4 GRUDNIA 2017

Poniedziałek

Dzień powszedni

Dzisiejsze czytania: Iz 2,1-5 lub Iz 4,2-6; Ps 122,1-2.4-9; Ps 80,4; Mt 8,5-11

Rozważania: Ewangeliarz OP, Oremus, O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Książka na dziś: Jak zostać świętym? - (CD audiobook) Lekcje fryzjera, surfera i emerytowanego gangstera

Dzisiejsze czytania

(Iz 2,1-5)
Widzenie Izajasza, syna Amosa, dotyczące Judy i Jerozolimy: Stanie się na końcu czasów, że góra świątyni Pańskiej stanie mocno na wierzchu gór i wystrzeli ponad pagórki. Wszystkie narody do niej popłyną, mnogie ludy pójdą i rzekną: Chodźcie, wstąpmy na Górę Pańską do świątyni Boga Jakubowego! Niech nas nauczy dróg swoich, byśmy kroczyli Jego ścieżkami. Bo Prawo wyjdzie z Syjonu i słowo Pańskie - z Jeruzalem. On będzie rozjemcą pomiędzy ludami i wyda wyroki dla licznych narodów. Wtedy swe miecze przekują na lemiesze, a swoje włócznie na sierpy. Naród przeciw narodowi nie podniesie miecza, nie będą się więcej zaprawiać do wojny. Chodźcie, domu Jakuba, postępujmy w światłości Pańskiej!

lub

(Iz 4,2-6)
W owym dniu Odrośl Pana stanie się ozdobą i chwałą, a owoc ziemi przepychem i krasą dla ocalałych z Izraela. I będzie tak: Ten, kto pozostał żywy na Syjonie, i który się ostał w Jeruzalem, każdy będzie nazwany świętym i wpisany do księgi życia w Jeruzalem. Gdy Pan obmyje brud Córy Syjońskiej i krew rozlaną oczyści wewnątrz Jeruzalem tchnieniem sądu i tchnieniem pożogi, wtedy Pan przyjdzie spocząć na całej przestrzeni góry Syjonu i na tych, którzy się tam zgromadzą, we dnie jako obłok z dymu, w nocy jako olśniewający płomień ognia. Albowiem nad wszystkim Chwała Pana będzie osłoną i namiotem, by za dnia dać cień przed skwarem, ucieczkę zaś i schronienie przed nawałnicą i ulewą.

(Ps 122,1-2.4-9)
REFREN: Idźmy z radością na spotkanie Pana

Ucieszyłem się, gdy mi powiedziano:
„Pójdziemy do domu Pana”.
Już stoją nasze stopy
w twoich bramach, Jeruzalem.

Tam wstępują pokolenia Pańskie,
aby zgodnie z prawem Izraela wielbić imię Pana.
Tam ustawiono trony sędziowskie,
trony domu Dawida.

Proście o pokój dla Jeruzalem:
Niech żyją w pokoju, którzy cię miłują.
Niech pokój panuje w twych murach,
a pomyślność w twoich pałacach.

Ze względu na braci moich i przyjaciół
będę wołał: „Pokój z tobą”.
Ze względu na dom Pana, Boga naszego,
modlę się o dobro dla ciebie.

(Ps 80,4)
Panie, Boże nasz, przyjdź, aby nas uwolnić, okaż swoje oblicze, a będziemy zbawieni.

(Mt 8,5-11)
Gdy Jezus wszedł do Kafarnaum, zwrócił się do Niego setnik i prosił Go, mówiąc: Panie, sługa mój leży w domu sparaliżowany i bardzo cierpi. Rzekł mu Jezus: Przyjdę i uzdrowię go. Lecz setnik odpowiedział: Panie, nie jestem godzien, abyś wszedł pod dach mój, ale powiedz tylko słowo, a mój sługa odzyska zdrowie. Bo i ja, choć podlegam władzy, mam pod sobą żołnierzy. Mówię temu: Idź! - a idzie; drugiemu: Chodź tu! - a przychodzi; a słudze: Zrób to! - a robi. Gdy Jezus to usłyszał, zdziwił się i rzekł do tych, którzy szli za Nim: Zaprawdę powiadam wam: U nikogo w Izraelu nie znalazłem tak wielkiej wiary. Lecz powiadam wam: Wielu przyjdzie ze Wschodu i Zachodu i zasiądą do stołu z Abrahamem, Izaakiem i Jakubem w królestwie niebieskim.

Do góry

Rozważania do czytań

Ewangeliarz OP

Do góry

Oremus

Wojna trwa właściwie nieustannie. Widzimy w telewizji wystraszone twarze uciekinierów, czytamy pełne nienawiści słowa w gazetach. Ktoś próbuje tłumaczyć. Ale wojna podchodzi wciąż bliżej i bliżej. Czai się w domach, tępa, cicha wojna bez amunicji i wybuchów bomb. Jesteśmy chorzy na wojnę, na nieprzebaczenie. Adwent – to kolejna, nieśmiała próba chodzenia po drogach nadziei, że „wystarczy tylko słowo” (Mt 8,8), abyśmy odzyskali zdrowie i pojednani mogli zaśpiewać: „Chwała na wysokości, a pokój na ziemi”.

O. Wojciech Czwichocki, „Oremus” grudzień 2008, s. 9

Do góry

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny OCD

Powołani do świętości

„Wzbudź Twą potęgę, o Panie, i przyjdź nas zbawić, przyjdź nas uświęcić” (Ps 80, 3)

Św. Paweł, pisząc do chrześcijan w Koryncie, kieruje swój list „do uświęconych w Jezusie Chrystusie i powołanych do świętości wespół ze wszystkimi, którzy na każdym miejscu wzywają imienia Pana naszego Jezusa Chrystusa” (1 Kor 1, 2). Ci wszyscy, którzy wierzą w Chrystusa, do jakiegokolwiek narodu by należeli, są istotnie „powołani do świętości”; znaczy to w języku Apostoła, że przede wszystkim należą do Boga, że są Mu poświęceni przez chrzest, a zatem na mocy tego poświęcenia mają stać się osobiście świętymi.

Jak zbawienie tak i świętość ofiarowana jest wszystkim ludziom. „Bądźcie świętymi, ponieważ Ja jestem święty” (Kpł 11, 44) powiedział Bóg do ludu izraelskiego, a Jezus uzupełnił: „Bądźcie doskonali, jak doskonały jest Ojciec wasz niebieski” (Mt 5, 48). Tych słów Pan nie skierował do jakiejś grupy wybranej, nie zwrócił się z nimi do swoich Apostołów ani zaufanych, lecz wypowiedział je wobec wielkiej rzeszy, która szła za Nim. On, Święty w całym tego słowa znaczeniu, przyszedł uświęcić wszystkich ludzi i wszystkim ofiaruje środki potrzebne nie tylko do zbawienia, lecz także do uświęcenia; „Ja przyszedłem po to, aby [owce] miały życie, i miały je w obfitości” (J 10, 10).

Kościół niestrudzenie i z naciskiem powtarza tę naukę Pana: „Niech nikt nie myśli, że... [świętość] jest obowiązkiem jedynie garstki wybranej wśród wielu ludzi, inni zaś mogą się zadowolić niższym stopniem cnoty. Prawo to obejmuje bezwzględnie wszystkich... bez żadnego wyjątku” (Pius XI: AAS 1923, s. 50). W szczególny sposób powszechne powołanie do świętości potwierdził Sobór Watykański II: „Wszyscy w Kościele, niezależnie od tego, czy należą do hierarchii, czy są przedmiotem jej funkcji pasterskiej, powołam są do świętości... Pan Jezus, Boski Nauczyciel i wzór wszelkiej doskonałości, głosił wszystkim razem i każdemu z osobna; głosił uczniom swoim, jakiegokolwiek stanu, świętość życia, której sam jest sprawcą i dokonawcą” (KK 39. 40). Sam człowiek nie znajdzie w sobie sił i środków do uświęcenia; Bóg jeden jest święty i Bóg jeden może go uświęcić. Lecz sam Bóg chce być uświęcicielem swoich stworzeń i w Jezusie ofiaruje każdemu człowiekowi w obfitości środki do uświęcenia.

O Boże mój, jak umiesz pokazać, że jesteś wszechmocny! Próżna rzecz szukać dowodów, by przekonać nas o tym, czego Ty chcesz! Przeciwnie, każdemu ludzkiemu rozumowi jasno ukazujesz, że cokolwiek Ty chcesz, jest możliwe, i żeby wszystko stało się łatwe, dość jest kochać Cię naprawdę i dla miłości Twojej opuścić wszystko.
   Tu właśnie można powiedzieć, że tylko na pozór czynisz nam trudnym zachowanie przykazania; ja nie widzę go trudnym ani nic rozumiem tego, jak może być rzekomo wąska droga, która wiedzie do Ciebie. Nie jest to wąska ścieżka, lecz królewska droga. Ktokolwiek odważnie na nią wstaj ten idzie po niej bezpiecznie, ponieważ unika niebezpiecznych kroków i kamieni, o które mógłby się potknąć — chcę powiedzieć — okazji do obrażania Ciebie. Niebezpieczną ścieżką i prawdziwie wąską drogą ja nazywam tę, która z jednej strony wiedzie ponad głęboką, stromą przepaścią, z drugiej zaś strony ciągnie się samym brzegiem pochyłego urwiska; idący nią niebacznie, stoczy się w dół i marnie się rozbije.
   Kto Ciebie prawdziwie miłuje, o Dobro moje, ten idzie bezpiecznie szeroką, królewską drogą, daleką od urwisk i przepaści. Ledwo się na chwilę zachwieje, a Ty, Panie, już przy nim jesteś i rękę mu podajesz; i jeśli tylko Ciebie miłuje, a nie rzeczy tego świata, żaden upadek ani nawet wiele upadków nie będą mu na zgubę, bo idzie niziną pokory.
   Nie pojmuję, czemu ludzie tak się boją wstąpić na drogę doskonałości. Racz, o Panie, wedle boskiego miłosierdzia swego dać nam zrozumieć, jak niepewną jest drogą iść za światem i żyć wśród tylu jawnych niebezpieczeństw. Prawdziwe bezpieczeństwo znajdzie tylko ten, kto chodzi wytrwale Twoimi drogami. Niech oczy nasze będą utkwione w Tobie, a nie będziemy się obawiać, abyś Ty, Słońce Sprawiedliwości, ukrył się i pozostawił nas na drodze w ciemnościach i niebezpieczeństwie zguby; chyba gdybyśmy pierwsi Cię opuścili (św. Teresa od Jezusa: Życie 35, 13–14).

O. Gabriel od św. Marii Magdaleny, karmelita bosy
Żyć Bogiem, t. I, str. 40

Do góry

Książka na dziś

Jak zostać świętym? - (CD audiobook) Lekcje fryzjera, surfera i emerytowanego gangstera

Jak zostać świętym? - (CD audiobook) Lekcje fryzjera, surfera i emerytowanego gangstera

Szymon Hołownia

Jak zostać Świętym? Posłuchaj lekcji fryzjera, surfera i emerytowanego gangstera. Świętość to najfajniejsza rzecz, jaką może osiągnąć człowiek. A najfajniejsze w świętości jest to, że można zacząć próbować walczyć o nią dokładnie w każdym momencie. – Szymon Hołownia Jeśli chcesz być świętym… Nie musisz modlić się tyle co św. Faustyna Nie musisz rozbierać się do naga na rynku jak św. Franciszek Nie musisz pisać tylu listów co św. Ignacy To nie jest TWOJA droga. Jak zatem zostać świętym? W tym nagraniu usłyszysz o ludziach, którzy na wiele sposobów pokazali JAK realizować błogosławieństwa w życiu codziennym, zmagać się ze swoimi słabościami, i żyjąc w 100% na ziemi – w 100% być gotowym na niebo. A jeśli wciąż zastanawiasz się CO masz robić, aby być świętym – Świeci także dadzą Ci odpowiedź, choć pewnie zupełnie inną, niż się spodziewałeś…

Książka do nabycia w Księgarni Mateusza.