11 LISTOPADA 2017

Sobota

Wspomnienie św. Marcina z Tours, biskupa

Dzisiejsze czytania: Rz 16,3-9.16.22-27; Ps 145,2-5.10-11; 2 Kor 8,9; Łk 16,9-15

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Kalendarz trójdzielny 2018 - Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie!

Dzisiejsze czytania

(Rz 16,3-9.16.22-27)
Pozdrówcie współpracowników moich w Chrystusie Jezusie, Pryskę i Akwilę, którzy za moje życie nadstawili swe głowy i którym winienem wdzięczność nie tylko ja sam, ale i wszystkie Kościoły [nawróconych] pogan. Pozdrówcie także Kościół, który się zbiera w ich domu. Pozdrówcie mojego umiłowanego Epeneta, który należy do pierwocin, złożonych Chrystusowi przez Azję. Pozdrówcie Marię, która poniosła wiele trudów dla waszego dobra. Pozdrówcie Andronika i Juniasa, moich rodaków i współtowarzyszy więzienia, którzy się wyróżniają między apostołami, a którzy przede mną przystali do Chrystusa. Pozdrówcie umiłowanego mego w Panu Ampliata. Pozdrówcie współpracownika naszego w Chrystusie, Urbana, i umiłowanego mego Stachysa. Pozdrówcie wzajemnie jedni drugich pocałunkiem świętym. Pozdrawiają was wszystkie Kościoły Chrystusa. Pozdrawiam was w Panu i ja, Tercjusz, który pisałem ten list. Pozdrawia was Gajus, który jest gospodarzem moim i całego Kościoła. Pozdrawia was Erast, skarbnik miasta, i Kwartus, brat. Temu, który ma moc utwierdzić was zgodnie z Ewangelią i moim głoszeniem Jezusa Chrystusa, zgodnie z objawioną tajemnicą, dla dawnych wieków ukrytą, teraz jednak ujawnioną, a przez pisma prorockie na rozkaz odwiecznego Boga wszystkim narodom obwieszczoną, dla skłonienia ich do posłuszeństwa wierze, Bogu, który jedynie jest mądry, przez Jezusa Chrystusa, niech będzie chwała na wieki wieków. Amen.

(Ps 145,2-5.10-11)
REFREN: Będę Cię wielbił, Boże mój i Królu

Każdego dnia będę Ciebie błogosławił
i na wieki wysławiał Twoje imię.
Wielki jest Pan i godzien wielkiej chwały,
a wielkość Jego niezgłębiona.

Pokolenie pokoleniu głosi Twoje dzieła
i zwiastuje Twoje potężne czyny.
Głoszą wspaniałą chwałę Twego majestatu
i rozpowiadają Twoje cuda.

Niech Cię wielbią, Panie, wszystkie Twoje dzieła
i niech Cię błogosławią Twoi święci.
Niech mówią o chwale Twojego królestwa
i niech głoszą Twoją potęgę.

(2 Kor 8,9)
Jezus Chrystus, będąc bogaty, dla was stał się ubogim, aby was swoim ubóstwem ubogacić.

(Łk 16,9-15)
Jezus powiedział do swoich uczniów: Pozyskujcie sobie przyjaciół niegodziwą mamoną, aby gdy /wszystko/ się skończy, przyjęto was do wiecznych przybytków. Kto w drobnej rzeczy jest wierny, ten i w wielkiej będzie wierny; a kto w drobnej rzeczy jest nieuczciwy, ten i w wielkiej nieuczciwy będzie. Jeśli więc w zarządzie niegodziwą mamoną nie okazaliście się wierni, prawdziwe dobro kto wam powierzy? Jeśli w zarządzie cudzym dobrem nie okazaliście się wierni, kto wam da wasze? żaden sługa nie może dwom panom służyć. Gdyż albo jednego będzie nienawidził, a drugiego miłował; albo z tamtym będzie trzymał, a tym wzgardzi. Nie możecie służyć Bogu i mamonie. Słuchali tego wszystkiego chciwi na grosz faryzeusze i podrwiwali sobie z Niego. Powiedział więc do nich: To wy właśnie wobec ludzi udajecie sprawiedliwych, ale Bóg zna wasze serca. To bowiem, co za wielkie uchodzi między ludźmi, obrzydliwością jest w oczach Bożych.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Nauczanie Jezusa jest pełne pozornych sprzeczności. Jedną z nich usłyszymy w dzisiejszej Ewangelii: „Kto będzie się starał zachować swoje życie, straci je; a kto je straci, zachowa je”. O prawdziwości tych słów przekonał się św. Marcin z Tours (316-397), którego wspominamy w dzisiejszej liturgii. W oczach świata tracił wszystko na rzecz ubogich. Jednak dzięki takiej postawie odnalazł prawdziwe życie – życie wieczne. Niech uczestnictwo w eucharystycznej Ofierze uczy nas mądrego tracenia własnego życia.

Ks. Dariusz Kwiatkowski, „Oremus” listopad 2011, s. 57

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Wezwani do zjednoczenia z Bogiem

Panie, ponieważ Ty pierwszy mnie umiłowałeś, spraw, abym i ja mógł odpłacić Ci miłością (1 J 4, 19)

„Dla nieśmiertelności Bóg stworzył człowieka — uczynił go obrazem swej własnej wieczności” (Mdr 2, 23). Bóg stworzył człowieka na swój obraz, by podnieść go na najwyższy stopień, jaki człowiek może osiągnąć: osobiste zjednoczenie z Nim. Wszystkie dary natury i łaski, których udzielił człowiekowi, cała historia zbawienia i samo Objawienie zmierzają do tego celu. „Bóg — stwierdza Sobór Watykański II — powołał i powołuje człowieka, aby przylgnął do Niego całą swą naturą, w wiecznym uczestnictwie nieskazitelnego życia Bożego” (KDK 18). On „w nadmiarze swej miłości zwraca się do ludzi jak do przyjaciół i obcuje z nimi, aby ich zaprosić do wspólnoty z sobą i przyjąć ich do niej” (KO 2). Stworzony tak, aby mógł osiągnąć ten cel najwyższy, człowiek odczuwa tęsknotę za nieskończonością, za Bogiem, za wiecznością i doświadcza, że dobra doczesne nie mogą go zadowolić. Tylko Bóg może „odpowiedzieć najgłębszym pragnieniom serca ludzkiego” (KDK 41); tylko łącząc się z Nim człowiek znajduje pokój, zaspokojenie swoich dążności, swojego pragnienia miłości oraz szczęśliwości wiecznej. „Stworzyłeś nas dla siebie, o Panie, i niespokojne jest nasze serce, dopóki nie spocznie w Tobie” (św. Augustyn: Wyznania I, 1, 1).

Życie człowieka nabiera prawdziwego znaczenia i wartości wtedy, kiedy staje się powrotem do tego Boga, który go stworzył dla siebie, gdy staje się odpowiedzią temu Bogu, który go wzywa do zjednoczenia z sobą. Gdyby Pismo święte nie potwierdzało nam prawdy tego twierdzenia, można by pomyśleć, że to sen czy pobożne złudzenie; lecz słowo Boże jest jasne, a ostateczne słowo wypowiedziało samo Słowo Boga, które ciałem się stało: „Jeśli Mnie kto miłuje, będzie zachowywał moją naukę, a Ojciec mój umiłuje go i przyjdziemy do niego, i będziemy w nim przebywać” (J 14, 23). To powiedział Jezus; nie można więc o tym wątpić. Zjednoczenie z Bogiem jest możliwe dla człowieka i dokonuje się przez miłość, czyli przez miłość teologiczną, którą Duch Święty rozlewa w sercu każdego wierzącego. Kto żyje w miłości, już jest na drodze, owszem, już żyje swoim zjednoczeniem z Bogiem. „Kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim” (1 J 4,16).

O Panie, muszę Cię posiąść w pełni, aby zaspokoić moje gorące pragnienie miłości... A Ty, o Panie, przez swą łaskawość wysłuchaj i patrz na to pragnienie, które sam we mnie wzbudziłeś. Ty chcesz i możesz zadowolić to serce stworzone na to, by Cię posiadać. Jedynie nieskończonością, którą jesteś sam, możesz zaspokoić tę nienasyconą potrzebę życia i miłości.
   Ty, jak najczulsza matka, pragniesz tego boskim ogniem. Któż może zmierzyć i przeniknąć miłość nieskończoną, jaką masz dla człowieka, który jest dziełem rąk Twoich?... O tak! Muszę Cię posiadać w pełni, by nasycić serce moje i zaspokoić nieskończoną potrzebę miłości, która je pożera... Serce człowieka jest przepaścią. Ty sam, o Boże, znasz jej głębię i sam możesz ją wypełnić; wszelkie stworzenie jest marne, nie dorasta do tego. Nie ma w nim oparcia ani pełności, ani nasycenia, ani prawdziwego dobra, ani bezinteresowności, ani skutecznej woli, by zaspokoić nasze biedne serce... Gdzie znajdę tak wielka miłość i tyle życia, które zaspokoiłyby tę nienasyconą potrzebę miłości i życia, jaką Ty, o Panie, wszczepiłeś we mnie? Ach! Potrzeba centrum, prawdziwego i doskonałego ogniska, abym posiadła wolną przestrzeń i wzajemność. A gdzie je znajdę, jeśli nie w Tobie jedynie, o Panie, dla Ciebie bowiem serce nasze zostało stworzone (bł. M. Teresa de Soubiran).

O Jezu, kto mi udzieli łaski, by być jednym duchem z Tobą? Ja niewątpliwie, o Panie, odrzucając mnóstwo stworzeń, pragnę jedynie Twojej jedności! O Boże, Ty jeden tylko jesteś samą jednością, jakiej potrzebuje dusza moja! O drogi przyjacielu mojego serca, zjednocz tę jedyną biedną duszę moją z jedyną Twoją dobrocią! Ty jesteś cały mój, kiedyż ja będę cały Twój? Magnes przyciąga żelazo i spaja je ze sobą. Panie Jezu... bądź magnesem mojego serca, przyciśnij, pociągnij, złącz na zawsze z ojcowskim sercem swoim mojego ducha! O, ponieważ stworzyłeś mnie dla siebie, dlaczego nie jestem w Tobie? Zanurz tę kroplę, jaką jest mój duch, którego mi dałeś, w morzu swojej dobroci, z której pochodzi, Panie. Ponieważ Twoje serce miłuje mnie, dlaczego nie porywa mnie do siebie, skoro tak gorąco tego pragnę? Pociągnij mię, a pobiegnę za Twoim urokiem, by rzucić się w Twoje ramiona i nie odchodzić już stamtąd na wieki wieków (św. Franciszek Salezy).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 422

Do góry

Książka na dziś

Kalendarz trójdzielny 2018 - Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie!

Kalendarz trójdzielny 2018 - Ojczyznę wolną pobłogosław, Panie!

Wyjątkowe kalendarze trójdzielne. 

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.