23 CZERWCA 2017

Piątek

Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa

Dzisiejsze czytania: Pwt 7,6-11; Ps 103,1-4.6-8.10; 1J 4,7-16; Mt 11,29ab; Mt 11,25-30

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Jezus działa w mocy Ducha

Dzisiejsze czytania

(Pwt 7,6-11)
„Ty jesteś narodem poświęconym twojemu Panu Bogu. Ciebie wybrał twój Pan Bóg, byś spośród wszystkich narodów, które są na powierzchni ziemi, był ludem będącym Jego szczególną własnością. Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie wszystkie narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz dlatego, że Pan was umiłował. Chce On wam dochować przysięgi danej waszym przodkom. Wyprowadził was mocną ręką i wybawił was z domu niewoli z ręki faraona, króla egipskiego. Uznaj więc, że Pan, twój Bóg, jest Bogiem, Bogiem wiernym, zachowującym przymierze i miłość do tysięcznego pokolenia względem tych, którzy Go kochają i strzegą Jego praw, lecz który odpłaca każdemu z nienawidzących Go, niszcząc go. Nie pozostawia bezkarnie tego, kto Go nienawidzi, odpłacając jemu samemu. Strzeż przeto poleceń, praw i nakazów, które ja tobie polecam dzisiaj pełnić”.

(Ps 103,1-4.6-8.10)
REFREN: Bóg jest łaskawy dla swoich czcicieli.

Błogosław, duszo moja, Pana,
i wszystko, co jest we mnie, święte imię Jego.
Błogosław, duszo moja, Pana
i nie zapominaj o wszystkich Jego dobrodziejstwach.

On odpuszcza wszystkie twoje winy,
i leczy wszystkie choroby.
On twoje życie ratuje od zguby,
obdarza cię łaską i zmiłowaniem.

Dzieła Pana są sprawiedliwe,
wszystkich uciśnionych ma w swojej opiece.
Drogi swoje objawił Mojżeszowi,
swoje dzieła synom Izraela.

Miłosierny jest Pan i łaskawy,
nieskory do gniewu i bardzo cierpliwy.
Nie postępuje z nami według naszych grzechów
ani według win naszych nam nie odpłaca.

(1J 4,7-16)
Umiłowani, miłujmy się wzajemnie, ponieważ miłość jest z Boga, a każdy, kto miłuje, narodził się z Boga i zna Boga. Kto nie miłuje, nie zna Boga, bo Bóg jest miłością. W tym objawiła się miłość Boga ku nam, że zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu. W tym przejawia się miłość, że nie my umiłowaliśmy Boga, ale że On sam nas umiłował i posłał Syna swojego jako ofiarę przebłagalną za nasze grzechy. Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować. Nikt nigdy Boga nie oglądał. Jeżeli miłujemy się wzajemnie, Bóg trwa w nas i miłość ku Niemu jest w nas doskonała. Poznajemy, że my trwamy w Nim, a On w nas, bo udzielił nam ze swego Ducha. My także widzieliśmy i świadczymy, że Ojciec zesłał Syna jako Zbawiciela świata. Jeśli kto wyznaje, że Jezus jest Synem Bożym, to Bóg trwa w nim, a on w Bogu. Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam. Bóg jest miłością: kto trwa w miłości, trwa w Bogu, a Bóg trwa w nim.

(Mt 11,29ab)
Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem.

(Mt 11,25-30)
W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: „Wysławiam Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić. Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Serce – najprostszy i dla każdego zrozumiały znak miłości, która jest istotą Boga. Jezus niecofający się przed cierpieniem, wierny aż do śmierci, objawia prawdę o Bogu, przełamuje nasz irracjonalny lęk i opór przed Nim. Nieraz wolimy poczekać ze zbliżeniem się do Niego, aż pozałatwiamy swoje trudne sprawy. Tymczasem to właśnie naśladowanie pokornego Zbawiciela może okazać się wyzwoleniem ze smutku i zamknięcia.

Ks. Jarosław Januszewski, „Oremus” maj 2008, s. 133-134

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

„Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam” (I J 4, 16)

Uroczystość Najświętszego Serca Jezusa jest świętem miłości Boga ku ludziom. Szczytem jej jest dar Jednorodzonego Syna Bożego, który umiłował świat „sercem ludzkim” (KDK 22), będącym narzędziem miłości nieskończonej. W tym właśnie znaczeniu należy rozważać dzisiejsze czytania biblijne. Pierwsze czytanie (Pwt 7, 6-11) mówi o miłości Boga w Starym Testamencie, objawionej przede wszystkim względem Izraela. Bóg wybrał ten naród nie dla szczególnych jego zasług, lecz przez dobrowolny wybór swojej miłości: „Pan wybrał was i znalazł upodobanie w was nie dlatego, że liczebnie przewyższacie wszystkie narody, gdyż ze wszystkich narodów jesteście najmniejszym, lecz ponieważ Pan was umiłował” (tamże 7-8). Historia Izraela znajduje tylko jedno wyjaśnienie: miłość Boga. Bóg z miłości Go wybrał, uwolnił z z Egiptu, zawarł z Nim przymierze, dał mu w posiadanie Ziemię Obiecaną; z jego rodu narodził się Zbawiciel. Na tej historii wzoruje się historia każdego człowieka: „Ukochałem cię odwieczną miłością, dlatego też zachowałem dla ciebie łaskawość” (Jr 31, 3). Bóg powołuje do istnienia miłością, przez miłość rządzi i kieruje życiem każdego stworzenia, pragnąc uczynić je uczestnikami swojej szczęśliwości wiecznej. Prawdziwie On „pierwszy nas umiłował” (I J 4, 19).

Na tej prawdzie skupia się drugie czytanie (tamże 7-16), bo prawda ta wypływa z innej, jeszcze większej: „Bóg jest miłością” (tamże 8, 16). Ponieważ Bóg jest miłością, również wszystkie Jego dzieła są miłością; a dziełem w szczególny sposób dowodzącym takiej miłości jest fakt, że On „zesłał Syna swego Jednorodzonego na świat, abyśmy życie mieli dzięki Niemu” (tamże 9). Aby stworzyć człowieka z nicości, wystarczył prosty akt woli Boga; by odkupić Go od zła, Bóg zobowiązał swojego Syna, aby przyjął ciało ludzkie i ofiarował je „jako przebłaganie za nasze grzechy” (tamże 10). Patrząc na Syna Bożego, który wyniszczył samego siebie do tego stopnia, że przyjął „postać sługi” (Flp 2, 7), by stać się sługą ludzi i umrzeć za nich na krzyżu, wszyscy ludzie mogą powtórzyć: „Myśmy poznali i uwierzyli miłości, jaką Bóg ma ku nam” (1 J 4, 16). Głębsze zrozumienie tej tajemnicy sprawia, że i możemy miłować doskonale, przede wszystkim Boga, który pierwszy nas umiłował, a w Nim braci, będących tak samo jak my przedmiotem tej miłości: „Umiłowani, jeśli Bóg tak nas umiłował, to i my winniśmy się wzajemnie miłować” (tamże 11).

Ewangelia (Mt 11, 25-30) przybliża człowiekowi jeszcze bardziej miłość Boga, ukazując ją w postępowaniu Jezusa, który jest „cichy i pokorny sercem” (tamże 29). On odnosi się z bezgraniczną litością do wszystkich cierpień i nędz ludzkości, mówiąc: „Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię” (tamże 28). Grzech najbardziej uciska serce człowieka. Jezus, aby uwolnić go od tego ciężaru, wziął go na siebie i zaniósł na krzyż, niszcząc go przez swoją śmierć. Dlatego nie nuży się idąc na poszukiwanie grzeszników, aby ich zbawić jako marnotrawnych synów i przyprowadzić do miłości Ojca; szuka kobiet upadłych, by je sprowadzić na drogę dobra. Jako warunku żąda jedynie, aby przyszli do Niego, wierzyli w Niego, zgodzili się zastąpić uciskający ich ciężar grzechu słodkim jarzmem Jego prawa. „Weźcie moje jarzmo na siebie... albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie” (tamże 29-30). Prawo Chrystusa jest „jarzmem”, ponieważ wymaga opanowania ludzkich namiętności, zaparcia się egoizmu, lecz jest jarzmem „słodkim i lekkim”, ponieważ jest prawem miłości. Im bardziej ludzie potrafią naśladować słodycz i pokorę Serca Chrystusowego, tym więcej doświadczą, jak słodko jest wypełniać w posłuszeństwie wolę Ojca, że słodko jest miłować tak, jak On umiłował, nawet wówczas, gdy miłość wymaga największych ofiar. „Uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych” (tamże 29). Serce Chrystusa jest niewyczerpanym źródłem pociechy i zbawienia, a zarazem jest szkołą świętości.

Boże, Ojcze najlepszy, czcząc Serce Twojego Syna czcimy cuda Twojej miłości; niechaj z tego niewyczerpanego źródła spłynie na nas obfitość Twych darów.
Niechaj Sakrament Twojej Miłości, o Boże, pociągnie nas ku Chrystusowi, Twojemu Synowi, abyśmy ożywieni tą samą miłością, mogli rozpoznać w braciach Jego oblicze (Mszał Polski: kolekta; modlitwa po Komunii).

O Panie, rozraduj duszę sługi Twojego, do Ciebie bowiem wznoszę duszę moją. Ty istotnie jesteś pełen słodyczy i łagodności... Znosisz nasze nędze i mimo wszystko oczekujesz od nas prośby, aby nas udoskonalać. A kiedy Cię prosimy, chętnie przyjmujesz nasze modlitwy i wysłuchujesz ich.. . Rozraduj duszę sługi Twego, do Ciebie bowiem. Panie, wznoszę duszę moją. A w jaki sposób ją wzniosłem? Tak jak mogłem według sił, których mi udzieliłeś, tak jak mi się udało pochwycić ją, gdy uciekała... O Panie, Ty jesteś słodki i łagodny! Jesteś łagodny, ponieważ mnie znosisz. Z powodu mej choroby szukam rozproszenia. Ulecz mnie, a powrócę do zdrowia! Umocnij mnie, a będę silny. Lecz dopóki nie uczynisz mnie takim, znoś mnie, ponieważ Ty, Panie, jesteś słodki i łagodny (św. Augustyn).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. II, str. 497

Do góry

Książka na dziś

Jezus działa w mocy Ducha

Jezus działa w mocy Ducha

ks. Michał Olszewski

Charyzmaty są ogromnym darem dla wspólnoty Kościoła. Jeśli jednak doświadczenie charyzmatyczne staje się dla nas celem samym w sobie, trudniej odkryć najważniejszą prawdę, że Jezus to Bóg mocny. Jedynie On, działając w mocy Ducha, jest w stanie nas uzdrowić oraz uwolnić od lęku, którego głównym źródłem w naszym życiu jest grzech. Oczyszczając nasze serca, umożliwia nam otwarcie się na dary Ducha i na osobiste spotkanie z Nim. Ks. Michał Olszewski w trzeciej książce ze swojego cyklu charyzmatycznego (wcześniejsze to: Żyć w Duchu Świętym i Bóg daje charyzmaty) radzi wszystkim pragnącym doświadczyć osobistego spotkania z mocą Boga, jak w sposób zgodny z nauczaniem Kościoła korzystać z bogactwa darów Ducha. Przypomina o ogromnej sile sakramentów, uzdalniającej człowieka do prawdziwego otwarcia się na doświadczenia charyzmatyczne i umożliwiającej uzdrowienie oraz oczyszczenie. Opowiada też historie ludzi, którzy dzięki mocy Bożej przeżyli głęboką przemianę, za sprawą której są zdolni do przeżywania na nowo radości ze swojej wiary, w każdym miejscu i czasie. Naturalną konsekwencją cudu jest umocnienie wiary człowieka. Poczucie Bożej mocy i Bożej obecności. Jest jednak jeden warunek, który trzeba spełnić, żeby to się dokonało. Potrzeba mianowicie otwartego serca. Potrzeba powiedzenia: „Zgadzam się. Zgadzam się na Twoją obecność. Na doświadczenie Twojej mocy, zgadzam się, abyś zadziałał w moim życiu” (fragment książki)

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.