KS. TOMASZ NAWRACAŁA
- Ach, ta tradycja
Przechodząc wśród różnego rodzaju bombek o kształtach butelek, zabawek, jajek zastawiałem się ile z nich wnosi w życie ich posiadaczy chrześcijańskie odniesienia lub wartości. Czy czasem nie są tylko pustą dekoracją wykorzystywaną ot tak, dla upiększenia skrawka domu...
- Rozważanie na IV niedzielę adwentu 2011: Upodobanie Boga
Długie oczekiwanie na przyjście Pana dobiega końca. Wysiłek człowieka zostanie wkrótce ukoronowany – narodzi się tak długo oczekiwany Mesjasz, Pan i Zbawca. Czy jesteśmy gotowi na przyjęcie Go? Czy nasz dom jest przygotowany?
- Rozważanie na III niedzielę adwentu 2011: Słucham i rozpoznaję
Bóg nieustannie kochając ludzi, posyła do nich swoich wysłanników. Bóg nie jest ani odległy ani nieobecny. Żadna epoka w przeszłości, ani tym niej czas teraźniejszy nie jest naznaczona milczeniem Boga, lecz głuchotą człowieka. I to jak bardzo!
- Rozważanie na II niedzielę adwentu 2011: Wyjść po Pana
Zostawiliśmy już własny dom, aby w czuwaniu przygotować się na przyjście Pana. Zostawiając dom, chcieliśmy pokazać, że możemy i potrafimy zrezygnować z tego, co dotąd stanowiło o naszym życiu. Rezygnujemy dla Innego, dla Boga, który idzie. Nie chodzi o spotkanie z kimś, wysłannikiem lub heroldem, ale z samym Bogiem.
- Rozważanie na I niedzielę adwentu 2011: Zostawić dom
Nowy rok liturgiczny rozpoczyna się czasem adwentu. Jest to czas oczekiwania, który nie koniecznie musi oznaczać koniec. Człowiek czeka na coś, co nie tylko zamyka pewien etap, ale również rozpoczyna następny, już nowy. Wołanie adwentowe Maranatha jest wołaniem o Króla, który powraca do swego domu jako Pan pełen chwały. Żaden człowiek nie wie, kiedy ten powrót nastąpi, lecz każdy musi być czujny. Niewiedza nie jest koniecznie czymś złym. Może być szansą na roztropne oraz skuteczne wykorzystanie i talentów i czasu.
- Kościół (nie) idzie z duchem czasu
Nie należy oczekiwać reformy Kościoła rozumianej jako przyjecie wszystkiego, co wygodne dla człowieka dziś, bez myślenia o przeszłości i bez zatroskania o przyszłość. Nie Kościół i nie Ewangelia mają się zmieniać, ale każdy, kto nosi już i dalej chce nosić zaszczytne imię chrześcijanina.
- Pierwsze dni listopada
Pierwsze dni listopada to zwykle wielki ruch. Ludzie z wiązankami kwiatów spieszący na cmentarz, odwiedzający groby najbliższych, modlący się i kupujący. Cała cywilizacja zatrzymuje się w zadumie i refleksji. Co człowiek zabierze z tego świata? Co po nim zostanie? Kto przyjdzie na grób zapalić znicz, odmówić modlitwę, zmieść opadające jesienne liście. Kto będzie pamiętał?
© 1996–2012 www.mateusz.pl