie płakał nad swoim losem, nad (być może) fałszywymi oskarżeniami, ale natychmiast spróbował odnaleźć się w nowej rzeczywistości. Zagrał według nowych zasad.Kiedy pierwszych chrześcijan więziono za ich wiarę, świadkowie mówią, że pozostali członkowie wspólnoty czasem oblepiali mury więzienne, próbując ulżyć w ciężkiej doli swoim braciom w wierze. Nie wahali się wtedy choćby wręczać łapówek strażnikom, aby ci przekazali więźniom żywność, a nawet, żeby pozwolono im wyjść na jakąś chwilę przed egzekucją. Ojej, czy to nie straszne? Chrześcijanie łapownikami?
Czasem sytuacja wpływa na ocenę czynu. Ktoś, kto kradnie bułkę z głodu grzeszy nieco inaczej niż ten, który kradnie miliony na kolejny jacht. Choć czyn w żadnym razie nie staje się przez to dobry. Wyjątkowe sytuacje domagają się częstokroć wyjątkowych rozwiązań. Ważne chyba jednak, żeby nie uznawać każdej sytuacji za „wyjątkową”, a co za tym idzie, nie lekceważyć zasad w sposób chroniczny. Tak to już jest, że każdy z nas ma większą skłonność do usprawiedliwiana swoich działań niż do ich potępiania. Bo przecież nie mogłem inaczej… Kiedy człek jest uczciwy, woli raczej sam stracić niż złamać przykazania. Być może tak właśnie było z owym rządcą, bo jak mawiają, niewykluczone, że zrzekł się po prostu swojego zarobku płynącego z prowizji. A wówczas cała sytuacja nabiera nowego znaczenia i w zupełnie inny sposób staje się „wyjątkowa”. Zanim zadziałasz w sposób niekonwencjonalny, zastanów się trzy razy. Albo, jak mawiał jeden z moich przełożonych – jeśli nie wiesz, to spytaj mądrzejszego.
o. Michał Nowak OFM Conv
Patroni dnia:
Błogosławiona Józefa Naval Girbes, dziewica
urodziła się 11 grudnia 1820 roku w Algemesi (Hiszpania). Była najstarszą z pięciorga rodzeństwa. W trzynastym roku życia straciła matkę, która zmarła na gruźlicę. Rodzina przeprowadziła się do babci. 4 grudnia 1838 roku, za zgodą proboszcza, przysięgła Bogu wieczne dziewictwo. Później stała się świecką karmelitanką - wstąpiła do Trzeciego Zakonu. Swoje życie poświęciła je modlitwie i pracy ewangelizacyjnej w swojej parafii. Prowadziła pracownię haftu, otworzyła szkołę, w której oprócz szycia uczyła modlitwy i pracy nad cnotami ewangelicznymi. Wstąpiła do Stowarzyszenia św. Wincentego a Paulo, które działało na rzecz biednych. Przez całe życie dokuczało jej słabe zdrowie. Zmarła 24 lutego 1893 r.
Bractwo Słowa Bożego
Komentarze do poszczególnych czytań przygotowane przez Bractwo Słowa Bożego
Komentarz do pierwszego czytania
Dzisiejszy fragment z Listu do Filipian uderza z niezwykłą precyzją w nasze codzienne bolączki i styl życia. Św. Paweł, zachęcając do naśladowania dobrych wzorców, pośrednio rzuca wyzwanie naszej epoce celebrytów i wykreowanych w sieci autorytetów. Łatwo zgubić się w rzeczywistości, w której miarą sukcesu jest liczba lajków i wizerunek w mediach społecznościowych. A to one dziś w większości kształtują nasze myślenie.
Apostoł proponuje zupełnie inny algorytm postępowania – życie ukierunkowane na coś więcej, niż tylko własne ego. Ze smutkiem pisze o ludziach, których "bogiem jest brzuch", co dzisiaj wskazuje na ślepy konsumpcjonizm, pogoń za komfortem i nobilitacją. Ta diagnoza współczesnego dążenia, by mieć więcej, szybciej i wygodniej, osadza w nas poczucie wewnętrznej pustki. Apostoł przypomina nam, obywatelom globalnej wioski, że nasza najważniejsza tożsamość i prawdziwy dom znajdują się w zupełnie innej rzeczywistości. W nieustannie pędzącym świecie, który każdego dnia kusi nowymi trendami i podszeptuje, że wciąż jesteśmy niedoskonali, zakotwiczenie przy wartościach chrześcijańskich to największy akt buntu i odwagi. Żyjmy w świadomości, że w ziemskiej egzystencji jesteśmy tu tylko przez chwilę. Z tej perspektywy wygórowane ambicje i lęki o wizerunek tracą moc.
Komentarz do psalmu
Obecny dziś w liturgii słowa fragment psalmu 122 ukazuje pielgrzymów przekraczających bramy Jerozolimy. Ich prawdziwym celem nie jest jednak samo miasto, lecz spotkanie z Bogiem i wspólnotą wierzących. W świecie, który przekonuje nas, że szczęście zależy od posiadania, popularności i indywidualnego sukcesu, psalm przypomina, że człowiek potrzebuje trwałego punktu odniesienia oraz miejsca, do którego tak naprawdę przynależy.
Do Jerozolimy przybywają wszystkie pokolenia Izraela, aby wspólnie wielbić Boga. Wiara nie jest więc samotną wędrówką ani prywatnym projektem. Potrzebujemy ludzi, którzy pomogą nam zachować właściwy kierunek. Psalm zachęca, abyśmy szukali takich wspólnot i autorytetów, które nie wykluczają nikogo, nie zatrzymują uwagi jedynie na sobie, ale prowadzą ku Bogu.
Komentarz do Ewangelii
Ewangelia o nieuczciwym rządcy może budzić pewien dyskomfort. Jezus przedstawia człowieka, który defrauduje majątek pana, fałszuje zobowiązania i działa we własnym interesie. Nie pochwala jego nieuczciwości, lecz pozytywnie odnosi się do jego pomysłowości i umiejętności szybkiego reagowania w obliczu kryzysu, który dotyka jego osoby. Ta przypowieść skłania nas do pytania, jak zarządzamy tym, co zostało nam powierzone przez Boga. Nie jesteśmy absolutnymi właścicielami swojego życia, czasu, talentów ani majątku, lecz wyłącznie ich rządcami, odpowiedzialnymi przed Nim za ich używanie.
Jezus dostrzega pewną prawidłowość: „synowie tego świata roztropniejsi są w stosunkach z podobnymi sobie ludźmi niż synowie światłości”. Wiele energii, pomysłowości i pasji wkładamy bowiem w karierę oraz zabezpieczenie przyszłości, podczas gdy relację z Bogiem zaniedbujemy, a nawrócenie odkładamy na później. Rządca z przypowieści wykorzystał dostępne mu środki, aby zjednać sobie ludzi i przygotować się na nadchodzące trudności. Chrystus wzywa nas do podobnej determinacji w trosce o życie wieczne. Używajmy wszelkich możliwości i sił do budowania takich relacji, które oparte są na miłości i miłosierdziu. Dobro ofiarowane innym ma bowiem wartość, która przekracza doczesność.
Komentarze do czytań i Ewangelii zostały przygotowane przez Damiana Jakubowskiego
Książka na dziś
Jak zostać szczęśliwym? Konkretna, zwięzła i realna recepta na wygranie życia. Po pierwsze, trzymaj się Boga, Jego przykazań i Jego łask sakramentalnych, przechodząc od wiary dziecięcej z mandatu rodziców do wiary dorosłej z własnego wolnego wyboru. Przeznacz codziennie konkretny czas na modlitwę, adorację, lekturę Pisma Świętego, ogólnie na praktyki religijne. Po drugie, zawalcz o swoją wolność wewnętrzną. Wolność pozwalającą zawsze wybierać dobro z odrzucać zło, niezależnie od konsekwencji. Podejmij konkretny trud samowychowania i wspieraj go pokorną modlitwą o potrzebne łaski. Taka wolność jest zarazem pełną dojrzałością osobową, jak i świętością. Po trzecie, posiadając siebie, w wolności ofiaruj siebie (konkretna, świadoma decyzja) jako bezinteresowny dar na wybranej drodze miłości (małżeństwo lub kapłaństwo). Po czwarte, wytrwaj na wybranej drodze miłości wiernie do śmierci. Powyższa rada da ci nie tylko gwarancję ekstremalnego szczęścia w życiu, ale jednocześnie szczęście wieczne.
Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.