CHAT’OWE UZALEŻNIENIE
Ta strona jest dla ciebie jeśli odpowiesz twierdząco chociażby na jedno z tych pytań:
Powstanie tej strony wzięło swój początek z bolesnego odkrycia, że naszym udziałem stało się zniewolenie wirtualnymi erotycznymi kontaktami.
Przy pierwszych przebłyskach, że coś nie gra próbowaliśmy ograniczać nasze wizyty na czacie i wielokrotnie mówiliśmy sobie: "tylko na chwile”, „tylko zagadam” „tylko zajrzę”. Zawsze kończyło się to przegraną.
Dzięki szczerości przyznania się do miażdżącego nas coraz bardziej mechanizmu weszliśmy na drogę wyzwolenia. Jest to wolność stąpająca jeszcze bardzo nieśmiało. Ważnym krokiem okazało się uczciwe przyznanie, że nad czatową namiętnością nie umiemy zapanować. Ta kapitulacja pomogła nam spojrzeć na swoje chore zachowania z zewnątrz i rozpocząć poszukiwanie dróg wyjścia. Nie chcemy już dawkować sobie czatu w rozsądnych granicach. Każda taka próba kończyła się klęską. Nie chcemy już bić głową w mur i dalej się okłamywać.
Przekonaliśmy się również że nie jesteśmy w stanie zahamować rozpędzającego się pociągu do coraz to nowych doznań związanych z flirtem na czacie. Siła rozbudzonej zmysłowości popychała nas coraz bardziej czyniąc gotowymi niemal na wszystko.
Odkryliśmy, że głównym powodem nałogowego sięgania po namiętności związane z czatem była chęć ucieczki od siebie. Stwierdziliśmy że czat pozwala wydostać się poza siebie i zatracić się w zagarniającej fali anonimowego seksu. Stało się dla nas jasne, że taka ucieczka nie rozwiązuje naszych problemów, lecz je pomnaża. Kresem tej eskapady jest rozpacz i zatracanie siebie.
Uczymy się więc z pomocą rozumiejących nas ludzi i Boga (jakkolwiek Go pojmujemy) rozwiązywać swoje życiowe problemy zamiast od nich uciekać. Staramy się szczerze przyznawać przed sobą i przyjaciółmi do naszych błędów, niedoskonałości. Dajemy sobie siłę i nadzieję, że można żyć nie uciekając.
Uzależnienie od zmysłowości napędzanej czatem jest jakimś rodzajem szerszego problemu: nieuporządkowanego, „narkotycznego” przeżywania własnej seksualności. Dlatego szukając rozwiązań zwróciliśmy się w stronę doświadczeń Anonimowych Erotomanów (AE). Dwanaście kroków, którymi kierują się na drodze trzeźwienia w sferze własnej seksualności są dla nas ważną pomocą.
Szczegóły na temat AE znajdziesz na stronie waae.webpark.pl.
© 1996–2002 www.mateusz.pl