12 SIERPNIA 2017

Sobota

Dzień powszedni

Dzisiejsze czytania: Pwt 6,4-13; Ps 18,2-3.7.47.51; 2 Tm 1,10b; Mt 17,14-20

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Jego miłość Cię uleczy

Dzisiejsze czytania

(Pwt 6,4-13)
Mojżesz mówił do ludu: Słuchaj, Izraelu, Pan, nasz Bóg - Pan jedyny. Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, z całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił. Niech pozostaną w twym sercu te słowa, które ja ci dziś nakazuję. Wpoisz je twoim synom, będziesz o nich mówił przebywając w domu, w czasie podróży, kładąc się spać i wstając ze snu. Przywiążesz je do twojej ręki jako znak. Niech one ci będą ozdobą przed oczami. Wypisz je na odrzwiach swojego domu i na twoich bramach. Gdy Pan, Bóg twój, wprowadzi cię do ziemi, o której poprzysiągł przodkom twoim: Abrahamowi, Izaakowi i Jakubowi, że da tobie miasta wielkie i bogate, których nie budowałeś, domy pełne wszelkich dóbr, których nie zbierałeś, wykopane studnie, których nie kopałeś, winnice i gaje oliwne, których nie sadziłeś, kiedy będziesz jadł i nasycisz się - strzeż się, byś nie zapomniał o Panu, który cię wyprowadził z ziemi egipskiej, z domu niewoli. Będziesz się bał Pana, Boga swego, będziesz Mu służył i na Jego imię będziesz przysięgał.

(Ps 18,2-3.7.47.51)
REFREN: Miłuję Ciebie, Panie, mocy moja

Miłuję Cię, Panie, mocy moja.
Panie, opoko moja i twierdzo, mój wybawicielu;
Boże, skało moja, na którą się chronię,
tarczo moja, mocy zbawienia mego i moja obrono.

Wzywałem Pana w moim utrapieniu,
wołałem do mojego Boga;
i głos mój usłyszał ze swojej Świątyni,
dotarł mój krzyk do Jego uszu.

Niech żyje Pan, niech będzie błogosławiona moja opoka,
niech będzie wywyższony mój Bóg i Zbawca.
Ty dajesz wielkie zwycięstwo królowi
i okazujesz łaskę dla Twego pomazańca.

(2 Tm 1,10b)
Nasz Zbawiciel Jezus Chrystus śmierć zwyciężył, a na życie rzucił światło przez Ewangelię.

(Mt 17,14-20)
Pewien człowiek zbliżył się do Jezusa i padając przed Nim na kolana, prosił: Panie, zlituj się nad moim synem! Jest epileptykiem i bardzo cierpi; bo często wpada w ogień, a często w wodę. Przyprowadziłem go do Twoich uczniów, lecz nie mogli go uzdrowić. Na to Jezus odrzekł: O, plemię niewierne i przewrotne! Jak długo jeszcze mam być z wami; jak długo mam was cierpieć? Przyprowadźcie Mi go tutaj! Jezus rozkazał mu surowo, i zły duch opuścił go. Od owej pory chłopiec odzyskał zdrowie. Wtedy uczniowie zbliżyli się do Jezusa na osobności i pytali: Dlaczego my nie mogliśmy go wypędzić? On zaś im rzekł: Z powodu małej wiary waszej. Bo zaprawdę, powiadam wam: Jeśli będziecie mieć wiarę jak ziarnko gorczycy, powiecie tej górze: Przesuń się stąd tam!, a przesunie się. I nic niemożliwego nie będzie dla was.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Jak ja was umiłowałem

Panie Jezu, obyśmy mogli miłować się wzajemnie, tak jak Ty nas umiłowałeś (J 15,12)

Ostateczny rys, który udoskonala miłość braterską i daje jej najwyższy wyraz, nakreśla Jezus w mowie pożegnalnej do uczniów. Ma ich wkrótce opuścić: „Dokąd Ja idę, wy pójść nie możecie” (J 13, 35). Lecz coś z Niego powinno pozostać wśród nich, aby przedłużyć Jego obecność: „Przykazanie nowe daję wam, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem, żebyście i wy tak się miłowali wzajemnie” (tamże 34). Miłość, jaką On okazał swoim uczniom, powinna pozostać wśród nich i objawiać się w ich wzajemnej miłości. „Trwajcie w miłości mojej” (J 15, 10), powie zaraz potem; trwać nie tylko po to, aby radować się nią osobiście, lecz aby żyć tą miłością we wzajemnym obcowaniu. To będzie znamienną cechą, po której ludzie będą ich poznawać: „Po tym wszyscy poznają, żeście uczniami moimi, jeśli będziecie się wzajemnie miłowali” (J 13, 35), i to będzie najmocniejszym świadectwem ich łączności z Chrystusem.

Nakaz miłości obowiązujący w Starym Testamencie: „będziesz miłował bliźniego swego jak siebie samego”, potwierdzony przez Chrystusa, zostaje uzupełniony, owszem, zastąpiony nowym: „Miłujcie się tak, jak Ja was umiłowałem”. Dawny nakaz już wtedy zyskał wyższy wymiar, gdy Jezus ukazał miłość Ojca niebieskiego jako wzór i podstawę miłości braterskiej. Lecz miłość ta, chociaż ukazana już na tyle sposobów poprzez stworzenie, Opatrzność, odkupienie, jest mniej dostępna ludziom, którzy muszą poznać miłość Bożą swoim ludzkim sercem. I Chrystus ukazuje swoje serce: „jak Ja was umiłowałem, tak również wy się miłujcie”. Miłość Chrystusa, która wyraża na sposób ludzki nieskończoną miłość Ojca niebieskiego, staje się normą nowego prawa: nowego przykazania, Jego przykazania. „To jest moje przykazanie: abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem” (J 15, 12). Teraz już miłość braterską będzie określała nie miara ludzka, lecz boska, miara miłości Chrystusowej. Granice znikają; nie ma już miary wiążącej. Im bardziej chrześcijanin wnika w tajemnicę nieskończonej miłości Chrystusa, tym głębiej rozumie, dokąd sięgać ma jego miłość do braci.

O słodki Panie, dałeś nam słodkie przykazanie. Ty istotnie mówisz: „Dałem wam przykazanie nowe, abyście się wzajemnie miłowali, tak jak Ja was umiłowałem.” Dajesz nam przykazanie miłości, Ty, który nas umiłowałeś i oczyściłeś z naszych grzechów w swojej krwi.
O przykazanie dobre, przykazanie słodkie, przykazanie rozkoszne, przykazanie życiodajne, przykazanie zbawienia wiecznego. W tym przykazaniu streszcza się całe Prawo i Prorocy... Ta miłość jest perłą bezcenną, którą Twoja oblubienica, o Panie, znalazłszy, sprzedaje wszystko, aby ją nabyć. To jest owa drabina, jaką we śnie widział Jakub wznoszącą się aż do nieba... Istotnie, jak aniołowie po niej zstępują, tak my wstępujemy do aniołów, gdyż bez tej drabiny nikt nie może wstąpić do królestwa niebieskiego... O Panie, który nam dajesz przykazanie miłowania brata, sam chcesz, aby Cię miłowali Twoi słudzy całym sercem. Niewielka to rzecz, aby sługa tak miłował swojego pana, jak on go miłuje (B. Oglerio).

Kiedy rozkazałeś swojemu ludowi kochać bliźniego jak siebie samego, wtedy jeszcze nie zstąpiłeś na ziemię, o Panie; wiedząc zaś dobrze, jak dalece człowiek kocha siebie samego, nie mogłeś nakazać swoim stworzeniom większej miłości bliźniego. Ale skoro dałeś swoim Apostołom nowe przykazanie, swoje własne przykazanie... już nie mówisz, że mają miłować bliźniego jak siebie samych, lecz miłować go tak, jak Ty ich miłować będziesz aż do skończenia wieków.
Ach! Panie, wiem, że nie nakazujesz rzeczy niemożliwych, znasz lepiej niż ja sam moją słabość, moją niedoskonałość, wiesz dobrze, że nigdy nie mogłabym kochać mych sióstr tak, jak Ty je kochasz, jeżeli Ty sam, o mój Jezu, nie będziesz ich kochał we mnie. Chcąc mi udzielić tej łaski, dałeś przykazanie nowe. O! jakże jest mi ono drogie, ponieważ daje mi pewność, że chcesz kochać we mnie wszystkich, których rozkazałeś mi miłować.
O tak, czuję to, że kiedy jestem miłosierna, wtedy Ty sam, Jezu, działasz we mnie; im mocniej jestem z Tobą zjednoczona, tym bardziej kocham wszystkie moje siostry (św. Teresa od Dzieciątka Jezus: Dzieje duszy, r. 10; Rps C, fo 12v).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. III, str. 34

Do góry

Książka na dziś

Jego miłość Cię uleczy

Jego miłość Cię uleczy

o. Dominik Chmielewski

Ks. Dominik Chmielewski, kapłan katolicki, salezjanin, należy do Salezjańskiej Wspólnoty Zakonnej w Lądzie nad Wartą. Zanim został kapłanem, był mistrzem wschodnich sztuk walki. Niniejsza książka ks. Dominika Chmielewskiego jest porywającym studium na temat tożsamości chrześcijan, umiłowanych dzieci Boga, oraz wściekłych ataków szatana, aby skraść i zniszczyć naszą tożsamość synów i córek Boga. W swojej książce autor daje proste odpowiedzi na wiele dylematów, jakie targają sumieniami współczesnych katolików, żyjących w świecie coraz bardziej przypominającym bezładne pustkowie, o którym na samym początku mówi Księga Rodzaju. Autor pokazuje, jak niewiele trzeba, aby owo pustkowie zamienić w pełen harmonii, piękna i miłości kwitnący ogród. "Istotą naszego życia duchowego jest więc dążenie, aby jak najmocniej i najskuteczniej otwierać się na Bożą miłość, która ma moc przemienić nasze życie i dać nam upragnione szczęście. Otwierając się na tak wspaniałą Dobrą Nowinę o Bogu zakochanym w Tobie i Twoim niesamowitym przeznaczeniu na całą wieczność, musisz jednak zobaczyć, że czeka Cię trudna, ale niesamowita walka z mocami ciemności, które zrobią wszystko, żebyś nie odkrył planu Boga dla Ciebie, nie przyjął swojej niezwykłej tożsamości i nie żył zwycięskim życiem w swoim powołaniu i fascynującej misji na ziemi. Bardzo często będą to czynić przez nieustanne kłamanie na Twój temat, na temat innych ludzi, przez fałszowanie obrazu Boga Abba, przez zniewalanie Cię grzechami ciężkimi, namawiając Cię jednocześnie, żebyś się z nich nie spowiadał lub źle się spowiadał, lub w ogóle dał sobie spokój z jakąkolwiek walką duchową. W efekcie Twoje życie może toczyć się w mocy diabelskiego przekleństwa, przestrzeni, która jest bardzo mroczna, pełna bólu i cierpienia." (fragment książki)

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.